32

Xbox Series X – co chcecie wiedzieć o konsoli?

Rozpoczęliśmy testy nowej konsoli Microsoftu. Jeżeli cokolwiek Was nurtuje, chcecie, żebyśmy zwrócili na pewne aspekty uwagę czy przetestowali wybrane funkcje – to jest najlepszy moment, żeby dać nam o tym znać.

Konsola przyjechała do nas dziś rano. Zakazano nam do 5 listopada pokazywać czegokolwiek poza pudełkiem i wyglądem nowego Xboksa. Ale bądźmy poważni, pudełko możecie sobie obejrzeć w sklepach i chyba nikt nie jest aż takim fanatykiem żeby ekscytować się pustymi frazesami marketingowymi, jakie zwykło się tutaj umieszczać.

Przejdźmy zatem do samego urządzenia. Konsola jest zaskakująco mała (zdjęcia nieco zakłamują rzeczywistość) i zgodnie z nazwą ma kształt podłużnego pudła. Jego wymiary to To 15,1 x 15,1 x 30,1 cm. Teoretycznie możemy ją postawić zarówno pionowo jak i poziomo (w tym celu na jednej z dłuższych ścian mamy nawet maleńkie nóżki). Ale w praktyce nie da się odczepić dolnej podstawy, więc wygląda to dość komicznie. Przygotujcie się zatem na reorganizację przestrzeni przy telewizorze… albo zapakowanie konsoli do szafki.

A szkoda by było to robić, bo obudowa prezentuje się ciekawie. Charakterystyczna, znana już z Xboksa One X stylistyka będąca połączeniem matowej czerni i prostych kształtów robi bardzo dobre wrażenie.

Front charakteryzuje się pewnym ładem i przemyślanym porządkiem. W lewym górnym rogu mamy przycisk z logo Xboksa, który po włączeniu konsoli świeci na biało. W lewym dolnym – napęd Blu-Ray z przyciskiem wysuwania płyt. W prawym dolnym natomiast umieszczono przycisk parowania akcesoriów oraz port USB 3.0. Co ciekawe, w porcie ukryto kontroler podczerwieni, co ma zagwarantować kompatybilność ze wszystkimi starszymi akcesoriami.

Z tyłu znajdziemy, począwszy od dołu, wyjście HDMI, złącze zasilania, port Ethernet, slot na dedykowane nośniki SSD NVMe oraz dwa dodatkowe porty USB 3.0.

W pudełku umieszczono oczywiście również niezbędne akcesoria: kabel HDMI, kabel AC, kontroler oraz dwie baterie AA do jego zasilania.

Sam kontroler został już dość mocno prześwietlony – nie różni się znacząco od poprzednika. Wprowadzono dosłownie drobne modyfikacje. Jedną z nich jest przycisk share na środku. Inna to chropowata struktura plastiku na spodzie i triggerach. Zmienił się też d-pad – nowy jest bardziej okrągły i przypomina trochę ten z kontrolerów Xbox Elite. Więcej prawdopodobnie będziemy w stanie powiedzieć po dłuższych testach.