Moje przemyślenia

Wolne oprogramowanie dla pojazdów elektrycznych - to jak Linux dla motoryzacji

MK
Marcin Kamiński
3

Firma Greenstage z Nowej Zelandii planuje zrobić dla pojazdów elektrycznych to, co Linux uczynił dla komputerów osobistych – uwolnić je. Projekt nazwany Tumanako ma finalnie doprowadzić do stworzenia i udostępnienia wolnego oprogramowania dla pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi. Dzięki temu...

Firma Greenstage z Nowej Zelandii planuje zrobić dla pojazdów elektrycznych to, co Linux uczynił dla komputerów osobistych – uwolnić je. Projekt nazwany Tumanako ma finalnie doprowadzić do stworzenia i udostępnienia wolnego oprogramowania dla pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi. Dzięki temu możliwe stanie się tuningowanie parametrów skuterów, motocykli i samochodów w zaciszy domowego garażu... wyposażonego w komputer. Co więcej, Tumanako ma być gotową platformą do budowania od podstaw zupełnie nowych typów pojazdów elektrycznych.

Philip Court z firmy Greenstage, zajmującej się tworzeniem wolnego oprogramowania dla pojazdów elektrycznych, ujawnił nieco informacji na temat projektu. Zawiera on w tej chwili ponoć nieujawnione części kodu, jednak prace prowadzone przez najbliższe sześć miesięcy do roku mają sprawić, że oprogramowanie będzie całkowicie wolne i dostępne dla wszystkich zainteresowanych. W tej chwili trwają prace głównie związane z systemem zarządzania baterią, dzięki której po naładowaniu cały pojazd elektryczny może się poruszać. Monitorowanie i ładowanie pojedynczych komórek baterii jest bardzo ważne dla trwałości i wydajności systemu, dlatego prace nad tym elementem wymagają więcej czasu.

Wolne oprogramowanie dedykowane pojazdom elektrycznym może owocować ciekawymi projektami domorosłych zapaleńców. Skorzystają amatorzy i zawodowcy, którzy poprzez zmianę kodu w swoich motocyklach czy samochodach poprawią parametry. Spokojniejsi kierowcy, dbający o ekologię, z pomocą otwartego oprogramowania upewnią się, że napęd w ich pojeździe funkcjonuje prawidłowo.

Pojazdy elektryczne nie podobają się wszystkim pasjonatom motoryzacji, są mimo to przyszłością jaka nieuchronnie nas czeka. Myślę, że na uwagę zasługuje fakt tworzenia wolnego oprogramowania do obsługi elektrycznych motocykli i samochodów – być może dzięki temu nasi potomkowie będą tak samo modyfikować parametry swoich pojazdów, jak my za pomocą zworek i BIOS’u komputera podkręcaliśmy jego procesor. Ot, taki znak zmiany czasów.

Źródło: 1.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

linux