Moje przemyślenia

YouTube testuje reakcje - coraz częściej mówimy półsłówkami?

Szymon Barczak
10

YouTube testuje funkcję w serwisie, dzięki której użytkownicy mają możliwość wyrażania swoich emocji związanych z obejrzanym filmem nie tylko za pomocą komentarzy, które swoją drogą nierzadko są po prostu głupie, ale za pomocą sześciu typowo internetowych reakcji - LOL, OMG, EPIC, CUTE, WTF, FAIL. S...

YouTube testuje funkcję w serwisie, dzięki której użytkownicy mają możliwość wyrażania swoich emocji związanych z obejrzanym filmem nie tylko za pomocą komentarzy, które swoją drogą nierzadko są po prostu głupie, ale za pomocą sześciu typowo internetowych reakcji - LOL, OMG, EPIC, CUTE, WTF, FAIL. Serwis wychodzi naprzeciw użytkownikom, ale czy to, że użytkownicy mówią półsłówkami świadczy o nich dobrze?

Ludzie mają coraz więcej pracy, są coraz bardziej zabiegani, a ilość generowanych informacji jest przeogromna. Nic dziwnego, że formy komunikacji ograniczyły się w stronę minimalizmu - proste, zrozumiałe komunikaty w stu czterdziestu znakach na Twitterze, informacje przekazywane w formie czytelnych infografik na blogach. Z tego minimalizmu powstały też takie popularne serwisy jak Tumblr czy Soup. Coraz częściej mówimy jednak półsłówkami. YouTube zauważył ten trend i ma zamiar wprowadzić funkcję, dzięki której możemy dodać reakcję do danego wideo za pomocą jednego kliknięcia.

Do tej pory YouTube wychwytywał tego typu półsłówka i tagował nimi dany film, tworząc specjalne listy wyszukiwań, np. dla #lol.

Podobna funkcja została wprowadzona na Bloggerze, gdzie autor bloga ma jednak możliwość ustawienia własnych reakcji. Wdrożenie tej funkcji podsumowano m.in. takim stwierdzeniem:

With Reactions, readers can easily respond with one click, increasing feedback on posts.

Najwidoczniej taka forma wyrażania opinii sprawdziła się, dlatego Google postanowił przenieść ją do kolejnego swojego serwisu.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu