VOD

Reklamy na płatnym VOD to absurd. Disney i Netflix ramię w ramię

KK
Konrad Kozłowski
18

Netflix nigdy nie brał pod uwagę umieszczenia reklam na platformie, a teraz Disney mówi "nie" tańszym planom z reklamami. To bardzo dobra wiadomość, bo przykład idzie z góry.

Za "górę" uważam oczywiście największe serwisy VOD, a mówiąc "największe" mam na myśli najpopularniejsze pokroju Netfliksa, Disney+ czy Prime Video. Do tego grona, niezależnie od zasięgu i liczby użytkownikó, nie zalicza się jednak HBO Max (które zmierza do Polski), bo ofertę z reklamami w swoim portfolio posiada. Być może niższa cena usługi wydaje się kusząca, ale po tyloma względami zaczęliśmy wracać do rzeczywistości z okresu królowania kablówek, że powinniśmy jasno mówić "nie" planom opartym na reklamach.

VOD uwolniło nas od reklam. Nie wracajmy do nich

Wystarczy bowiem spojrzeć na fragmentację rynku VOD, wzmożone działania każdej z platform by nadążyć za szalejącym Netfliksem, który produkuje więcej, niż moglibyśmy obejrzeć i ograniczenia regionalne, które wciąż występują i musimy wyczekiwać na dotarcie nowości do Polski. Jeśli do tego wszystkiego dołączymy także możliwość wykupienia plany z reklamami, to nawet takie korzyści jak brak ramówki i swoboda w doborze urządzenia do oglądania zaczynają blednąć.

Być może niektóre nawyki i przyzwyczajenia nie powinny być całkowicie wypychane, bo do dziś mam ochotę od czasu do czasu skakać po kanałach i gdy natrafię na coś, co mnie zainteresuje, po prostu to oglądam. Linearna telewizja zdejmuje z naszych barków ciężar wyboru materiału do oglądania i gdyby Netflix czy inni wprowadzili coś na wzór kanałów telewizyjnych, to nie zdziwiłbym się, gdyby okazały się na tyle popularne, że zostałyby na platformie na stałe. A ze względu na coraz szerszy katalog każdej z usług, potrzebujemy nowych (lub nowych-starych) sposobów na odnalezienie się w tym wszystkim.

Złudzenie tańszego dostępu

Pod żadnym jednak pozorem nie powinno się nawet dawać użytkownikom złudzeń, że treści na VOD mogą być bardziej przystępne, jeśli ktoś zdecyduje się na środkowy pakiet zawierający reklamy, ale kosztujący np. o połowę mniej. W pewnym momencie statystyki mogą wziąć górę nad jakimikolwiek rozsądnymi argumentami i gdy w Excelu przodować będzie taki model, to wprowadzać go będą kolejne platformy, a niektóre mogą nawet ograniczyć do nich swoją ofertę. Chcielibyście nie mieć wyboru i niezależnie od tego, czy płacicie, czy nie, przed seansem serwowano by Wam kilkadziesiąt sekund albo kilka minut reklam?

Nowy trend na Netfliksie. To może być szansa dla Polaków

Z zadowoleniem przeczytałem więc słowa Boba Chapka, szefa Disney'a, który nie pozostawił złudzeń, co do obecności reklam na Disney+. Oczywiście nie mógł powiedzieć, że nigdy do tego nie dojdzie, bo za kilka lat sytuacja na rynku może być zgoła inna i platforma będzie zmuszona do wprowadzenia takiego modelu, ale obecnie nie dopuszczają w ogóle takiej myśli. Jeśli inni się nie ugną, to i Disney, i Netflix, i Prime Video na klasyczne reklamy nie postawi.

Zawsze na świeżo oceniamy sposób, w jaki wchodzimy na rynki na całym świecie, ale teraz nie mamy takich planów, aby to zrobić. Jesteśmy zadowoleni z modeli, które mamy teraz. Nie będziemy się ograniczać i mówić na wyrost "nie". Ale w tej chwili nie mamy takich planów.  Wprowadziliśmy na rynek usługę ze świetnym stosunkiem ceny do jakości już na samym początku. Pierwsza podwyżka cen w ciągu pierwszych 16 miesięcy, miała miejsce niedawno i z tego powodu nie zaobserwowaliśmy wzrostu rezygnacji. (disney.com)

Netflix kręci serial o Spotify i zamierza trochę nazmyślać

Płacę i oglądam reklamy

Tylko z tego powodu, choć zdaniem niektórych szansa na zmianę modelu przez niektóre serwisy VOD może być nikła, nie chciałbym, by reklam zagościły na platformach VOD. Netflix zdołał przeforsować realia, w których seriale i filmy są dostępne online, co w pewnym momencie nie było takie oczywiste, bo nadawcy unikali Sieci jak ognia. Przy okazji udało się też poprawić sytuację widzów w innych aspektach, jak wsparcie dla przeróżnych urządzeń czy obecność trybu offline, wobec którego niektórzy do dziś mają spore opory. Jednocześnie pożegnaliśmy reklamy, bo płacąc za treści oczekujemy, że otrzymamy... te konkretne treści, a nie reklamy. Choćby uchylenie furtki modelowi mieszanemu mogłoby przynieść koszmarne skutki.

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu