15

Games with Gold kontra PS Plus na marzec. Tym razem Microsoft z lepszą propozycją gier w abonamencie

Gry powinny łączyć, a tymczasem co jakiś czas posiadacze obu platform skaczą sobie do gardeł w związku z „darmowymi” grami w konsolowych abonamentów. W marcu jest z tym niestety gorzej niż ostatnio.

Zacznijmy od słowa „darmowe”. W obu przypadkach nie dostajemy nic za darmo. Zarówno w PlayStation Plus, jak i Games with Gold gry są elementem usługi, za którą płacimy abonament. Za nie i za możliwość grania w sieci. To, co w przypadku Plusa za czasów PlayStation 3 traktowane było jako miły prezent, dziś uważane jest za opłacany produkt. Trochę słusznie, trochę nie. No dobrze, ale przejdźmy do zestawienia gier na marzec.

PlayStation Plus

Tearaway Unfolded (PS4) może się wydawać „byle czym”, ale zapewniam Was, że to naprawdę fajny tytuł, przeczytajcie moją recenzję. Zdecydowanie warto się tą produkcją zainteresować – fajna, niecodzienna stylistyka, prosta opowieść i naprawdę miła rozgrywka. Niestety Disc Jam, który również trafi na PS4, to już coś, o czym słyszę pierwszy raz. Z drugiej strony czytałem, że gra może okazać się drugim Rocket League. Pamiętacie? Też nikt nie nastawiał się na hit, a wyszła świetna produkcja.

Na PlayStation 3 niestety bez szału – Under Night In Birth Exe: Latte i Earth Defense Force 2025. Na Vitę trafią dwie produkcje – Severed i dostępne również na PS4 (dzięki Cross Buy) Lumo.

Games with Gold

Jest przyzwoicie, a na pewno odbiór listy gier w marcowym Games with Gold jest zdecydowanie lepszy. Co dostaniemy?

Od 1 do 31 marca posiadacze Xbox One zagrają w bardzo dobry horror Layers of Fear naszego rodzimego studia Bloober Team. Od 16 marca do 15 kwietnia właściciele X1 zagrają natomiast w Evolve Ultimate Edition – to dość specyficzna produkcja, która wzbudzała ogromne emocje, a potem wszyscy byli rozczarowani brakiem zawartości w podstawowej wersji gry. Ale warto sprawdzić, sam bawiłem się nieźle.

W gry z Xboksa 360 zagrają również posiadacze X1, dzięki wstecznej kompatybilności konsoli. Borderlands 2 chyba nikomu nie trzeba ani przedstawiać, ani polecać (1-15 marca). Heavy Weapon to już trochę inny kaliber – nie grałem, ale czytałem że jest całkiem przyjemne (16-31 marca)

Jak to w przypadku takich różnic w ofertach bywa, w sieci ludzie prawie wydłubują sobie oczy próbując udowodnić która konsola i która usługa jest lepsza. Przykro na to patrzeć, gry powinny łączyć, a nie dzielić. Ale i ja wydam „werdykt”. Kto w tym miesiącu wygrał zestawem „darmowych” gier? Moim zdaniem Microsoft. Ale to nie koniec niespodzianek od amerykańskiej firmy.

Xbox Game Pass – abonament z grami

Xbox Game Pass jest nową usługą przeznaczoną dla użytkowników Xbox Live. W cenie 39,99 złotych miesięcznie abonenci otrzymają nielimitowany dostęp do ponad stu gier na konsole Xbox One i Xbox 360. Premiera usługi przewidziana jest na wiosnę.

Jacy wydawcy w programie? Oczywiście Microsoft Studios, do tego takie nazwy jak Capcom, Bandai Namco, 2K, Sega, THQ i inne. Z zestawem gier nie będzie jednak idealnie, to wciąż „tylko” 100 gier, ale ważniejsze jest to, że lista nie będzie stała. Pojawią się na niej kolejne produkcje, ale niestety część z nich będzie znikać. Tak, czy inaczej, zapowiada się świetnie.

W trakcie opłacania abonamentu będziemy mogli pobrać i zainstalować dowolną ilość udostępnionych gier i grać w nie tyle, ile tylko chcemy. Dodatkowo Xbox Game Pass ma również gwarantować promocyjne, niższe ceny gier w cyfrowym sklepie Xboksa (nawet do 20%). Co ważne, Xbox Game Pass nie będzie wymagał abonamentu Xbox Live Gold.

Jeśli teoria zostanie wiosną przeniesiona do rzeczywistości, to dostaniemy naprawdę kapitalną usługę w relatywnie niewielkiej cenie. Tego typu propozycje miały być przyszłością konsolowej zabawy, ale chyba sam nie spodziewałem się, że zobaczę coś takiego już teraz.

No i najważniejsze pytanie – co na to Sony? Piłeczka jest po ich stronie. I nie zazdroszczę, bo konkurować będą mogli jedynie tak samo obszerną usługą.

źródło: 1, 2