11

Wpisy z Google+ też już można osadzać na stronach internetowych

Google+, wbrew temu, co wieszczono jeszcze kilka miesięcy temu ma się bardzo dobrze. Serwis zdobywa coraz większą popularność wśród użytkowników, a kalifornijska firma wspiera go coraz to nowymi funkcjami. Teraz posty z G+ mogą w końcu wyjść poza granice serwisu. Dopiero co ucichły echa po wprowadzeniu analogicznej funkcji przez Facebooka, a już inżynierowie Google’a nadrobili […]

Google+, wbrew temu, co wieszczono jeszcze kilka miesięcy temu ma się bardzo dobrze. Serwis zdobywa coraz większą popularność wśród użytkowników, a kalifornijska firma wspiera go coraz to nowymi funkcjami. Teraz posty z G+ mogą w końcu wyjść poza granice serwisu.

Dopiero co ucichły echa po wprowadzeniu analogicznej funkcji przez Facebooka, a już inżynierowie Google’a nadrobili braki. Trudno nie tłumaczyć tej nowości w sposób inny, jak chęcią nadrobienia zaległości w stosunku do najpopularniejszego serwisu społecznościowego na świecie. Działanie obu rozwiązań jest bowiem bardzo podobne. Osadzanie postów w Google+ jest już dostępne dla wszystkich użytkowników, a jedyne co należy zrobić, by z niego skorzystać, to wybranie odpowiedniej opcji w menu podręcznym wpisu.

Osadzone posty Google+ są bardzo bogate w funkcje. Dodano tutaj m.in. przyciski +1 i follow, a także system komentarzy. Nie ma zatem potrzeby, aby przechodzić bezpośrednio do serwisu, aby wykonać jakąkolwiek aktywność w stosunku do wpisu. Na tej płaszczyźnie posty z Facebooka okazują się mniej funkcjonalne, bo wymagają od nas bezpośredniego przejścia do strony, gdzie umieszczono więcej funkcji.frederic_news_image_blog1 Inną nowością, której wprowadzenie ogłoszono przy okazji jest integracja publikowanych w internecie artykułów z profilem Google+. Funkcja ta jest dostępna na razie jedynie dla WordPress.com i Typepada, ale w planach już jest rozszerzenie jej na takie usługi, jak About.com, WikiHow czy Examiner. Dzięki temu rozwiązaniu po zintegrowaniu usług z G+ w wyszukiwarce Google będą pojawiały się przy artykułach zdjęcia autorów oraz łącza do ich profilów. Podejrzewam, że odgrywa to też pewną rolę w pozycjonowaniu witryny (co ma miejsce przy stosowaniu analogicznego rozwiązania w innych serwisach), choć o tym akurat nic oficjalnie nie wspomniano. 2013-09-10_125607 Google+ ma się dobrze i jestem o tym przekonany. Jak podaje Business Insider aplikacja mobilna serwisu jest na czwartym miejscu w rankingu najczęściej używanych (fotel lidera zajmuje oczywiście Google Maps). Również w Polsce statystyki serwisu rosną z miesiąca na miesiąc. Według ostatnich danych Megapanelu PBI/Gemius w kwietniu Google+ odwiedziło 3,1 mln użytkowników. Niektórzy twierdzą, że problem pojawia się gdzie indziej – w aktywności. Trudno mi się jednak odnieść do tych zarzutów bo u mnie serwis tętni życiem, a treści generują zarówno marki jak i użytkownicy (z czego ci ostatni znacznie częściej). Wdrożenie nowych funkcji może nie przyczyni się do jeszcze większego zainteresowania, ale na pewno uczyni serwis bardziej funkcjonalnym i przystosowanym do obecnych trendów.