20

W Nexto.pl kupisz ebooka jednym kliknięciem! Dobry krok, tylko czy wystarczy?

Początek roku sprzyja zmianom. Ledwo wczoraj pisałem o Helionie i jego pomyśle na ebooki w chmurze poprzez integrację z Dropboxem, a już dzisiaj pojawiła się kolejna dobra wiadomość. Oto Nexto.pl postanowiło ułatwić życie swoim klientom i usprawnić proces kupowania elektronicznych książek. I to jeszcze jak! Nexto.pl zdecydowało się zaproponować czytelnikom model zakupów jednym kliknięciem. Wystarczy […]

Początek roku sprzyja zmianom. Ledwo wczoraj pisałem o Helionie i jego pomyśle na ebooki w chmurze poprzez integrację z Dropboxem, a już dzisiaj pojawiła się kolejna dobra wiadomość. Oto Nexto.pl postanowiło ułatwić życie swoim klientom i usprawnić proces kupowania elektronicznych książek. I to jeszcze jak!

Nexto.pl zdecydowało się zaproponować czytelnikom model zakupów jednym kliknięciem. Wystarczy powiązać ze swoim kontem w wirtualnej księgarni kartę kredytową i już możemy zacząć kupować. Proces integracji trwa parę sekund, a Nexto nie przetrzymuje pełnych danych karty, a jedynie te, które niezbędne są do robienia zakupów. Po wybraniu interesującego nas tytułu możemy kupić go jednym kliknięciem myszki. Bez obaw, nie jest to aż tak automatyczne, pojawia się komunikat potwierdzający zakup. Po jego zaakceptowaniu na maila przysłane zostaje nam potwierdzenie a następnie link do pobrania ebooka. Link ten nie jest konieczny, bo od razu po zakupie możemy zacząć pobierać – jest raczej zabezpieczeniem na przyszłość. Wszystko trwa rzeczywiście kilka sekund, po których możemy się już cieszyć wybranym tytułem.

Rozwiązanie samo w sobie nie jest niczym innowacyjnym, ale nie kojarzę innego dystrybutora e-publikacji w Polsce, który wprowadziłby taki mechanizm (choć nie wszędzie też kupuję). Nie chodzi jednak o innowacyjność, ale o wygodę użytkowania. Jeżeli więc nie obawiacie się podawania danych swojej karty kredytowej i wiązania jej z daną księgarnią/sklepem, to na pewno ucieszy Was ta wiadomość – o ile jesteście klientami Nexto.pl lub chcecie nimi być.

Wprowadzenie przez Nexto tego rozwiązania jest oczywiście formą walki z konkurencją, która na polskim rynku elektronicznej książki jest coraz większa. Nie ma niemal tygodnia, aby z rynku nie napływały doniesienia o nowych udogodnieniach i usługach oferowanych przez krajowych sprzedawców ebooków. Dlatego uruchomienie zakupów na jeden klik to dobre posunięcie, szczególnie, jeżeli pojawią się odpowiednie dedykowane aplikacje na urządzenia mobilne, co zresztą firma zapowiada. Tylko, czy to udogodnienie rzeczywiście odpowiada na działania konkurencji i przyciągnie nowych klientów do Nexto?

Wczoraj zastanawiałem się nad tym, jakie zmiany zachodzą na rynku elektronicznych publikacji w Polsce i doszedłem do wniosku, że ostatnie miesiące można określić dwoma słowami: Watermark, MOBI. Odchodzenie od zabezpieczeń DRM oraz otwarcie się na rosnącą grupę klientów wyposażonych w czytniki Kindle  – to kierunek, który obecnie jest realizowany przez e-publishingową branżę. Format i upowszechnianie, tak pożądane przez klientów, nie są oczywiście w stanie zastąpić bardziej fundamentalnych kwestii, jak chociażby budowania oferty. Bez tego o masowości e-czytania można zapomnieć, niemniej jednak są to kroki w dobrym kierunku.

Ruch Nexto to ukłon w stronę klientów – to bez wątpienia. Ale czy sama możliwość kupowania za pomocą jednego kliknięcia przyciągnie czytelników? Nie wydaje mi się. Obecny trend – watermarki i MOBI jest wynikiem preferencji e-czytelników skonfrontowanych z nieskutecznością zabezpieczeń DRM oraz z wysokimi cenami czytników, które sprawiają, że wciąż opłaca się kupować za granicą. Wydaje mi się, że potencjalnego czytelnika bardziej przyciągnie oferta, w której nie musi instalować dedykowanej aplikacji do DRMu, może swobodnie wybierać urządzenia, na których będzie czytał ebooka, niż kupowanie jednym kliknięciem.

Co nie znaczy, że Nexto popełnia błąd wprowadzając taki mechanizm – wręcz przeciwnie: im więcej udogodnień dla klientów tym lepiej. Dzięki takim posunięciom zmienia się oblicze tego rynku. Jeszcze 12-18 miesięcy temu kupowanie ebooków w Polsce było ścieżką przez mękę i generalnie się po prostu nie kalkulowało. Obecnie mamy do dyspozycji różne formaty, niższe ceny, uproszczone modele zakupowe, chmurę, rozwijający się self-publishing. Idzie to wszystko w dobrą stronę.

Foto