Microsoft

W Lenovo uważają, że Microsoft jest winien spadku znaczenia Windows Phone. I mają rację

JS
Jakub Szczęsny

Jak idzie o naprawianie czegokolwiek - to owszem, ...

55

Kluczem do rozważań pracownika Lenovo jest pojęcie eksternalizacji usług do konkurencyjnych ekosystemów. I nietrudno mi jest przyznać mu rację - wbrew temu, co się mówi o Microsofcie obecnie - że zrobił się "fajny", że zaczął się starać - nie można mu odmówić bardzo brutalnego traktowania swoich pro...

Kluczem do rozważań pracownika Lenovo jest pojęcie eksternalizacji usług do konkurencyjnych ekosystemów. I nietrudno mi jest przyznać mu rację - wbrew temu, co się mówi o Microsofcie obecnie - że zrobił się "fajny", że zaczął się starać - nie można mu odmówić bardzo brutalnego traktowania swoich produktów, a przy okazji klientów. Jak to jest bowiem, że trudno jest znaleźć sensowne powody za tym, by uznać Windows Phone za pierwszy wybór w kwestii platform mobilnych. I nie jestem pewien, czy Windows 10 Mobile to zmieni.

Działania Microsoftu w kwestii eksternalizacji to oczywiście bardzo pożądane zjawisko dla użytkowników Androida, którzy mogą korzystać z dobrych jakościowo aplikacji oraz usług. Gorzej jest jednak z użytkownikami Windows Phone (czyli przyszłymi użytkownikami Windows 10 Mobile), którzy mogą czuć się w pewnych sprawach mocno pominięci. Nawet Cortana, która miała być "killer feature'em" Microsoftu na Windows Phone została przeniesiona do Androida i trafi również na urządzenia z iOS na pokładzie. utrata znaczenia mobilnej platformy może nie podobać się partnerom OEM, którzy również potrafią liczyć - a w szczególności liczą na siebie. Skoro nie widać progresu w kwestii mobilnej platformy Microsoftu, a gigant co i rusz ją dobija - po co pakować się w niepewny biznes? Tutaj odnoszę się do słów Nadelli: "jeżeli nikt nie będzie chciał robić telefonów z Windows 10 Mobile, sami je zrobimy". Wychodzi na to, że Microsoft rzeczywiście będzie musiał robić je sam, bo nie sądzę, by OEM-om podobała się obecna polityka Microsoftu.

Korzystam z laptopa z Windows oraz telefonu z Androidem

W tym tekście rozpatruję spostrzeżenia Davida McQuarrie, który szefuje Lenovo na obszarze Wielkiej Brytanii. Powiedział on ponadto to, co napisałem w śródtytule. Z tym również nietrudno jest się zgodzić - przy całej mojej sympatii do mobilnej platformy Windows, muszę stwierdzić, że nic w tym dziwnego. Do tej pory na próżno było szukać jakichkolwiek powodów ku temu, by używać takiego tandemu. Co nam to dawało? Synchronizację kilku ustawień na krzyż? Tyle? Tyle. Chociaż bierzmy w poprawkę to, że skoro mamy do czynienia z szefem Lenovo, a ten nie będzie korzystać z innego urządzenia, jak z Motoroli. Motywy co innego, ale realia mówią swoje. Wiele osób tak robi - smartfon z Androidem, laptop z Windows.

Co więcej, McQuarrie skrytykował również fakt udostępnienia na konkurencyjnych platformach Office'a. Według niego, przepaść między urządzeniami z Androidem oraz pecetami z Windows została mocno zmniejszona. Tych stwierdzeń nie byłbym już tak bardzo pewien - zwłaszcza, że Windows to nie tylko Office i usługi, ale także i dostosowany do obsługi klawiaturą i myszą interfejs. A dodatkiem do niego jest możliwość obsługi dotykiem - w Windows 10 ów tandem został znacząco udoskonalony i będzie pracować pod wodzą trybu Continuum, który działa naprawdę dobrze. Ponadto, nie zapominajmy, że w Windows 10 Mobile również pojawi się tryb Continuum współpracujący ze specjalną przystawką, za pomocą której będzie można topową Lumię zamienić w substytut komputera stacjonarnego.

Kluczem do sukcesu Windows 10 Mobile jest pokazanie klientom odpowiednych argumentów za tym, by kupować te telefony. Tryb Continuum nie będzie takim "killer feature'em" głównie z tego powodu, że nie będzie on dostępny na wszystkich Lumiach - a jakoś nie wierzę w to, by topowe Lumie okazały się być hitem sprzedażowym. Jakie to będą argumenty? Ogrom aplikacji? Rewolucyjny interfejs? Świetnie działające usługi? Z aplikacjami szału nie ma - może będzie. Interfejs już znamy. Usługi? Równie dobrze możemy z nich skorzystać na Androidzie. Jeżeli Microsoft tego nie przeskoczy - dobrze nie będzie.

Złośliwi zaraz powiedzą, że Motorola / Lenovo atakuje Microsoft, a sama na tym rynku osiągnęła jedynie około 3 procent rynku, podczas gdy Windows Phone trzyma około dziesięciu. Mimo wszystko trudno jest podważyć te słowa. Windows Phone to ładnie wyglądająca, płynna na budżetowcach platforma. Ale niestety nic więcej. Windows 10 Mobile ma szanse to zmienić... i oby zmienił.

Grafika: 1, 2

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu