2

„Nie masz” w co grać? Xbox One wybierze grę za ciebie. MS testuje nową funkcję

xbox pad
Nie macie w co grać czy macie gier na tyle dużo, że nie możecie się zdecydować w co zagrać? Microsoft serwuje rozwiązanie, które powinno rozwiązać wasze kłopoty, jeżeli mowa o drugim scenariuszu.

Z graczami jest… tak samo jak z tymi wyrwanymi z internetowych meme’ów kobietami stojącymi przed szafą pełną ubrań mówiącymi, że nie mają co na siebie włożyć. Działa tutaj ten sam schemat: mimo pełnej biblioteki tytułów, wciąż nie wiadomo co odpalić. Może byśmy trochę postrzelali w Call of Duty, może trochę pojeździli w najnowszej odsłonie serii Forza, ale znowu odrobina machania mieczem w fenomenalnym Devil May Cry jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Niezdecydowani nie mamy w co grać i ruszamy na dalsze zakupy, albo z tej niewiedzy wyłączamy konsolę i tyle nas widzieli. Ale może zamiast własnego rozdarcia – warto zaufać losowi i zdać się na algorytmy, które… wybiorą grę za nas?

Nowa funkcja systemowa Xbox One. Konsola sama wybierze za nas grę

Brzmi trochę jak żart, ale to nie jest żart. Xbox Insider na swoim twitterowym profilu pokazał przycisk odpowiedzialny za dostęp do najnowszej opcji — znajdziemy go w prawym górnym rogu, obok wyszukiwarki.

Na tę chwilę nie wiemy jeszcze czy wejdzie tutaj do gry całkowity przypadek losowy, czy może system Xbox One będzie uczył się naszych preferencji. I skoro popołudniami gramy dużo w Gears of War, a wieczorami w ulubione arcade’owe tytuły które odkładamy po kilkunastu minutach, to konsola będzie wybierała z puli gier odpowiednich do sytuacji. Niepozorna rzecz, ale myślę, że wielu niezdecydowanych ma szansę zauroczyć — sam chętnie skorzystałbym z takiej opcji dla zbiorów prostych zręcznościówek. Właśnie takich które uruchamiam na chwilę by spróbować pobić własne rekordy. Bo znam je już na pamięć, wszystkie które mam na dysku uwielbiam i zawsze mam spory problem ze zdecydowaniem w którą dziś chciałbym zagrać.

Nowa funkcja póki co dostępna jest we wczesnej wersji testowej systemu — nim trafi do wszystkich jeszcze chwila minie. Ale fajnie że Microsoft nie boi się implementować takich nieszablonowych (jak na standardy konsolowe) rozwiązań. Teraz tylko czekać, aż nareszcie doczekamy się dasha z którego da się korzystać z przyjemnością.