7

Wreszcie możliwe będzie dzielenie się treściami zakupionymi w Google Play

google play
Google Play Family Library ma być narzędziem pozwalającym rodzicom i opiekunom kontrolować zakupy podopiecznych, a grupom przyjaciół dzielić się grami, filmami, książkami i nie tylko.

Google Play Family Library to odpowiednik apple’owskiego family share. W ramach usługi możliwe będzie dzielenie się zakupionymi treściami z innymi osobami – tytułową rodziną. Rodzina w Google Play nie może liczyć więcej niż 6 osób. Przynajmniej jeden członek tej grupy musi mieć ukończone 18 lat. Wszyscy muszą pochodzić z tego samego kraju. Warunkiem jest też podpięcie karty kredytowej, z której będą pobierane środki za zakupy. Pełnoletni posiadacz karty staje się menadżerem całej grupy. To on decyduje o metodzie płatności oraz o tym, które treści będą współdzielone. Pozostałe osoby mają rolę podrzędną – są „jedynie” członkami rodziny. Oczywiście potrzebują do tego osobnych kont Google (nie mogą to być jednak konta szkolne czy służbowe). Co ciekawe, istnieje możliwość zmiany rodziny – można to zrobić raz na 12 miesięcy.

Jak mechanizm ten działa w praktyce? Wszyscy członkowie rodziny mogą dokonywać płatności podpiętą kartą kredytową. Zarządzający grupą otrzymuje powiadomienia o tym, że jakaś treść została właśnie zakupiona. W przypadku nieletnich użytkowników i mikropłatności możliwe jest zablokowanie tej funkcji. Pozostali mają jednak pełną swobodę. Oczywiście w razie potrzeby menadżer może dokonać zwrotu zakupionych treści w ciągu 48 godzin od momentu sfinalizowania transakcji. To pozwala skutecznie monitorować oraz kontrolować wydatki. Co jednak szczególnie ważne, raz zakupiona treść może być dostępna dla wszystkich sześciu osób. To duża oszczędność i ergonomia. Dostęp do materiałów zakupionych w ramach planu rodzinnego możemy uzyskać ze smartfonów i tabletów z Androidem, Chromebooków, a także przeglądarki www (książki, filmy, prasa). Wystarczy być zalogowanym do swojego konta Google.

Google Play Family Library obejmuje wszystkie usługi Google Play oprócz muzyki. Tutaj funkcja współdzielenia wymaga opłacenia rodzinnej subskrypcji. Paradoksalnie, skonfigurowanie Family Library wymaga posiadania aplikacji Google Music, bo wszystko odbywa się z jej poziomu. Dziwne. Funkcja ma zostać udostępniona w ciągu nadchodzących tygodni w pierwszej kolejności w: Australii, Brazylii, Kanadzie, Francji, Niemczech, Japonii, UK oraz USA. Niestety o Polsce na razie nic nie wiadomo, zatem pozostaje nam czekać. Szkoda, bo dzielenie treści w ramach rodziny wydaje się być obowiązkową funkcją w przypadku takich platform i ekosystemów jak ten Google’a.

Oczywiście nie muszę chyba dodawać, że stwarza to pewne pole do nadużyć. Rodziną może być bowiem grupa znajomych lub nawet luźno powiązanych ze sobą osób. Psychologiczną barierą w tym przypadku staje się karta płatnicza, ale tę można zastąpić kartą prepaid. W rezultacie powstaje 6-osobowa grupa, która kupuje treści raz i się nimi następnie dzieli. Czy to nieprzyzwoite? Na pewno twórcom bardziej by się opłacało, gdyby każda z tych osób dokonała transakcji osobno. Z drugiej strony rozłożenie kosztów na kilka osób może sprawić, że będą one kupowały więcej. Straty nie są wcale zatem takie oczywiste i w ogólnym rozrachunku wykorzystywanie Google Family Library nawet niezgodnie z pierwotnym przeznaczeniem może okazać się korzystne dla Google’a oraz deweloperów i wydawców.