Plecak to rzecz, na której lubię polegać. Mam dość sporo wymagań jeśli chodzi o to codzienne akcesorium. Od kilku tygodni miałem przyjemność testować 24-litrowy plecak Standard Issue od UAG: jak wypada on w praktyce?
UAG to nie tylko etui. Ich plecak z przyjemnością zabierzesz do miasta i na krótki wyjazd

Akcesoria UAG towarzyszą mi od wielu lat i… właściwie trudno mi wskazać jakieś, z którego byłbym zupełnie niezadowolony. Owszem - zdarzały się takie, z którymi miałem problemy (niektóre etui średnio radzą sobie z MagSafe Battery Pack od Apple, bo nie są kompatybilne kształtem), albo takie, które po prostu okazywały się dla mnie przerostem formy nad treścią (etui ochronne do komputera). Jednak wszystkie one miały jeden wspólny mianownik: wysoką jakość wykonania i przemyślaną konstrukcję.
Dotychczas jednak korzystałem z akcesoriów UAG przede wszystkim w formie ochrony urządzeń, a ich 24-litrowy plecak UAG Standard Issue to pierwszy raz, kiedy miałem okazję sprawdzić nieco inne produkty firmy. I nie będę ukrywał, że po kilku tygodniach użytkowania go zarówno we własnym mieście, jak i krótszych i dłuższych podróży — jestem z niego bardziej, niż zadowolony.
UAG Standard Issue: pierwsze wrażenia
Pierwszym wrażeniem po odpakowaniu plecaka było bez wątpienia to, jak smukła to konstrukcja. Korzystałem w życiu z wielu rozmaitych plecaków — zarówno tych większych, jak i mniejszych. Droższych i tańszych. Nigdy jednak nie miałem do czynienia z tak smukłą konstrukcją, z która jednocześnie byłaby tak pojemna. 24-litry to bowiem taki złoty środek. Plecak który sprawdzi się zarówno “na miasto” - by wziąć ze sobą komputer i kilka dodatkowych rzeczy, jak i na kilkudniowy wyjazd. Wiele jednak zależy od samej konstrukcji i tego, jak przemyślana będzie konstrukcja ze strony projektantów. A tutaj faktycznie wszystko zostało przygotowane z myślą o użytkownikach aktywnych, regularnie przenoszących ze sobą sprzęt i akcesoria.
24-litrowy plecak na co dzień. Wygodny i pojemny
Regularnie zdarza mi się podróżować na mniejszych i większych dystansach obładowanym w rozmaitą elektronikę. Komputer to wiadomo, podstawa, ale poza nim w moim plecaku zawsze musi być jeszcze miejsce na tablet, aparat fotograficzny (nierzadko z więcej niż jednym obiektywem), no i kiedy chodzi o kilkudniowy wyjazd - musi być także miejsce na zestaw ubrań. I mimo że plecak może wyglądać niepozornie, to faktycznie jest pojemny - i myślę, że spora w tym również zasługa tego, jak się go otwiera.
Plecak UAG Standard Issue bowiem otwieramy “w całości” - ma konstrukcję typu clamshell, ale nie możemy jej rozewrzeć w całości dzięki trzymającym ją w ryzach elementom. Daje nam jednak dostęp do całego plecaka — i jest to na wagę złota przy pakowaniu. Przy korzystaniu z plecaka może jednak okazać się dość kłopotliwe, bo zbyt szerokie otwarcie może sprawić, że najzwyczajniej w świecie… rzeczy z zaczną nam wypadać. Nie ukrywam, że potrzebowałem zaliczyć kilka wpadek, nim w końcu zacząłem o tym pamiętać i nie robiłem tego błędu.
Na elektronikę i rozmaite drobnostki. Wszystko w najlepszej organizacji
Właściwie nie pamiętam bym w ostatnich latach wyszedł z domu z plecakiem i nie miał w nim elektronicznych gadżetów… rozmaitej maści. Czasem są to jakieś drobnostki, typu niewielka konsola, jednak najczęściej mowa o komputerze / tablecie / aparacie fotograficznym czy chociażby czytniku e-booków. UAG Standard Issue ma specjalne kieszonki, które zapewniają do nich łatwy dostęp i co więcej: dbają o bezpieczeństwo. Oczywiście nie trzeba nawet otwierać głównej pokrywy, by dostać się do komputera - można to zrobić korzystając z bocznego wejścia.
Dla mnie strzałem w dziesiątkę jest niepozorna kieszeń umiejscowiona w górnej części plecaka. Na pierwszy rzut oka wygląda na małą, ale w gruncie rzeczy jest niezwykle pojemna i dla mnie okazała się prawdziwym gamechangerem. To tam lądują wszystkie najpotrzebniejsze „drobnostki” - małe power banki, rolowany kabel USB-C, chusteczki higieniczne czy akcesoria do czyszczenia aparatu fotograficznego.
Ale poza nią znalazło się także miejsce dla bocznych kieszeni, w których wszystko jest pięknie zorganizowane. Nareszcie mam łatwy dostęp do długopisów i innych drobiazgów, które w wielu innych plecakach potrafią ginąć w czeluściach średnio zorganizowanych komór. Tutaj nie ma tego problemu.
Po drugiej stronie jest kieszeń na butelkę i… jeśli miałbym się do czegoś w tym plecaku przyczepić, to myślę, że to właśnie byłoby to. Nauczony doświadczeniem zarówno butelki jak i bidony używam wyłącznie sprawdzonych marek, jednak nie będę ukrywał, że czuję się bezpieczniej gdy nie są „zamknięte” w plecaku. Lubię mieć je na widoku, no i lubię też mieć do nich łatwiejszy dostęp - móc wyjąć je bez konieczności zdejmowania i otwierania plecaka. Tutaj takiej możliwości zabrakło.
Plecak, któremu można zaufać. Jest przemyślany i wykonany z wysokiej jakości materiałów
Cały ten przemyślany design byłby jednak niczym, jeżeli zawiódłby najważniejszy element układanki: jakość wykonania i wykorzystane materiały. Na szczęście w tym temacie można odetchnąć z ulgą. UAG przyzwyczaiło mnie do trzymania wysokich standardów w kwestii jakości wykonania wszystkich akcesoriów i tutaj sprawy nie mają się wcale gorzej.
Materiały z których został wykonany plecak są wysokiej jakości i to czuć od pierwszych chwil. Ale poza tym, że są mocne i dobrze wykonane, to jeszcze zadbano o to, by zapewniały one najwyższe bezpieczeństwo wszystkiemu, co skrywamy w środku. A wszystko to dzięki zastosowaniu wodoodpornych materiałów. Co istotne: producent zadbał nawet o to, by zapięcia i suwaki również nie były dla nas żadnym zmartwieniem. Stety lub nie — zależy jak na to spojrzeć — miałem już okazję przetestować plecak w ekstremalnych warunkach pogodowych i mogę potwierdzić, że w środku było sucho. Żadnych powodów do zmartwień.
UAG Standard Issue: uniwersalny plecak na każdą okazję
Po kilku tygodniach z 24-litrowym plecakiem od UAG mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to produkt, który sprawdza się przy wielu rozmaitych okazjach. Jest na tyle pojemny, że spokojnie można z nim wybrać się na krótki, nawet kilkudniowy, wypad. Jednocześnie jest na tyle kompaktowy, że można go zabrać „po prostu” na miasto. Bardzo lubię cały projekt także za to, ze przy odpowiednim wyważeniu zawartości, jest on w stanie ustać samodzielnie w pionie. Mała rzecz, a cieszy!
Jeżeli zatem poszukujecie uniwersalnego plecaka który będzie waszym codziennym towarzyszem — myślę, że 24-litrowy UAG Standard Issue będzie więcej niż satysfakcjonującym rozwiązaniem. Firma naprawdę przemyślała swój produkt od A do Z - a jego smukłość pozwala mu wyróżnić się na tle rynkowej konkurencji. Jako że często podróżuję z napojami największym „ale” pozostaje dla mnie brak zewnętrznej kieszeni do której mógłbym włożyć bidon czy butelkę. Jednak poza tym trudno mi się do czegokolwiek przyczepić i… myślę, że nie będę w tym jedyny. Plecak dostępny jest w różnych wariantach kolorystycznych i kosztuje około 500 złotych. Poza wydaniem 24-litrowym, dostępny jest też jego 18-litrowy wariant.
-
Plecak do recenzji dostarczył polski dystrybutor, firma Alstor
Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu