Serwisy internetowe

Uzależniony od inwestowania w memy. Stracił na tym dziesiątki tysięcy dolarów 

Patryk Koncewicz
2

Ma 29 lat, ponad 76 tysięcy dolarów długu i problem z hazardem. Oto użytkownik Reddita, który zbyt mocno wkręcił się w forumową zabawę.

Nie, tytuł nie jest clickbaitem. Mawiają, że uzależnić można się od wszystkiego i pewien użytkownik Reddita jest tego idealnym przykładem. Wpadł on bowiem w nałóg wykupowania memicznych akcji, które dla zabawy pompowano w social mediach. Ta „zabawa” doprowadziła do ogromnych strat finansowych nie tylko jego, ale również i bliskich.

Od niewinnej zabawy do gigantycznych długów

Pamiętacie ubiegłoroczną burzę z Gamestop, podczas której redditowi inwestorzy w iście mistrzowskim trollingu wywrócili Wall Street do góry nogami? Ta sama grupa wciąż funkcjonuje i dalej ma do giełdy bardzo lekkie podejście. Podforum r/wallstreetbets nieprzerwanie tętni życiem, a jego uczestnicy bawią się w inwestowanie pieniędzy w niskiej wartości akcje, tworząc niejako memy, które później zdobywają popularność w mediach społecznościowych. To niezwykle ryzykowna zabawa, bo faktycznie można zarobić na tym trochę pieniędzy, ale wszystko uzależnione jest od kaprysów użytkowników forum, którzy mogą pociągnąć wartość akcji w dół na pstryknięcie palcem.

Źródło: Depositphotos

Inwestowanie w memowe akcje to rodzaje hermetycznej aktywności subredditowej społeczności, spajającej grupę. Niektórzy jednak wkręcili się w zabawę zbyt mocno, a konsekwencje tych czynów okazały się tragiczne. Boleśnie przekonał się o tym Aaron – 29-letni programista, który ukrywa się pod tym pseudonimem w obawie przed rodziną.

„Wstydziłem się i nadal się wstydzę”

Aaron w wypowiedzi dla Insidera przekazał, że zawsze interesował się giełdą i trafił na r/wallstreetbets przypadkiem, zostając na dłużej z powodu pozytywnej atmosfery i wizji dorobienia się poprzez społecznościową zabawę. Rzucając niewielkie kwoty w akcje, na które umawiali się inni użytkownicy, udało mu się zarobić 4 tysiące dolarów. I tak zaczęła się przygoda z hazardem.

„To nie było zbyt poważne. To była fajna, zabawna społeczność”

Mężczyzna bardzo szybko wkręcił się w inwestowanie dużych sum, co wpędzało go w coraz większe problemy finansowe. Przez zaufanie do społeczności i zatracenie się w hazardowych emocjach nawet nie weryfikował dokładnie akcji, które skupował. Pieniądze znikały w oczach a potrzeba odkucia się nachalnie rosła. Aaron zaczął popadać w długi.

Źródło: Depositphotos

Zaciągnął łącznie 5 pożyczek na kwotę 76 672 dolarów, by dalej inwestować w śmieciowe akcje. Gdy i to okazało się niewystarczające, pożyczył jeszcze 10 tysięcy od swojej dziewczyny, której obiecał zerowe ryzyko. Kobieta straciła przez to 6 tyś. USD. Dowiedziała się o tym sprawdzając konto maklerskie, zanim mężczyzna zdążył ją o tym poinformować.

„Wstydziłem się i nadal się wstydzę. Mogłem pójść do kasyna i zagrać na automacie i wyszłoby na to samo”

Mężczyzna zarzeka się, że nigdy nie miał skłonności do hazardu, ale niewinność tej „zabawy” zwiodła go tak mocno, że teraz żyje tylko po to, by spłacać długi. Dla kolegów z forum stał się powodem drwin. Inni użytkownicy narzekają na historię Aarona w komentarzach, bo uważają, że przez takich ludzi wątek będzie traktowany jako spęd uzależnionych maniaków i hazardowców, a przecież zamysł „zabawy” był zupełnie inny.

Stock image from Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu