Polska

Rewolucja w szkołach. Krótsze lekcje, dłuższe weekendy, mniej kartkówek i rozwój technologiczny

KC
Kacper Cembrowski
31

W polskich szkołach już w najbliższych latach mają zostać wprowadzone rewolucyjne zmiany. Krótsze lekcje, mniej dni zajęć w tygodniu, skupienie się na przedmiotach ścisłych, inne sposoby sprawdzania wiedzy niż kartkówki i duży nacisk stawiany na technologię - to wszystko już wkrótce wejdzie w życie.

Jak informuje Gazeta Wyborcza, rewolucyjne wręcz zmiany w sposobie nauczania w polskich szkołach ma zostać wprowadzana etapami przez najbliższe cztery lata. Przejście na nowy sposób edukacji na razie będzie obejmowało trzynaście szkół podstawowych w Wodzisławiu Śląskim od teraz do 2026 roku.

Najważniejszym czynnikiem, który ma umożliwić wprowadzenie wszystkich zmian, jest większe zaawansowanie technologiczne placówek edukacyjnych. Przekłada się to na mnóstwo nowego sprzętu, takiego jak komputery z dużo lepszymi i nowszymi podzespołami, rzutniki, tablice interaktywne i wiele więcej. Do tego niezbędne będzie oczywiście specjalne oprogramowanie. Ma to jednak znacznie wpłynąć na kompetencje uczniów.

Unsplash @neonbrand

Lekcje w kilkunastu szkołach na Śląsku będą trwały krócej niż obecnie przyjęte 45 minut, chociaż na ten moment nie poznaliśmy dokładnej długości zajęć. Co ciekawe, nie tylko lekcje będą krótsze, ale też samych dni z zajęciami będzie mniej - z pięciu dni w tygodniu szkoły przejdą na system czterech dni nauczania w tygodniu. Jeśli plany faktycznie wejdą w życie i okażą się tak efektywne jak się zapowiada, to czapki z głów - dłuższy weekend i lepsze wyniki w nauce to układ niemal idealny, zarówno dla uczniów, ich rodziców, jak i dla nauczycieli.

Placówki edukacyjne w Wodzisławiu Śląskim mają kłaść znacznie większy nacisk na nauki ścisłe oraz projektowe, a także zmieni system sprawdzania wiedzy uczniów. Papierowe kartkówki i testy, jakie obowiązywały do tej pory, mają zejść całkowicie na drugi plan, lecz nie znikną całkowicie.

W rozmowie z Gazetą Wyborczą prezydent Wodzisławia Śląskiego, Mieczysław Kieca, wyjaśnił:

Planujemy ograniczyć testy z tradycyjnymi ocenami na rzecz testowania, ale z indywidualną pracą z uczniem, omawiania zdobytej wiedzy i wskazania elementów do poprawy. Planujemy ograniczyć istniejący model kartkówek i sprawdzianów.

Zapowiedź prezydenta miasta na Śląsku przekazuje jeszcze jeden kluczowy aspekt nowego planu - to początek intenstywniejszej indywidualnej pracy uczniów z nauczycielami. Uczniowie dzięki temu mają brać znacznie bardziej aktywny udział w lekcjach i poświęcać więcej uwagi omawianemu materiałowi. Takie założenie ma oczywiście przynieść bardzo pozytywne skutki.

Unsplash @element5digital

Zwiększy się również liczba prac w grupie, co jest bardzo cenioną umiejętnością. Więcej lekcji ma wyglądać w taki sposób, że realizowany będzie spory projekt w kilka osób. Według miejscowego magistratu "takie rozwiązanie pomoże młodym uczniom rozwinąć kreatywność, myślenie logiczne, ale i krytyczne, umiejętność wyciągania wniosków, współpracę w zespole. Kompetencje mają być oparte na naukach ścisłych, bo to one są najważniejsze mając na uwadze rozwój techniki i technologii".

Nowy sposób prowadzenia lekcji ma pozwolić również uczniom na korzystanie ze smartfonów podczas lekcji. To oczywiście jest niedozwolone w obecnych szkołach, lecz takie rozwiązanie ma być kolejnym dowodem na rozwój technologiczny. Z tego samego powodu wszystkie szkoły objęte zmianami mają zostać połączone przy użyciu platformy cyfrowej, która pozwoli na wymianę informacji i danych między placówkami - taka możliwość ma sprawić, że rozwój szkół będzie przechodził dużo płynniej. Platforma ma służyć również uczniom, chociaż na ten moment nie jest wiadome w jaki sposób.

Nowe zmiany są zdecydowanie rewolucyjne i - trzeba przyznać - dość niespodziewane. Czy faktycznie ten kierunek zagwarantuje bardziej efektywną naukę i lepszy rozwój młodzieży? Czas pokaże.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu