61

Xiaomi – firma, której nikt nie docenia

Patrząc na dzisiejszy układ rządzących rynkiem mobilnym, możemy zauważyć, że władzę sprawuje tu duopol Samsunga i Apple zgrabnie kreującego i rozwijającego najpopularniejsze segmenty rynku, coraz bardziej przyzwyczajając nas do swoich produktów. Mówiąc o smartfonach i tabletach nie możemy zapomnieć o gigantach takich jak LG, HTC, Huawei, Asus, Motorola, czy o mniejszych, regionalnych producentach. Jednym z […]

Patrząc na dzisiejszy układ rządzących rynkiem mobilnym, możemy zauważyć, że władzę sprawuje tu duopol Samsunga i Apple zgrabnie kreującego i rozwijającego najpopularniejsze segmenty rynku, coraz bardziej przyzwyczajając nas do swoich produktów.

Mówiąc o smartfonach i tabletach nie możemy zapomnieć o gigantach takich jak LG, HTC, Huawei, Asus, Motorola, czy o mniejszych, regionalnych producentach. Jednym z najpopularniejszych lokalnych, azjatyckich producentów smartfonów oraz prawdopodobnie w przyszłości tabletów jest Xiaomi, które jest znane prawdopodobnie większości użytkowników Androida lubiących modyfikacje jego wyglądu. Ekipa odpowiedzialna za stworzenie unikatowej modyfikacji systemu – MIUI, już jakiś czas temu przestawili światu swojego pierwszego smartfona, a następnie kolejnego i kolejnego, sprzedając ich miliony w naprawdę błyskawicznym tempie.

O chińskim tygrysie pisaliśmy na łamach Antyweba nie raz, np. przy okazji recenzji Xiaomi MI3 oraz przy zapowiedzi pierwszego tabletu twórców MIUI. Myślę, że pomimo znacznej promocji firmy na polskich blogach technologicznych, można zademonstrować światu dlaczego produkty tej filmy są  naprawdę ciekawą alternatywą smartfonów sygnowanych logiem Google.

Naprawdę kontrowersyjnie

Od samego początku nakładka Xiaomi przypominała połączenie systemu iOS od Apple z Androidem, czego efektem był system wyglądający jak pomieszanie iOS4 i… TouchWiz z Androida Froyo. Niezbyt popularna modyfikacja, chwilę po swojej premierze okazała się strzałem w dziesiątkę, głównie dlatego, że społeczność rozpoczęła globalne tłumaczenia ciekawego interfejsu, przenosząc go przy okazji na inne urządzenia.

Oprogramowanie bazujące na otwartym kodzie projektu CyanogenMod od samego początku zdawało się być dla niego zdrową alternatywą, wykorzystującą w swoich dalszych stadiach rozwoju coraz więcej rozwiązań frameworku oficjalnego oprogramowania, dzięki czemu system pracował o wiele stabilniej, niż w przypadku stuprocentowego bazowania na dotychczasowym kodzie.

Xiaomi-Mi3Pierwsze urządzenie Xiaomi miało od samego początku miało być bezpośrednim konkurentem dla Meizu oraz lokalnie rządzącego rynkiem duopolu – Huawei & ZTE, nie rozbijając się przez wysokie ambicje szefów projektu i brak możliwości prawdziwego zasłynięcia czymś na gigantycznym rynku.

Androidowe Apple!

Xiaomi od jakiegoś czasu dumnie nazywane jest przez społeczność forum XDA „Androidowym Apple”. Słowa te nie są jednak bezpodstawne, ponieważ jest to jedna z nielicznych firm, która próbuje stworzyć nakładkę inną od pozostałych, podobną do iOS, odmienną od bazujących na stylu „Holo” nakładek większych producentów.

Pomimo bardzo ograniczonej dostępności urządzeń na ogólnoświatowym rynku, komórki Xiaomi sprzedawane są w błyskawicznym tempie, będąc produktami rozpoznawalnymi na całym świecie – przynajmniej w otoczeniu geeków.

MIUIEs-LogoDo bardzo ciekawych informacji  można dodać fakt, że Hugo Barra, który od jakiegoś czasu pracuje w Xiaomi jest prawdopodobnie pierwszym dowodem na to, że historia może się powtórzyć, a troszkę krzepy i samozaparcia  może spowodować, że mała firma z pomysłem na siebie zdobędzie jakiś większy procent rynku, głównie dlatego, że znajdzie się ktoś, komu taki ciąg wydarzeń po prostu się spodoba.

Wolność, bezpieczeństwo i dostępny dla wszystkich – brzmi to iście komunistycznie. Prawda jest taka, że jest to prawdopodobnie jedyna wersja Androida, z której mógłbym korzystać na co dzień bez jakichkolwiek narzekań – a to w przypadku Androida i mojej osoby graniczy z cudem.

Firma, której nikt nie daje szansy…

… a ona nie daje szansy sobie. To dziwne, jednak prawda jest taka, że gdyby Xiaomi rozpoczęło globalną sprzedaż swoich smartfonów, potrafiących pracować w oparciu każdej sieci komórkowej Europy, Ameryki i Azji, księgowi Chińskiej korporacji mogliby skutecznie odnotować gigantyczny sukces sprzedaży swoich komórek na rynku, a po latach, kto wie? Może wygryzie jakąś globalną konkurencję?

Jestem zdania, że „chiński tygrys” może zawojować światem i ma ku temu idealne predyspozycje. Jakby nie patrzeć, potrzeba teraz na rynku prawdziwych innowacji, gdyż „stara liga” po prostu zaczęła wykorzystywać swoje innowacyjne pomysły i plany, czego efektem są dzisiejsze ewolucje na rynku mobilnym, a nie faktyczne rewolucje – tak jak za dawnych lat.

Czy znajdzie się nisza dla smartfonów Xiaomi poza Azją?

Wydaje mi się, że osób takich jak ja na świecie jest więcej, niż subtelna dziesiątka wyliczona na palcach obydwu rąk. Dzięki naszej polskiej społeczności możemy bardzo wygodnie zainstalować na naszych (jeżeli są wspierane) smartfonach oprogramowanie MIUI wraz ze spolszczeniem opracowywanym na łamach portalu MIUI Polska.

Czy chcielibyście kupić urządzenia Xiaomi? Patrząc na specyfikację oraz cenę, za jaką możemy nabyć telefony młodego gracza rynku mobilnych technologii, można pokusić się o opisanie tych urządzeń mianem „iPhone & Nexus killerów” – możecie się z tym zgodzić lub nie.

Grafika: [1] [2] [3]