13

Ups, Facebook się na chwilę popsuł i pokazał ukryte adresy email

Mając 400 milionów użytkowników i ich prywatne dane trzeba przykładać największą wagę do tego w jaki sposób przeprowadza się proces zmiany kodu. Oczywiście błędy zdarzają się każdemu. Gorzej jeśli ujawnienia ukrytych adresów email zdarza się firmie która niedawno zapowiedziała, że prywatności w internecie nie jest w modzie. Ostatnio Facebookowym developerom omsknęła się ręka i do […]

Mając 400 milionów użytkowników i ich prywatne dane trzeba przykładać największą wagę do tego w jaki sposób przeprowadza się proces zmiany kodu. Oczywiście błędy zdarzają się każdemu. Gorzej jeśli ujawnienia ukrytych adresów email zdarza się firmie która niedawno zapowiedziała, że prywatności w internecie nie jest w modzie. Ostatnio Facebookowym developerom omsknęła się ręka i do systemu produkcyjnego trafił kod, który spowodował że wszystkie adresy email były dla wszystkich widoczne. Warto wspomnieć, że FB pozwala ustawić komu chcemy pokazać nasz adres pocztowy – domyślnie ustawiona jest chyba jedynie grupa znajomych w serwisie.

Oto komentarz FB na temat tej wpadki:

“Last night during Facebook’s regular code push, a bug caused hidden e-mail addresses to be visible briefly. The bug was detected within minutes and corrected.

Według Facebooka bug był usunięty w przeciągu minut – według osób obserwujących całe zdarzenie, nasze adresy pocztowe były widoczne przez około 30 minut. Ciekawy jestem czy w tym czasie Google zdążyło zindeksować te dane i czy są dostępne w cacheu?

W kontekście wprowadzenia mikropłatności przez FB można się zastanowić czy na pewno chcemy aby jeden serwis posiadał informacje o naszych np. kartach kredytowych czy też transakcjach finansowych. Może przecież znowu się komuś coś „omsknie” i na chwilę wszystko będzie widoczne.

Oczywiście przesadzam i podaję przejaskrawiony przykład – warto jednak zastanowić się czy firma Facebook jest na tyle odpowiedzialna, żeby powierzać jej coraz więcej prywatnych danych. Nie chodzi tylko o sytuację która się wydarzyła ale również o nieco „luzackie” traktowanie prywatności użytkowników.