Gry

Właśnie uwierzyłem we wsteczną kompatybilność Xboksa One

PW
Paweł Winiarski

Pierwszy komputer, Atari 65 XE, dostał pod choinkę...

35

Marudziłem na wsteczną kompatybilność Xboksa One nie wierząc, że będziemy mogli pograć w największe hity z Xboksa 360. Tomek wspomniał z samego rana o tym, że wszyscy, którzy kupią odświeżone Gears of War: Ultimate Edition, otrzymają dostęp do całej serii. To jest dla konsolowców mała „bomba”. Ge...

Marudziłem na wsteczną kompatybilność Xboksa One nie wierząc, że będziemy mogli pograć w największe hity z Xboksa 360. Tomek wspomniał z samego rana o tym, że wszyscy, którzy kupią odświeżone Gears of War: Ultimate Edition, otrzymają dostęp do całej serii. To jest dla konsolowców mała „bomba”.

Gear of War to jednak z moich ulubionych serii gier. Pamiętam pierwszą odsłonę sprawdzaną jeszcze na telewizorze CRT, przed premierą polskiego Xboksa 360. Byłem na kolanach. Dwójkę kupiłem już w dzień premiery, specjalnie biorąc urlop na jej przejście. Świetnie bawiłem się również przy trójce i spin-offie. Rozważaliście zakup odświeżonego Gears of War: Ultimate Edition? Nie ma już nad czym myśleć - dzięki tej inwestycji sprawdzicie wszystkie odsłony serii. Microsoft tym ruchem zarządził.

Doczekaliśmy wreszcie dnia kiedy wyklarowały się dwa sposoby myślenia firm zajmujących się konsolami. Na dobrą sprawę zawsze były różnice między Sony a Microsoftem - nawet ostatnio, przy okazji premiery konsol obecnej generacji firmy miały przecież zupełnie różne podejścia do rynku używanych gier. Ostatecznie Microsoft odpuścił i zostało po staremu - chcecie pożyczyć od znajomych płytę, nie ma problemu. Ale zapowiadało się zupełnie inaczej.

Dziś wydawcy walczą o coś, czego ja osobiście nie do końca rozumiem. Wsteczna kompatybilność i odświeżone wersje gier są fajne, ale przecież większość z nas grała już w te tytuły przy poprzedniej generacji. Wychodzi jednak na to, że MS i Sony widzą to inaczej - obie firmy walczą o zupełnie nowych klientów, dla których PlayStation 4 i Xbox One to pierwsze w życiu konsole. I dla tych osób zarówno odświeżone wersje gier jak i wsteczna kompatybilność to świetny sposób na nadrobienie hitów ze sprzętów poprzedniej generacji. A dla koncernów dodatkowy sposób na zarobek.

Wybierając konsolę macie teraz łatwiej. Chcecie sprawdzić albo przypomnieć sobie gry z poprzedniej generacji? Wybierając PS4 musicie liczyć się z wydatkiem na odświeżoną wersję - ale dostajecie 1080p i 60 klatek (najczęściej), czyli stary tytuł w nowym opakowaniu. Przy Xboksie One sprawdzimy je używając wstecznej kompatybilności konsoli, ale o nowych szatach większej ilości klatek animacji na ogół nie będzie mowy. Dzisiejsze ogłoszenie Microsoftu to jednak mała bomba w kwestii grania w starsze tytuły. Przy zakupie pierwszych Gearsów w nowych szatach dostajemy dostęp do całej serii we wstecznej kompatybilności. Postawcie to obok God of War III: Remastered (które na szczęście nie kosztuje tyle, ile nowa gra). I wybacz Kratosie, ale przegrywasz.

Mając jednak do wyboru gołą odświeżoną wersję, a odświeżoną wersję z bonusem - wybieram tę drugą opcję. Dziś konferencja Microsoftu na niemieckich targach Gamescom. Jestem bardzo ciekawy, co koncern tam ogłosi. Może się bowiem okazać, że tym razem to oni będą bardziej #4theplayers.

grafika: 1

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu