Pisałem dla Was dokładnie tydzień temu na temat zmiany retoryki Microsoftu w kwestii OneDrive. Gigant chciał uciąć wszystkim, bez wyjątku ilość darmowych gigabajtów dostępnych w chmurze – po zweryfikowaniu swojego stanowiska, w Redmond postanowiono utrzymać tę decyzję z pewnym wyjątkiem. Aby zachować darmowe gigabajty, należy wyrazić chęć na specjalnej stronie internetowej. Jednak to nie koniec […]

Pisałem dla Was dokładnie tydzień temu na temat zmiany retoryki Microsoftu w kwestii OneDrive. Gigant chciał uciąć wszystkim, bez wyjątku ilość darmowych gigabajtów dostępnych w chmurze – po zweryfikowaniu swojego stanowiska, w Redmond postanowiono utrzymać tę decyzję z pewnym wyjątkiem. Aby zachować darmowe gigabajty, należy wyrazić chęć na specjalnej stronie internetowej. Jednak to nie koniec kontrowersyjnych wydarzeń wokół Microsoftu.

Windows 10 Mobile opóźniony do stycznia następnego roku

Stało się to, co przewidywałem wcześniej. Microsoft podjął decyzję o opóźnieniu wydania aktualizacji dla Windows 10 Mobile. Sądząc po tym, jak zachowują się kompilacje przeznaczone do testów w ramach programu Windows Insider – jest to akurat bardzo dobre posunięcie, choć należy dodać, że i tak gigant naraził się na sporą krytykę ze strony oczekujących na Windows 10 Mobile użytkowników. Przesunięcie aktualizacji pozwoli na wyeliminowanie irytujących błędów znanych z kompilacji testowych – a te, zwłaszcza na starszych sprzętach pojawiają się i jeżeli nie uniemożliwiają, to utrudniają pracę z telefonem komórkowym. Należy wspomnieć również o tym, że mimo znaczących zmian w sposobie aktualizowania Windows 10 Mobile (chodzi o pominięcie testów operatorskich), pełna aktualizacja do Windows 10 Mobile będzie jednak wymagała ingerencji telekomów. Naturalnie, w najlepszej sytuacji są osoby, które posiadają urządzenia niebrandowane – ci, którzy urządzenia zakupili u operatora będą musieli poczekać jeszcze dłużej.

WP_20151201_17_00_35_Rich_LI

Warto nadmienić, iż nawet urządzenia, które wyjściowo pracują na Windows 10 Mobile mają spore problemy. Użytkownicy narzekają między innymi na słabą jakość rozmów, a także na samoczynne restarty, zwłaszcza podczas korzystania ze słuchawek Bluetooth. Jak twierdzą użytkownicy również na grupach wsparcia technicznego – takie błędy są niedopuszczalne w urządzeniach relatywnie drogich, choć jak obserwuję sytuację cenową w Polsce, Lumię 950 można już zdobyć za około 2 tysiące złotych. Szybko spadło.

Office Mobile w trybie Continuum nie będzie darmowy

Jedną z większych zalet Windows 10 Mobile oraz trybu Continuum jest świetny, mobilny Office. Pakiet Microsoftu działający jako aplikacja uniwersalna jest naprawdę świetny, pozwala na całkiem dużo i można śmiało stwierdzić, że jest jednym z ważniejszych elementów desktopowego trybu działania smartfona. Jednak radość użytkowników może nie potrwać zbyt długo – problemem może być redefinicja własnej idei przez Microsoft. Oficjalny blog Microsoft Office podaje, że osoby, które chcą zachować możliwość edytowania dokumentów będą musiały posiadać opłaconą subskrypcję dla usługi Office 365. To akurat jest częściowo zgodne z polityką Microsoftu dotyczącą „darmowości” Office’a na urządzeniach z ekranami poniżej 8 cali. Zmiany wejdą w życie od 1 kwietnia przyszłego roku i niestety, ale nie jest to primaaprilisowy żart popełniony zawczasu.

wp_ss_20151216_0036

Gdzie wizerunek zderza się z biznesem

Microsoft zapewne liczy, że na tych zmianach uda mu się z jednej strony zapewnić odpowiednią jakość oprogramowania – z drugiej natomiast chce również zarabiać pieniądze. Trzeba jednak przyznać, że tych wizerunkowych minusów zebrało się całkiem sporo. Sprawa OneDrive mogła zostać rozwiązana inaczej już miesiąc temu. Opóźnienie co do Windows 10 Mobile mogło zostać zapowiedziane wcześniej – być może nie byłoby o to tak dużo szumu. Mobilny Office? Można uznać to za naturalną kolej rzeczy. Choć niewątpliwie – Continuum straci jedną z większych zalet.

Grafika: 1