Moje przemyślenia

W polskiej sieci nie zawsze króluje nienawiść. Znalazłem tam również pozytywne komentarze

PW
Paweł Winiarski
9

Od naszego tekstu o nienawiści w sieci minął równo tydzień. Mówiąc szczerze sam byłem zaskoczony cytatami, jakie się w nim znalazły. I w momencie, kiedy zaczynałem powoli wątpić w jakiekolwiek pozytywne komentarze w polskiej sieci, przeczytałem wpisy pod wczorajszym postem Kuby Wojewódzkiego. Krótki...

Od naszego tekstu o nienawiści w sieci minął równo tydzień. Mówiąc szczerze sam byłem zaskoczony cytatami, jakie się w nim znalazły. I w momencie, kiedy zaczynałem powoli wątpić w jakiekolwiek pozytywne komentarze w polskiej sieci, przeczytałem wpisy pod wczorajszym postem Kuby Wojewódzkiego. Krótkim, wspominającym zmarłą w ubiegłym roku Annę Przybylską.

tęsknie za Tobą dzieciaku …

Tymi słowami prowadzący popularny talk-show w TVN-ie wspomniał zmarłą 5 października 2014 roku aktorkę, Annę Przybylską. Podejrzewam, że ją znał, może się kolegowali lub przyjaźnili. To jednak nie ma znaczenia, bo pod jego postem na Facebooku stało się coś, czego po ostatnich komentarzach o uchodźcach chyba nikt się nie spodziewał. Poziom empatii, ciepłych uczuć i pozytywnych emocji osiągnął tam wymiar wręcz zaskakujący. Komentarzy jest tam prawie 1500 i przekopanie się przez nie zajęłoby pewnie pół wieczoru. I choć oczywiście znalazło się tam też miejsce dla trolli i haterów, jest to najcieplejsze miejsce na Facebooku, jakie widziałem od dawna.

W 2013 roku pisaliśmy już o facebookowym profilu Wojewódzkiego. I podobnie jak Kamil, pamiętam że nie było tam zbyt wesoło. Już sama nazwa „król TVN-u” prowokuje do wylewania pomyj w komentarzach. Wojewódzki jest ponadto prezenterem kontrowersyjny i mimo dużej oglądalności jego programów, nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że jest ogólnie lubiany. Tym bardziej jestem zaskoczony treścią komentarzy pod wspomnianym postem.

Łaska komentujących na pstrym koniu jeździ

Wzruszyłeś mnie Kuba

chyba najbardziej wzruszający post jaki tutaj kiedykolwiek był

Kuba pokazal klase!!!

I choć dominują hasła dotyczące osób zmarłych czy wspomnienia aktorki, trudno nie zauważyć pochwał pod adresem Wojewódzkiego. Przeglądając komentarze pod wcześniejszymi wpisami widzę, że jest na tym profilu dużo ciepłych słów za sam program - nie wiem na ile to kwestia moderacji, a na ile faktyczne odzwierciedlenie sympatii do prowadzącego program. Pamiętam jednak, jak w 2013 Wojewódzki uciekł z Facebooka, głównie dlatego, że stał się celem ataków w komentarzach.

Oczywiście porównywanie komentarzy, o których pisał niedawno Grzesiek z komentarzami pod wpisem Kuby Wojewódzkiego nie ma najmniejszego sensu. To inni ludzie, inna sytuacja, inny temat. Ale czy aby na pewno? Wojewódzki zgromadził na swoim fanpage’u 620 tysięcy fanów, można więc uznać, że jest to w dużej mierze przekrój przez polską społeczność Facebooka. Nie brakuje tu zapewne ludzi, którzy w innych miejscach serwisu zieją nienawiścią - tak przypuszczam. Użytkownicy serwisu, nie będąc na profilu wspominającym bardzo lubianą, zmarłą aktorkę, potrafili jednak przelać w komentarzach mnóstwo pozytywnych emocji, czy umieścić wpisy zmuszające do refleksji nad kruchością ludzkiego życia. Mądre, głupie, fajne, tandetne, przemyślane, infantylne? Nie ma znaczenia. Pozytywne - a takich ostatnio w polskiej sieci jest jak na lekarstwo.

Skoro o Wojewódzkim mowa, niedawno zaskoczyła mnie też reakcja polskich użytkowników internetu na informacje o problemach zdrowotnych Michała Figurskiego. Zdarza mi się z ciekawości zajrzeć na portale plotkarskie, głównie pod kątem reakcji ludzi na publikowane tam treści. Samego Figurskiego już od dłuższego czasu atakowano przy każdej możliwej okazji. W obliczu choroby, nagle wszystko ucichło, pojawiły się pozytywne wpisy życzące powrotu do zdrowia.

Szkoda, że tylko przez chwilę

Nie jest to ani pierwszy, ani ostatni raz kiedy zarówno ja, jak i Wy znajdziecie w polskim internecie komentarze, które nie są przesycone nienawiścią, osobistymi atakami czy przekleństwami. Ale sami przyznacie, że ostatnio było z tym naprawdę kiepsko i niejeden serwis (również my przy tekście Grześka) wyłączaliśmy komentarze. Widziałem co tam się działo i choć mam z wpisami czytelników styczność od wielu lat, czasami łapałem się za głowę. Myślę więc, że warto pokazać tę dobrą stronę polskiego internetu. I choć wiem, że za jakiś czas wszystko „wróci do normy”, to pozwólcie, że nacieszę się tymi pozytywnymi wpisami. Szkoda tylko, że muszą pośrednio wiązać się z czyjąś śmiercią.

Grafika

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: