9

Wojsko chce, żeby SpaceX stworzył dla nich niesamowitą rakietę

SpaceX znalazło się w takim punkcie, kiedy to klienci zaczynają szukać usług firmy, a nie firma klientów. Co więcej, niesamowity progres, jaki zrobiła firma i pewność, jaką dają jej usługi spowodowały, że firma zgarnia coraz więcej zleceń rządowych i wojskowych, dotychczas trafiających do firm takich jak Boeing, Lockheed czy Northrop Grumman. W miarę kolejnych misji wygląda na to, że powoli to SpaceX staje się firmą pierwszego wyboru. Najnowszy projekt dla armii jest tego najlepszym przykładem.

Logistyka przede wszystkim

Większości ludzi, kiedy słyszą o wojnie, przed oczami stają czołgi, artyleria, helikoptery i tym podobne, natomiast tylko Ci naprawdę interesujący się jej prawidłami zwracają uwagę na takie rzeczy jak  logistyka. Zupełnie niesprawiedliwie, to logistyka wygrywała i przegrywała dla danej strony większość wojen. Przerzucanie sprzętu na duże odległości jest dziś szczególnie ważne dla państwa takiego jak Stany Zjednoczone, mającego wojska rozrzucone po całym świecie i sporo potencjalnych miejsc możliwych konfliktów.

80 ton w godzinę w każde miejsce

Wojsko uzgodniło ze SpaceX założenia początkowe całego projektu. Nowa rakieta powinna mieć zdolność wyniesienia na orbitę 80 ton ładunku i posiadać zdolność do wylądowania w dowolnym miejscu na Ziemi. Zakładając prędkość przelotu rzędu 12000 km/h, pozwoliłoby to przerzucać zaopatrzenie na przykład z Florydy do Afganistanu w ciągu jednej godziny. Przenoszący podobną ilość ładunku Boeing C-17 Globemaster III potrzebowałby na to przynajmniej 15 godzin oraz jednego tankowania po drodze.

Możliwość tak błyskawicznych przerzutów znacznie wpłynęłaby na elastyczność logistyki amerykańskich sił zbrojnych, oczywiście pod warunkiem, że ostateczny system umożliwiałby wysłanie kilku transportów w krótkim przedziale czasu oraz znacznie skrócono by czas przygotowania rakiet do startu. Nie znamy też szczegółów tego, co wojsko rozumie przez możliwość lądowania w każdym miejscu na świecie, ani tego, co po wylądowaniu robić z samą rakietą.

USS Spaceship

Pytań tego typu jest mnóstwo, tym bardziej, że aby spełnić wojskowe wymagania, rakieta musi być znacznie większa od używanych obecnie Falconów. Te potrafią wynieść na orbitę tylko 22 tony (64 tony w przypadku wersji Heavy) ładunku. Wygląda więc na to, że design tej rakiety musi bazować na projekcie Starshipa, którego udźwig ma wynosić 100 ton (na niższą orbitę Ziemi). Także fakt, że przy pierwszych prezentacjach Starshipa Musk pokazywał projekt ziemskiego system transportowego opartego na podobnych założeniach, uprawdopodabnia tę tezę.

Tylko tym można też wytłumaczyć niesamowicie krótki termin, jaki przyjęły obie strony na rozpoczęcie testów. Jak zapowiedział na konferencji gen. Stephen Lyons, szef Wojsk Transportowych, pierwsze próby przewidziane są już na rok 2021.

Kosmiczny Wóz Piechoty?

Co ciekawe, całe przedsięwzięcie ma jeszcze jednego bohatera. Jest nią mało znana firma XArc, czyli Exploration Architecture Corporation. Według informacji znalezionych na ich stronie, firma zajmuje się projektowaniem obiektów kosmicznych przystosowanych do użytku przez ludzi. To może sugerować, że projektowane rakiety będą mogły przerzucać nie tylko sprzęt, ale i wojsko.

To jeszcze bardziej zwiększałoby możliwości logistyczne armii, ale jednocześnie generowałoby bardzo dużo dodatkowych problemów. Konieczność drogich i długotrwałych szkoleń, prowadzenie znacznie bardziej rozbudowanych badań zdrowotnych dla każdego żołnierza to wszystko generuje koszty i powoduje problemy organizacyjne gdzie indziej. Chyba, że docelowo miałoby być stworzone coś w stylu Piechoty Kosmicznej. Brzmi to jak science-fiction, ale w kontekście istnienia Marines dla marynarki, jest całkiem logiczne po stworzeniu Space Force.  Z trzeciej strony, po ogłoszeniu że zaciągając się do armii będziesz miał szansę polecieć w kosmos, chyba rozwiązałyby się  ostatecznie problemy rekrutacyjne amerykańskiej armii :)

Jestem strasznie ciekaw, jak się ten projekt rozwinie i czy SpaceX uda się dotrzymać tak szalonego terminu. Jednego można być raczej pewnym, amerykańskie wojsko dostanie rakietę od Muska zapewne szybciej, niż polskie wojsko następcę BWP-1.

Źródła: [1], [2], [3]