PATRYK VEGA
20

Vega bierze się za kolejną polską świętość. Po lekarzach i politykach przyszła kolej na… piłkarzy

Wiele można odmówić filmom Patryka Vegi, ale na pewno nie popularności. Napastnik na pewno będzie kolejnym hitem.

Kiedy Patryk Vega zapowiedział, że ma w planie rocznie produkować po trzy filmy, byłam lekko przerażona. To naprawdę spora liczba jak na takie przedsięwzięcia. Zrobienie filmu nie trwa przecież kilku krótkich tygodni. Reżyser znany jest z błyskawicznego kręcenia praktycznie bez dubli, ale żeby aż tak? Trudno podejść do takich filmów na poważnie i wierzyć, że będą przygotowane w sposób stawiający przede wszystkim na jakość. Pieniądze i znane twarze to przecież nie wszystko. Vega jest na (nie)szczęście słownym mężczyzną i już teraz zapełnia przyszły rok własnymi zapowiedziami. 21 lutego 2020 roku to będzie jego dzień. W kinach pojawią się Kobiety mafii 3 oraz Napastnik. I weź tu się, fanie, zdecyduj, na co iść! Trzeci film z 2020 roku pojawi się na szczęście w czerwcu. Będzie to Small world, który opowie o handlu dziećmi.

Napastnik zadebiutuje w kinach 21 lutego

Na ten moment nie wiemy zbyt wiele o nadchodzącym Napastniku. Wiemy na pewno, że film opowie widzom o środowisku polskiej piłki nożnej i kibicach. W rolach głównych zobaczymy m.in. Zbigniewa Zamachowskiego (Polityka, Cześć, Terska), Piotra Stramowskiego (Pitbull, Botoks) oraz Antoniego Królikowskiego (Polityka, Karbala). W radiu TOK FM Andrzej Grabowski (Polityka, Pitbull) przyznał, że przeczytał już scenariusz, co mogłoby sugerować jego udział w tej produkcji. Nie jest to jednak potwierdzona przez reżysera informacja. Martwi mnie trochę fakt, że po raz kolejny widzimy dokładnie te same nazwiska związane z Vegą. Stworzył z tymi aktorami specyficzną więź i nie chce (lub nie może) przyciągnąć do produkcji nowych, znakomitych twarzy. A takie odświeżenie by się przydało.

Patryk Vega stworzył obraz odzwierciedlający 1:1 scenę polityczną w Polsce?

Zdjęcia do Napastnika ruszyły we wrześniu. Sam Vega porównuj własną produkcję do Piłkarskiego Pokera Zaorskiego z 1989 roku. W filmie mogliśmy oglądać przekupnych sędziów i nieuczciwych działaczy i prezesów klubów piłkarskich. To, że Vega będzie bardzo się starał, aby pokazać rozmaite brudy sportowego świata, jest oczywiste. Podobnie jak w przypadku Polityki, zastanawiam się, czy pokaże nam coś, z czego powszechna opinia publiczna nie zdaje sobie sprawy od lat. Polityka nie była żadnym wielkim przełomem, jak chciał tego reżyser. Właściwie żadna z jego produkcji do tej pory tym przełomem nie była. Czy akurat film o piłkarzach i działach ma szansę cokolwiek zmienić? Szczerze wątpię, ale nie zamierzam już w tym momencie stawiać na nim krzyżyka. Pożyjemy, zobaczymy. Z ostrożną ciekawością oczekuję zwiastuna i samej hucznej premiery.

Źródło: Onet