Gry

Która część Call of Duty była Waszym zdaniem najlepsza?

PW
Paweł Winiarski
18

Call of Duty to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych serii gier i moim zdaniem najpopularniejsza strzelanka. Czy najlepsza? Niekoniecznie, natomiast swoje zrobił marketing i rozbudowane tryby wieloosobowe, które pozwalają poszczególnym odsłonom żyć cały rok, aż do premiery kolejnej części. A że te wypuszczane są regularnie, Activision (wydawca gry) nie pozwala nam o niej zapomnieć.

Czym jest Call of Duty?

Call of Duty to seria FPS-ów, czyli strzelanek z widokiem z perspektywy pierwszej osoby. Wydawca CoD jest amerykańska firma Activision, producenta trudno w tej chwili wskazać, ponieważ za tworzenie gry odpowiedzialnych jest kilka ekip - między innymi Treyarch, Sledgehammer Games i Infinity Ward. Call of Duty debiutowało jako gra traktująca o II wojnie światowej, w pewnym momencie swojej historii wzięła się jednak za bardziej współczesne starcia i przez długie lata nie wracała do dawnych czasów.

Call of Duty

Pierwsze Call of Duty zadebiutowało jesienią 2003 roku, trafiło na windowsowe PC, Xboksa 360 oraz PlayStation 3. Gra rzucała nas w lata 1942-1945 i pozwalała wcielić się w żołnierzy amerykańskich, brytyjskich i radzieckich, którzy walczyli oczywiście z Niemcami. Można powiedzieć, że już przy pierwszej części seria krystalizowała swój styl opierający się przede wszystkim na dobrze i wartko poprowadzonej akcji, bez pomijania rozmachu starć. W 2004 roku otrzymaliśmy Call of Duty: United Offensive, które trafiło na Windowsa oraz Call of Duty: Finest Hour, które zawędrowało na konsole PlayStation 2, Xbox oraz GameCube.

Zobacz też: W jakie najlepsze strzelanki warto zagrać?

Call of Duty 2

W 2005 roku gra doczekała się kontynuacji, nazwanej po prostu Call of Duty 2. Ponownie zostaliśmy rzuceni w ogień walk II wojny światowej (lata 1941-1945), gdzie mogliśmy wcielić się w czterech żołnierzy - rosyjskiego szeregowca Wasilija Kozłowa, sierżanta brytyjskiego wojska Johna Davisa, brytyjskiego czołgistę Davida Welsha oraz kaprala amerykańskiej armii - Billa Taylora. Zapewne większość z Was zapamiętała kultowe już dziś misje z walk o Stalingrad oraz operację Overlord. Największą zmianą w stosunku do pierwowzoru było wprowadzenie leczenia po przerwaniu walki. Podobnie jak część pierwsza, gra doczekała się wersji na słabsze konsole - PlayStation 2, Xboksa oraz GameCube'a, czyli Call of Duty 2: Big Red One.

Call of Duty 3

Rok 2006 przyniósł Call of Duty 3, czyli powrót do klimatów II wojny światowej, gdzie braliśmy udział w operacji Overlord w 1944 roku. Gra jak na swoje czasy zachwycała świetną oprawą graficzną oraz niezłymi trybami wieloosobowymi. Niestety wytykano jej powtarzalność i niewiele zmian względem poprzednich odsłon. Rok później ukazało się Call of Duty: Roads to Victory będące FPS-em dla przenośnej konsoli PlayStation Portable.

Call of Duty 4: Modern Warfare

Przełomem dla serii był rok 2007 kiedy na rynku pojawiło się Call of Duty 4: Modern Warfare od Infinity Ward. Fabularne przeniesienie się w niedaleką przyszłość, do roku 2011, było dla serii wyczekiwanym powiewem świeżości. Kultowe misje, świetna, bardzo dobrze poprowadzona opowieść o fikcyjnym konflikcie na Bliskim Wschodzie tak bardzo spodobały się graczom, że przez wielu uważana jest za najlepszą odsłonę serii. Swoje zrobiły też kapitalne tryby wieloosobowe, które cieszyły się ogromną popularnością.

Call of Duty: World at War

Rok później na rynku pojawiło się Call of Duty: World at War, które powróciło do tematyki II wojny światowej i lat 1942-1945. W grze wcielaliśmy się w trzech amerykańskich żołnierzy i Rosjanina, by walczyć na froncie wschodnim. Sam pamiętam grę jako niezwykle brutalną i choć zdecydowanie chętniej sięgałem po Modern Warfare, World at War to jedna z moich ulubionych odsłon serii.

Zobacz też: Najlepsze gry wyścigowe w historii

Kolejne lata utwierdziły Activision w przekonaniu, że warto inwestować czas i pieniądze w inne niż II wojna światowa konflikty oraz wydawać Call of Duty co roku. W 2009 dostaliśmy więc Modern Warfare 2, rok później ciekawe, bo traktujące o czasach zimnej wojny Call of Duty: Black Ops z niezłymi trybami sieciowymi.

W 2011 wydano Modern Warfare 3, by zamknąć tę podserię, a w 2012 roku otrzymaliśmy Call of Duty: Black Ops II, które rzuciło nas do roku 1980 i aż do 2025. W tym samym roku przenośne PlayStation Vita doczekało się własnego CoDa pod nazwą Call of Duty: Black Ops Declassified.

2013 rok bez Call of Duty? Nic z tych rzeczy, otrzymaliśmy Call of Duty: Ghosts traktujące o tytułowych Duchach, czyli siłach specjalnych amerykańskiego US Special Forces. W 2014 roku na rynku pojawił się jeszcze śmielszy atak na futurystyczne starcia, czyli Call of Duty: Advanced Warfare, którego akcja działa się w 2052 roku. Tym razem dostaliśmy opowieść o korporacji ATLAS, a największą medialną atrakcją było pojawienie się w grze aktora Kevina Spacey'a.

Myślicie, że na tym koniec futurystycznych starć? Nic z tych rzeczy - Call of Duty: Black Ops III to już rok 2065, niestety gracze zaczynali czuć się zmęczeni nowoczesnością i chcieli otrzymać powrót do czasów II wojny światowej, z której przecież seria się wywodzi. Co w związku z tym zrobili producenci i wydawca? W 2015 roku wysłali nas w kosmos w Call of Duty: Infinite Warfare - nie ma to jak słuchać próśb graczy.

W 2016 roku coroczny rytuał wydawania kolejnych CoD-ów niejako przełamało Call of Duty: Modern Warfare Remastered czyli odświeżona wersja kultowej czwórki. Jak zmieniła się gra? Sami zobaczcie, zrobiłem nawet na ten temat materiał wideo.

Musiało minąć sporo czasu zanim wydawca zrozumiał, że jednak warto posłuchać fanów, dlatego w 2017 roku na rynek trafiło Call of Duty: WWII czyli długo wyczekiwany powrót do klimatów II wojny światowej. Kiedy jednak wszyscy myśleliśmy, że seria wróci na historyczne tory, otrzymaliśmy Call of Duty: Black Ops 4, które...nie posiada trybu kampanii, skupia się całkowicie na rozgrywkach sieciowych. Jakby tego było mało posiada tryb Blackout, czyli battle royale, które jest teraz niezwykle popularne.

Które Call of Duty jest najlepsze?

Jak widzicie seria przeszła przez kilkanaście ostatnich lat bardzo długą drogę, a na rynku praktycznie co roku pojawiała się nowa odsłona. Czy to dobra praktyka? Miliony dolarów w skarbcu Activision udowadniają, że tak i choć gracze często zarzucali, że poza umiejscowieniem akcji kolejne odsłony są zbytnio do siebie podobne. Nikomu nie dało to do myślenia, że może warto trochę wygłodzić fanów i robić większe przerwy w procesie produkcyjnym. Activision wpadło na inny pomysł - za serię odpowiedzialnych jest kilka ekip, które produkują CoD-y przemiennie.

Moim zdaniem (a nie jestem odosobniony) najlepszym Call of Duty jest COD4: Modern Warfare i może właśnie dlatego gra doczekała się w 2016 roku odświeżonej wersji. W jej trybach sieciowych spędziłem najwięcej czasu, wbijając kolejne prestiże. Co więcej, znam na pamięć krótką kampanię i bardzo lubię do niej wracać, co robiłem nawet dwukrotnie w zeszłym roku właśnie za sprawą odświeżonej wersji. I uważam, że kultowa już misja w Prypeci to jedna z najbardziej klimatycznych i najlepszych rzeczy, jaka przytrafiła się gatunkowi FPS.

A według Was które Call of Duty jest najlepsze?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: