Tryb Continuum w Windows 10 Mobile to niewątpliwie śmiała implementacja w dziedzinie technologii mobilnych. Po części jest to związane z redefinicją idei Microsoftu względem własnej wizji technologii mobilnych, ale nie można zapominać o tym, że gigantem kieruje również przymus pogoni za Google oraz Apple, które zabetonowały rynek. Wejście z czymś takim może pozwolić Redmond na […]

Tryb Continuum w Windows 10 Mobile to niewątpliwie śmiała implementacja w dziedzinie technologii mobilnych. Po części jest to związane z redefinicją idei Microsoftu względem własnej wizji technologii mobilnych, ale nie można zapominać o tym, że gigantem kieruje również przymus pogoni za Google oraz Apple, które zabetonowały rynek. Wejście z czymś takim może pozwolić Redmond na zyskanie zupełnie nowej klasy klientów – nie da się ukryć, że Continuum nie jest rozwiązaniem typowo konsumenckim. Przeznaczenie tej technologii ma wymiar czysto biznesowy.

Z Continuum pracuję już drugi tydzień i przy okazji wyrobiłem sobie już mocno ugruntowane zdanie na temat tej funkcji. Obecnie nie jest to coś, co rzuci konsumentów na kolana i spowoduje, że nagle w wynikach finansowych Microsoft zanotuje ogromne zyski z rynku mobile. Na ten moment Continuum jest wręcz gołe i wesołe. Aplikacji uniwersalnych jest jak na lekarstwo – te z mojej biblioteki w większości nie współpracują z trybem Continuum. Największą bolączką jest rzecz jasna brak Slacka, który co prawda jest zdatny do odpalenia w przeglądarce, ale umówmy się – to nie to samo. Również i Microsoft Edge średnio lubi się chociażby z WordPressem, gdzie czasami są problemy z formatowaniem tekstu przed publikacją. Nie są to błędy całkowicie umożliwiające prace z naszym CMS-em, natomiast na pewno nie jest to poziom, do którego przyzwyczaiłem się w Google Chrome.

wp_ss_20151216_0035

wp_ss_20151216_0034

Przede wszystkim, Continuum na razie cierpi na przypadłości typowe dla rozwiązań nowych. Brak aplikacji uniwersalnych robi swoje, jednak widać, że zarówno Continuum jak i cały Windows 10 Mobile znajduje się w powijakach. Tryb desktopowy lubi przyciąć w pewnych momentach i nawet Facebook w przeglądarce lubi czasem chrupnąć, a że obecnie Messenger nie jest aplikacją uniwersalną, niejako jestem skazany na korzystanie z przeglądarkowej wersji. Sam Facebook w formie aplikacji unwiersalnej na razie mnie średnio przekonuje, jednak mam nadzieję, że to się zmieni wraz z tym, jak będzie rozwijać się cała platforma mobilna Microsoftu.

wp_ss_20151216_0033

Bardzo jednak cieszy mnie to, że w ramach stacji roboczej mogę swobodnie odpowiadać na SMS-y – również z poziomu centrum powiadomień. Wraz z Redstone ta funkcja pojawi się również w pełnym Windows 10 i w sumie, to nie mogę się doczekać. Lubię mieć dostęp do wszystkich opcji komunikacyjnych w jednym miejscu, to co znajduję w trybie Continuum to miły przedsmak.

wp_ss_20151216_0037

wp_ss_20151216_0036

Jednak Continuum ograniczają jak na razie dwie rzeczy. Po pierwsze – nie każdy czuje potrzebuje takiego rozwiązania, zwłaszcza, że jak na razie Continuum wymaga pewnych kompromisów. Nie jest w stanie zastąpić w pełni stacji roboczej – wiele aplikacji, do których przyzwyczajeni jesteśmy z pełnego Windows. Już teraz coś dzieje się w kwestii aplikacji uniwersalnych, jeżeli ten trend zostanie utrzymany i deweloperzy w końcu przekonają się do tej idei, możemy mieć do czynienia z małą rewolucją w świecie mobilnego Windows. Druga kwestia jest taka, że telefony obsługujące Continuum są jeszcze bardzo drogie – to może się zmienić za rok, kiedy – po pierwsze: Windows 10 Mobile będzie bardziej dopracowany, a po drugie – ceny nowych Lumii spadną. A to, że w ciągu kilku miesięcy polecą na łeb na szyję jesteśmy pewni – nauczeni doświadczeniem wyniesionym z obcowania z poprzednimi urządzeniami Nokii / Microsoftu.

Microsoft nigdy nie miał lepszej oferty dla swoich klientów, niż teraz. Windows 10 jako spoiwo ekosystemu to świetna idea, która wymaga jeszcze dopracowania na płaszczyźnie mobile. Continuum jako kontynuacja nieudanego Windows RT w formie wartości dodanej to świetny pomysł, który musi poczekać na zainteresowanie deweloperów. Oby Microsoft nie zepsuł sobie tej szansy, bo lepsza raczej się już nie pojawi.