21

Wyśmiewacie 8K? Rakuten TV ma przeogromne ambicje i wchodzi do Polski

Nazwa Rakuten TV nic Wam dziś nie mówi, ale już niedługo może to się zmienić. Ten serwis VOD może jako pierwszy otworzyć katalog z 8K, a ekspansja na nowe rynki może dosięgnęła także Polski.

Jeśli uważacie, że jest za wcześnie na 8K, to po części podzielam Wasze zdanie. Faktycznie, ani treści w 8K, ani telewizory z odpowiednim panelami nie są dzisiaj gotowe na masowy rynek. Ale doskonale pamiętamy, jak wyglądały początki 4K, które dzisiaj wielu widzów bierze za pewnik i standard, a przecież ceny odbiorników i oferty filmowe były niezwykle mało atrakcyjne.

8K dotrze do nas dzięki streamingowi. Zupełnie jak 4K

Największy krok naprzód wykonały wtedy platformy streamingowe, takie jak Netflix czy Amazon. To ich ruch ku ultra wysokiej rozdzielczości i współpraca z producentami sprzętu pozwoliły rozwinąć 4K skrzydła. Zanim oferty usług VOD wypełniła się tymi produkcjami, a telewizory z rozdzielczością 4K wypełniły półki w sklepach upłynęło trochę czasu. Dzisiaj na brak seriali i filmów w 4K nie można narzekać. Ci bardziej wymagający mogą też przecież wybrać wersje fizyczne – płyty 4K Ultra HD Blu-ray mieszczą jeszcze więcej danych, dzięki czemu obraz i dźwięk prezentują się znacznie lepiej.

Jak będzie wyglądać przyszłość 8K? Historia zapewne się powtórzy – paczki danych z materiałami 8K są ogromne, więc upchnięcie ich na jakiekolwiek nośniki fizyczne nie będzie łatwe. Przy odpowiedniej kompresji przesłanie takiej ilości danych będzie łatwiejsze, choć oczywiście na dopracowanie tego aspektu też przyjdzie nam zaczekać.

Japoński Rakuten nie zamierza jednak czekać zbyt długo. Jeśli nie wiecie, to przypomnę, że na prośbę japońskiej telewizji Warner Bros. przygotowało wersję 8K filmu 2001: Odyseja kosmiczna i podobno seans klasyka w takiej odsłonie był czymś wyjątkowym. Potencjał jest i co ciekawe, teraz wydaje się nieco większy przy starszych tytułach, które można odpowiednio przetransferować z taśm. Wiele nowych filmów powstaje w rozdzielczości niższej (szczególnie przy postprodukcji) przez co przeskok może nie być taki łatwy.

Jakie są więc plany Rakuten? Co najważniejsze dla klientów, firma zdołała dogadać się już z producentami sprzętu (takie marki jak Samsung, LG, Philips i Hisense), na których pojawi się aplikacja serwisu. Po drugie, na piloty do telewizorów ma zawitać przycisk dedykowany właśnie tej platformie – zupełnie tak samo, jak wygląda to w przypadku Netfliksa. Różnica, o której warto wiedzieć już dzisiaj, to fakt, że Rakuten nie jest usługą z abonamentem. W związku z tym będzie to raczej rywal dla serwisu Chili, który niedawno wprowadził do swojego katalogu filmy w 4K i HDR.

Biuro Rakuten TV także w Polsce? Ależ oni są ambitni

O ekspansji Rakuten TV na ponad 30 nowych rynków pisze serwis Variety, gdzie pada nazwa naszego kraju. Co istotne, nie chodzi tu tylko o włączenie usługi i przygotowanie oferty, ale także wystartowanie z lokalnym biurem – to ma nastąpić w przyszłości m. in. w Szwecji i właśnie Polsce. Na tę chwilę w serwisie płacić można w funtach, a wersje językowe nie zawierają ani polskich napisów, ani lektora, więc jeśli Rakuten myśli poważnie o podbiciu polskiego rynku, to musi to zmienić się jak najszybciej.

Polecamy: Netflix miał zabić kina, ale brakuje dowodów. Rozmawiamy z gwiazdami Hollywood

Plany Rakuten TV są bardzo ambitne. Firma celuje w przyjęcie roli alternatywy dla Netfliksa i Amazona, a w swoim modelu widzi najważniejszą przewagę nad konkurentami. O pojawieniu się produkcji w 8K Roca mówi tak: „To jest projekt, który postaramy się urzeczywistnić już w drugiej połowie tego roku”. Rakuten nie jest jednak tylko pośrednikiem. Serwis ambitnie traktuje także próby tworzenia własnych treści (jeszcze w tym roku ukażą się 3-4 kolejne). To pokrywa się także z przekonaniem o szybkich premierach online filmów, a jak wiemy, na ten temat ostatnio zrobiła się niezła wrzawa, szczególnie po słowach Stevena Spielberga. „Mocno wierzymy w to, że klienci i filmowcy na tym zyskają” – tłumaczy Roca, dodając, że kina i rynek domowego wideo wcale nie musi na tym ucierpieć.