Windows

Król na razie jest tylko jeden. Windows 11 nie ma łatwego zadania

Jakub Szczęsny
25

AdDuplex, który jest głównym dostawcą informacji na temat adopcji nowszych wersji systemu Windows wskazuje jasno: Windows 10 jeszcze przez długi czas będzie królował wśród wszystkich odsłon "okienek" na świecie. Ale wiadomo przecież, że Windows 11 łatwego startu nie ma - szczególnie przez politykę Microsoftu odnośnie wymagań sprzętowych.

Najnowsze dane z tej sieci reklamowej pokazują, że dotychczas Windows 11 zgromadził 16,1% udziałów we wszystkich maszynach z "okienkami" na pokładzie. Zaktualizowane informacje wzbogacone zostały o nowe instalacje z grudnia i stycznia, a także zakupione nowe komputery. Co ciekawe, AdDuplex nie odświeżał zestawienia od końca listopada - wtedy "jedenastka" mogła pochwalić się udziałami na poziomie 8,6% rynku. W ciągu tylko dwóch miesięcy, rozmiar kawałka tortu przypadającego na najnowsze dziecko Microsoftu podwoił się, jednak pierwsze miesiące zawsze charakteryzują się dynamicznym wzrostem rozwiązania "nowego". Kolejne okresy pokażą istotne spowolnienie adopcji Windows 11 - pula komputerów, na których można go zainstalować zwyczajnie wyczerpie się w pewnym momencie.

Jak bardzo te dane są dokładne? Raczej bardzo. AdDuplex to sieć reklamowa wśród aplikacji wewnątrz Microsoft Store. Jako nośnik informacji służą aplikacje ze sklepu z AdDuplex SDK v.2. Każdorazowo, do badania brana jest próbka ze wszystkich maszyn (60 tysięcy) i na tej podstawie są tworzone zestawienia. Biorąc pod uwagę masowość zbieranych informacji, AdDuplex najprawdopodobniej dysponuje jednymi z najdokładniejszych danych dotyczących udziału poszczególnych wersji Windows wśród wszystkich liczących się na rynku.

Co ciekawe, największy udział przypadł Windows 10 21H1 (28,6) - wersji, która pojawiła się w I połowie 2021 roku. 21H2 natomiast to już znacznie mniejszy odsetek wynoszący 12,1%. Bardzo wysoko utrzymuje się wersja z drugiej połowy 2020 roku (20H2), która zgarnęła 26,3% rynku. Jaki udział w całości mają "jedenastki" w wersjach insiderowskich (taka jak u mnie)?. To 0,4% - niewiele, ale Microsoftowi to musi wystarczyć.

Windows 10 do zdetronizowania... dopiero po końcu wsparcia

14 października 2025 roku zakończy się wsparcie ostatniej wersji Windows 10. Microsoft przed tym zainicjuje szeroką akcję promocyjną, w której będzie promował przejście na nowy system lub zakup nowego urządzenia. W ciągu trzech lat, prawdopodobnie sporo użytkowników nabędzie nowe komputery, na których zainstalowanie Windows 11 będzie albo możliwe, albo... Windows 11 będzie tam od samego początku. Zdetronizowanie "dziesiątki" będzie do tego momentu trudne, bowiem Windows 10 jest systemem niesamowicie udanym. Microsoftowi jednak zależy na tym, by odświeżony OS radził sobie jak najlepiej, choć ogromnego parcia na to nie ma. Gigant nie musi nic nikomu udowadniać i dowodem na to jest fakt ustalenia takich, a nie innych wymagań sprzętowych niejako "bez żalu" za niewspieranymi konfiguracjami.

Windows 10 21H2 w tym samym czasie po jego wydaniu wzrósł... trzykrotnie. Jednak trudno to porównywać w jakikolwiek sposób - w powyższym przypadku mieliśmy do czynienia po prostu z wersją rozwojową tego samego systemu. Windows 11 to zmiana pewnych pryncypiów oraz konieczność zmieszczenia się w wyśrubowanych wymaganiach sprzętowych, choć oczywiście są sposoby na instalację nowego OS-u na maszynach "niewspieranych".

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu