3

Wielka Stopa, starszy brat Titanica i sir noblista

Kolejny tydzień, kolejny odcinek kalendarium. Każdego dnia kusi, by odejść jak najbardziej od tematów technologicznych, bo zawsze znajdzie się sporo ciekawych rocznic z innych działek, ale i na naszym poletku można wyłuskać intrygujące tematy: odkrycia, wynalazki, ludzi. Nie byłbym jednak sobą, gdybym dzisiaj nie wspomniał o Wielkiej Stopie… Sasquatch z taśmy filmowej Wielka Stopa. Pewnie […]

Kolejny tydzień, kolejny odcinek kalendarium. Każdego dnia kusi, by odejść jak najbardziej od tematów technologicznych, bo zawsze znajdzie się sporo ciekawych rocznic z innych działek, ale i na naszym poletku można wyłuskać intrygujące tematy: odkrycia, wynalazki, ludzi. Nie byłbym jednak sobą, gdybym dzisiaj nie wspomniał o Wielkiej Stopie…

Sasquatch z taśmy filmowej

Wielka Stopa. Pewnie każdy słyszał o tym mitycznym zwierzęciu, chociaż w naszym kręgu kulturowym funkcjonuje jego azjatycki odpowiednik, czyli Yeti. Istoty podobne, pewnie można je utożsamiać. Tym razem nie będę jednak śledził wątku człekokształtnego stwora z Himalajów – interesuje nas Sasquatch. Dlaczego akurat dzisiaj? Ponieważ 20 października 1967 roku w kalifornijskim Bluff Creek uwiecznili na taśmie postać, która wchodzi do lasu. To pierwszy film, który rzekomo udowadnia istnienie Wielkiej Stopy. Krótkie ujęcie zyskało na popularności i przedostało się do kultury masowej, pewnie każdy przynajmniej raz widział ów filmik, chociaż jeden kadr – ten, w którym stwór spogląda w stronę filmującego. Co dokładnie wydarzyło się kilka dekad temu na skraju lasu? Na to pytanie odpowiedzi raczej nie znajdę, ale w najbliższym czasie postaram się odpowiedzieć na inne: czy obejrzany w dzieciństwie film Harry i Hendersonowie po latach też będzie robił wrażenie? Albo przynajmniej bawił.

Starszy brat Titanica

Titanic, podobnie jak Wielka Stopa, kojarzony jest przez wszystkich lub prawie wszystkich. Wiele osób wie, że statek posiadał bliźniaka: Britannic był kilka lat młodszy i też nie miał zbyt wiele szczęścia – zatonął w trakcie pierwszej wojny światowej (pełnił funkcję statku szpitalnego). Czas na wiadomość właściwą: parowce miały starszego brata. Olympic, bo to o nim mowa, dał nazwę całej rodzinie. Zwodowano go 20 października 1910 roku, a już w roku 1911 doszło do zderzenia z brytyjskim krążownikiem HMS Hawke. Statek trafił do remontu, potem przebudowywano go ze względu na wypadek Titanica – jednostkę wzmocniono i poprawiono niektóre elementy, możliwe, że to pozwoliło jej przetrwać spotkanie z niemiecką łodzią podwodną w trakcie pierwszej wojny światowej. Olympic staranował u-Boota w roku 1918. Kilkanaście lat później to samo zrobił (tym razem już przez przypadek) z pewną amerykańską jednostką. Zdarzenie spowodowało, że parowiec trafił na złom. Pisząc krótko: statkom typu Olympic nie była pisana długa i piękna historia.

Fizyk z przypadku odkrył neutron

Urodzony 20 października 1891 roku James Chadwick fizykiem został ponoć przez pomyłkę. Chciał zgłębiać matematykę, ale z przypadku rozpoczął studiowanie fizyki i zajął się tą działką nauk ścisłych. Prawdopodobnie na szczęście swoje i nauki. Współpracował m.in. z Hansem Geigerem oraz Ernestem Rutherfordem, którzy pojawiali się już w kalendarium. W roku 1932 dokonał odkrycia, które dało mu Nagrodę Nobla: stwierdził istnienie nowej cząstki w jądrze atomu – neutronu. Chadwick to także jeden z wielu wybitnych naukowców pierwszej połowy XX wieku, którzy brali udział w projekcie Manhattan (budowa amerykańskiej bomby atomowej). Noblista umarł w roku 1974 – wcześniej otrzymał z rąk brytyjskiej królowej tytuł szlachecki.