28

Windows Phone 8 ze wsparciem do 2014 roku. A co potem?

Kwestia wsparcia i update’ów dla systemów mobilnych to jeden z tych tematów, który rozbudza duże emocje. Gdy okazało się, że telefony z pierwszej generacji Lumii nie będą miały upgrade’u do Windows Phone 8, reakcje użytkowników były mocno negatywne. Microsoft nie chce popełnić tego samego błędu po raz drugi i już teraz przedstawił daty końcowe wsparcia […]

wp8Kwestia wsparcia i update’ów dla systemów mobilnych to jeden z tych tematów, który rozbudza duże emocje. Gdy okazało się, że telefony z pierwszej generacji Lumii nie będą miały upgrade’u do Windows Phone 8, reakcje użytkowników były mocno negatywne. Microsoft nie chce popełnić tego samego błędu po raz drugi i już teraz przedstawił daty końcowe wsparcia dla obecnych wersji swojego systemu mobilnego.

Według najnowszych informacji Windows Phone 8 ma być wspierany do lipca 2014 roku, a więc przez następne 18 miesięcy. Dwa miesiące później wygasnąć ma wsparcie dla Windows Phone 7.8. Co to oznacza dla użytkowników tych urządzeń? Cóż, po tych datach Microsoft nie będzie wydawał już poprawek, update’ów ani nowych funkcji dla tych systemów. Ale czy to oznacza, że firma zrobi to samo z Windows Phone 8, co zrobiła z Windows Phone 7.5?

wp82Niekoniecznie. Niestety Microsoft nie wskazuje, co będzie po tej dacie, ale nie ma tutaj chyba większych wątpliwości, że do tej pory pojawi się już następca obecnego Windows Phone 8. Oznaczać to może, że po wyznaczonej dacie, Ci, którzy nie zrobi upgrade’u do nowszej wersji systemu, nie będą mogli liczyć na wsparcie Microsoftu. Ale ponieważ na razie Microsoft nie zdradza żadnych planów dotyczących nowego systemu, więc pojawia się obawa, że firma może zrobić podobny ruch, jak z Windows Phone 7.5.

Osobiście wątpię w taką interpretację. Microsoft raczej nie popełni drugi raz tego samego błędu. Za to na ostatnie obwieszczenie firmy można spojrzeć z zupełnie innej strony. Gigant zdecydował się na politykę „otwartych drzwi”. Wcześnie i jasno komunikuje, do kiedy będzie wspierać konkretne wersje swojego systemu mobilnego. Takie podejście z chęcią ujrzałbym w przypadku iOSa czy Androida. W tym pierwszy przypadku nigdy do końca nie wiadomo, kiedy Apple zamierza przestać wspierać daną wersję systemu, informacja o tym pojawia się najczęściej przy prezentacji najnowszej wersji. Z Androidem jest jeszcze większe zamieszanie, bo w rzeczywistości, wszystko zależy od producentów urządzeń, którzy ładują do tego systemu własne dodatki i nakładki, co później utrudnia szybki update lub czyni go nieopłacalnym. Pod tym względem jasna informacja od Microsoftu jest jak najbardziej pozytywną odmianą.

Zdjęcie