17

Uniwersystet Oksfordzki znalazł najpopularniejsze słowo 2013 roku

„Bitcoin”, „YOLO”, „SWAG”, „twerk”? Żadne ze wspomnianych. Badacze z Uniwersytetu Okswordzkiego przyznali nagrodę dla Słowa Roku 2013. Jeżeli się chwilę zastanowicie, to na pewno zgadniecie. Jeżeli nie, to zapraszam do rozwinięcia wpisu, gdzie znajduje się rozwiązanie zagadki. Zwycięzca, zarówno na Wielkiej Brytanii, jak i USA (zazwyczaj pojawia się tutaj rozróżnienie), jest „selfie”, czyli krótko mówiąc […]

„Bitcoin”, „YOLO”, „SWAG”, „twerk”? Żadne ze wspomnianych. Badacze z Uniwersytetu Okswordzkiego przyznali nagrodę dla Słowa Roku 2013. Jeżeli się chwilę zastanowicie, to na pewno zgadniecie. Jeżeli nie, to zapraszam do rozwinięcia wpisu, gdzie znajduje się rozwiązanie zagadki.

Zwycięzca, zarówno na Wielkiej Brytanii, jak i USA (zazwyczaj pojawia się tutaj rozróżnienie), jest „selfie”, czyli krótko mówiąc – „samojebka”. Tłumacząc ze słownika anglojęzycznego jest to:

Rzeczownik. Zdjęcie, które zostało zrobione samemu sobie, zazwyczaj przy użyciu smartfona albo kamerki internetowej i wrzucone do sieci społecznościowej

Według nowego systemu monitorowania sieci (wspomaganego przez całą rzeszę pracowników), w minionym roku liczba użyć słowa „selfie” wzrosła o 17 000%. Oczywiście słówko funkcjonowało już wcześniej, jednakże biorąc pod uwagę boom, jakiego „selfie” doznało w 2013, nagroda wydaje się uzasadniona.

Oswoiliśmy się już z samojebkami na tyle, że nie wydają nam się niczym zaskakującym, ani egzotycznym. Łatwo zapominamy, że jeszcze parę lat temu telefon z kamerą z przodu był niemalże nie do pomyślenia, nie mówiąc o tym, że jakość zdjęć pozwalała co najwyżej na prowadzenie wideorozmów z osobą wyglądającą jak postać z Pokemonów na Gameboy’a Advance.

Język podlega ciągłym zmianom. Wiele dzisiejszych słów, wypowiedzianych parę lat temu, byłoby w ogóle niezrozumiałe, natomiast inne miałyby zmienione znaczenie. W krajach takich jak USA, Kanada  czy Wielka Brytania, jest o tyle łatwiej, że rózwój następuje jednotorowo, ewentualnie z niewielkimi naleciałościami. W krajach, które chętnie adaptują kulturę anglosaską, jak Polska mamy doczynienia z rozwojem naszego własnego języka, jak i przenikaniem zapożyczeń z języków obcych (czyli w praktyce angielskim). „Fejm”, „Szer” (od „share”), „lajk”, „swag”, funkcjonują obok „lansu”, „najby”, „korpo” i „wawki”. Samo zresztą Słowo Roku 2013 funkcjonuje u nas w obydwu formach – spolszczonej i oryginalnej, jako właśnie „samojebka” i „selfie”. Podobnie jest na przykład z „duckface” i rodzimym „dzióbkiem”.