Moje przemyślenia

W kwartalnych wynikach Agory dominuje słowo "niższe" - cięcia będą jeszcze głębsze i bardziej bolesne

Grzegorz Marczak
36

Agora jak co kwartał publikuje swoje wyniki finansowe, tym razem za Q1 2012. Dane akurat z tej korporacji są o tyle ciekawe, że można obserwować na ich podstawie kondycje rynku prasy gdzie Agora jest nadal pierwszoligowym graczem, jak i zmiany innych starych mediów w stosunku do nowych. Choć szc...

Agora jak co kwartał publikuje swoje wyniki finansowe, tym razem za Q1 2012. Dane akurat z tej korporacji są o tyle ciekawe, że można obserwować na ich podstawie kondycje rynku prasy gdzie Agora jest nadal pierwszoligowym graczem, jak i zmiany innych starych mediów w stosunku do nowych. Choć szczerze mówiąc nie wiem czy internet możemy nadal nazywać nowym medium.

W tytule napisałem, że w wynikach Agory i w całym raporcie dominuje słowo "niższe" (w różnych kombinacjach oczywiście) i to mniej więcej oddaje sytuację finansową tek korporacji po pierwszym kwartale 2012 roku.

Większość poza burtą

Przychody Grupy w pierwszym kwartale 2012 r. wyniosły 281,3 mln zł i były o 4,9% niższe niż w pierwszym kwartale 2011 r. Przychody Grupy ze sprzedaży biletów do kin w omawianym okresie wyniosły 37,6 mln zł i były o 9,2% niższe niż w analogicznym okresie 2011 r., co wiąże się z niższą frekwencją w kinach w tym okresie. Wpływy ze sprzedaży usług reklamowych w Grupie w pierwszym kwartale 2012 r. spadły o 5,3% i wyniosły 149,4 mln zł. Wpływy ze sprzedaży wydawnictw wyniosły 42,7 mln zł  i zmniejszyły się o 16,4%. Przychody z pozostałej sprzedaży wzrosły o 13,4% do kwoty 51,6 mln zł, głównie dzięki wyższym o 49,3% wpływom ze sprzedaży usług poligraficznych dla klientów zewnętrznych. 

Pierwszy kwartał 2012 Agora kończy stratą operacyjną na poziomie 2,1 mln zł.

Jak widać z poniższej tabelki w porównaniu rok do roku w przychodach dominują nawiasy czyli ujemne wartości. Przekłada się to oczywiście na zysk Netto firm. Można więc powiedzieć, że Agora pierwszy kwartał 2012 zakończył minimalnie poniżej poziomu wody, nie jest to jeszcze mocne zanurzenie ale widać jak bardzo całą korporacje ciągnie w dół upadająca coraz szybciej prasa drukowana w postaci gazety codziennej i czasopismo. Trudno się zresztą dziwić takiej sytuacji w momencie kiedy prasa i czasopisma to ponad 50% przychodów firmy, a źródła te regularnie wysychają za sprawą przede wszystkim malejących przychodów reklamowych i oczywiście spadkach na sprzedaży.

Procentowy udział w przychodach poszczególnych segmentów Agory (wykres własny):

Internet nie uratuje wszystkiego

Widać jak na razie słabą pozycję ma Internet w przychodach tej korporacji. Ostatnio jednak nawet ten segment w Agorze zaczyna szwankować. Przychody segmentu Internet w pierwszym kwartale 2012 r. wyniosły 25,8 mln zł i zmniejszyły się o 0,4% głównie z powodu spadku przychodów z ogłoszeń internetowych (choć spadek to delikatne określenie na coś co właśnie straciło r/r blisko 25%). Niestety generując blisko 26 milionów złotych przychodu pion internetowy jest jak widać dość kosztowny w utrzymaniu ponieważ jego koszty to aż 24,7 mln zł.

Prasa codzienna mocno w dół

Dla kontrastu jeszcze informacja o Agorowej prasie codziennej, czyli segmencie której powolny zmierzch jest dla tej firmy największym wyzwaniem bo znacznie wpływa na wyniki całej korporacji.

Powyższa tabelka pokazuje, że tak naprawdę największym problemem nie jest spadająca sprzedaż samej prasy codziennej ale dużo bardziej dynamicznie spadające przychody reklamowe w tym segmencie. Przychody ze sprzedaży reklam w Gazecie Wyborczej czyli najlepszego tytułu prasy codziennej wyniosły w pierwszym kwartale 2012 r. 50,4 mln zł i były o 18,6% niższe niż w analogicznym okresie 2011 r.

Cały pion codziennej prasy ratują w tym kwartale zwiększone "przychody pozostałe" a ich skok procentowy jest w dużej mierze związany z wzrostem przychodów na uwaga uwaga sprzedaży usług poligraficznych klientom zewnętrznym.

Kasa na koncie jest ale

Na koniec marca 2012 r. Grupa posiadała  środki pieniężne w wysokości 294,4 mln zł więc teorerytcznie nie jest źle ale..w tym samym okresie zadłużenie kredytowe Grupy wyniosło 191,8 mln zł

Co to wszystko oznacza dla Agory? Nie trzeba być jasnowidzem, już teraz w Agorze trwają regularne cięcia etatów i kosztów i nic nie wskazuje na to aby się to szybko skończyło. Można właściwie z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że będzie to proces permanentny. Pytanie tylko czy będą ciąć głęboko i szybko co w niektórych przypadkach jest zalecane ?

zdjęcie z gcaptain.com

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Internetagoraczasopisma