0

Weekendowa mieszanka technologii i sci-fi cz. 9

robot - ręka
Ujmę to krótko: naleśniki. Poza tym możesz liczyć jeszcze na roboty, internet połączony z VR i… więcej robotów.

Roboty i naleśniki

Naleśniki to całkiem proste danie, które można zjeść na wiele sposobów. Niezależnie od tego czy preferujesz naleśniki z dżemem czy wolisz je np. w wersji z mięsem, powinieneś wiedzieć o jednym: roboty wydają się być zainteresowane tematem przyrządzania naleśników. Mam dowody na poparcie tych słów, ale zanim obejrzysz prawdziwego robota przygotowującego porcję naleśników, powinieneś zobaczyć coś, co… wprawi cię w odpowiedni nastrój.

YuMi the Pancake-Robot

Teraz jesteś gotowy do podziwiania robota, który najzwyczajniej w świecie zabrał się za robienie naleśników:

Roboty potrafią świetnie dbać o ludzi!

Skoro już jesteśmy przy temacie jedzenia i robotów, to trzeba przyznać, że te dwie rzeczy stanowią doskonałe połączenie, prawda? Wyjdę z założenia, że jesteś właśnie takiego zdania, bo i tak nie przyjąłbym od ciebie jakiejkolwiek innej odpowiedzi. W związku z tym, że się ze sobą zgadzamy, chciałbym cię zainteresować kolejnym przykładem wspomnianego połączenia, lecz tym razem dorzucimy do niego jeszcze jeden element: „opiekuńczość robotów”, ponieważ nikt nie zadba o ciebie tak dobrze jak maszyna!

Wirtualna rzeczywistość i internet

Pewnie czytasz ten tekst z ekranu smartfona albo laptopa, ale czy wyobrażasz sobie taki scenariusz, w którym miałbyś „surfować po sieci” w całkowicie inny sposób? Dzisiaj prawie nikt nie projektuje stron internetowych z myślą o VR, a okulary wirtualnej rzeczywistości nie są jeszcze na tyle popularne i tanie, żeby znaleźć się w każdym domu. Kto wie, być może z czasem sytuacja ulegnie zmianie i kiedyś nikomu nie będzie się chciało przeglądać nudnych stron internetowych 2D, a zamiast tego pojawi się gorączka internetu w 3D? Jednym z wielu kroków w tym kierunku są takie projekty jak webvrexperiments.com.

Tears of Steel

Wracając do naszej wcześniejszej rozmowy… roboty to przyszłość. Ludzie i maszyny z pewnością pchną świat w dobrym kierunku i na pewno nie mamy się czego obawiać. Poza tym, nawet jeżeli kiedyś dojdzie między nami do konfliktu, wtedy zawsze będzie można porozmawiać i dojść do jakiegoś porozumienia. Dlatego zamiast snuć apokaliptyczne wizje rodem z Terminatora, lepiej dla odmiany pokazać przykład dyplomacji najwyższych lotów: