13

Windows 10X jest dla mnie wielką nadzieją, jeżeli chodzi o przyszłość tego systemu

Windows 10X może stać się nowym rozdziałem, którego "okienka" teraz naprawdę potrzebują. W końcu jest światełko w tunelu, że system Microsoftu stanie się spójny graficznie.

Windows 10X ma być przyszłością ekosystemu Microsoftu

Nie jest wielką tajemnicą, że aktualnie Windows 10 nie należy do najbardziej spójnych graficznie systemów. Widać, że składa się na niego mnóstwo elementów z różnych epok, wskutek czego znajdziemy tu zarówno rzeczy pamiętające XX wiek, jak i te zgodne z najnowszymi trendami. Na szczęście sam Microsoft zdaje sobie z tego sprawę.

Przeczytaj również: Microsoft chce wygrać z Macbookami wśród deweloperów.

Ostatnio w sieci pojawiły się nieoficjalnie grafiki przedstawiające to, jak całość mogłaby wyglądać w Windowsie 10X. Sam Windows 10X to nowy system z Redmond, który powstał z myślą o urządzeniach z dwoma ekranami i trzeba przyznać, że to świetny przykład na to, jak Amerykanie cały czas pracują nad zupełnie nowymi rozwiązaniami. Mimo że Windows jest często obiektem żartów, to należy przyznać, że w ciągu ostatnich miesięcy zdecydowanie zmienił się na lepsze.

Niestety, o samym Windowsie 10X cały czas wiemy stosunkowo niewiele. Na pewno na plus można zaliczyć fakt, że tym razem nikt nie chce eksperymentować z ograniczaniem aplikacji jedynie do tych ze sklepu Microsoft Store. Całość zapowiada się rozsądnie. Przede wszystkim Microsoft nauczył się po porażkach Windowsa RT i Windowsa 10S, że ich klienci nie oczekują ograniczania wyboru programów i cenią sobie przede wszystkim dostępność wszystkich interesujących ich programów. Na pewno Windows 10X będzie nowym rozdziałem, ponieważ w końcu stworzono coś dostosowanego do nowoczesnych sprzętów. Sam liczę na to, że finalnie otrzymamy oprogramowanie podobne do tego z grafik. Taki styl naprawdę pasowałby do Windowsa, a jednocześnie byłby prosty w obsłuze.

Microsoft cały czas szuka celów dla Windowsa

Mam naprawdę ogromne oczekiwania względem Windowsa 10X. Liczę na to, że on będzie przyszłością Windowsa, ponieważ jest w końcu szansa na zadbanie o dopracowanie spójności całego systemu. Nie zdziwiłbym się, gdyby finalnie Microsoft postawił na bardziej znaczący podział swojego systemu na wersje do użytku domowego oraz profesjonalnego, szczególnie z naciskiem na odmiany oferujące subsystem z Linuxem. Nie da się ukryć, że dla sporej liczbie użytkowników nawet sprzęt Chrome OS byłby wystarczający.

Zobacz też: Miłość do Linuxa kwitnie w Redmond.

Pojawienia się Windowsa 10X na urządzeniach dostępnych w sprzedaży powinniśmy spodziewać się na jesień 2020 roku wraz z nowymi składanymi urządzeniami. Zobaczymy, jak tym razem Microsoft przygotował się na podbój rynku urządzeń mobilnych. Warto tu dodać, że Amerykanie zapowiadają lepsze zarządzanie zasobami, co ma przełożyć się na dłuższy czas pracy, a same aktualizacje mają przebiegać znacznie szybciej. Gigant z Redmond chwalił się, że zajmą one mniej niż 90 sekund, choć akurat do tych zapowiedzi podchodzę ostrożnie.

źródło: WCCFTech