YouTube

Twitch może czuć się zagrożony, YouTube ma świetną broń do walki o koronę transmisji na żywo

PW
Paweł Winiarski
14

Jeśli ktoś zapytałby się mnie jaki jest najlepszy serwis do transmitowania na żywo gier, odpowiedziałbym bez chwili zastanowienia - Twitch. YouTube już od jakiegoś czasu próbuje swoich sił i choć do odebrania korony jeszcze daleko, ma pewnego asa w rękawie. Sam nie oglądałem transmisji z tegorocz...

Jeśli ktoś zapytałby się mnie jaki jest najlepszy serwis do transmitowania na żywo gier, odpowiedziałbym bez chwili zastanowienia - Twitch. YouTube już od jakiegoś czasu próbuje swoich sił i choć do odebrania korony jeszcze daleko, ma pewnego asa w rękawie.

Sam nie oglądałem transmisji z tegorocznych mistrzostw w Dota 2, choć wspominałem o ogromnej puli nagród i tegorocznych zwycięzcach. Oglądanie e-sportu to świetna sprawa, przede wszystkim kiedy siedzicie na wielkiej hali i na własne oczy widzicie z jakim rozmachem przygotowuje się tego typu imprezy. Podczas największych wydarzeń tego typu przed ekranami domowych sprzętów gromadzą się jednak również miliony fanów elektronicznej rozrywki. I podobnie jak podczas transmisji zwykłych zawodów sportowych, oferuje się im taką możliwość działającą na najwyższym poziomie.

Dotychczasowy najwyższy poziom kojarzony był właśnie z Twitchem. YouTube stał gdzieś z boku, choć to przecież podstawowa platforma dla wszystkich twórców wideo skupiających się na temacie gier. Serwis zwyczajnie nie wyrabiał, na streamach nie można było polegać, pojawiały się problemy z rozdzielczością i stabilnością transmisji. Tak było aż do tegorocznych mistrzostw świata w Docie 2.

Jak donosi Vlad Savov z The Verge, w tym roku to YouTube zarządził. Brak problemów ze streamem, rozdzielczość 1080p i 60 klatek animacji na sekundę. Udało się dogonić Twitcha jeśli chodzi o techniczne aspekty. W tekście Vlada pojawia się jednak jeden element, który również w moim odczuciu może być asem w rękawie serwisu od Google. Możliwość przewijania w nadawanej na żywo transmisji. Działa to mniej więcej tak, że jeśli włączyliście stream na przykład w połowie, nie musicie wcale od razu być na przegranej pozycji.

Nikt nie lubi oglądać filmów czy wydarzeń sportowych od połowy. W przypadku mistrzostw świata w Docie 2 wystarczyło przewinąć transmisję do momentu, od którego chcemy ją oglądać. Stream był zapisywany w czasie rzeczywistym, a widzom dano dostęp do zarejestrowanego już fragmentu. Posiadając trochę czasu w zapasie, można też omijać w taki sposób bloki reklamowe czy przerwy, skracając tym samym czas spędzony przy wydarzeniu, mając wciąż dostęp do najaktualniejszego fragmentu. Działa to podobno bez najmniejszych problemów. Drobiazg? Raczej nie - takie rozwiązanie nie wymusza bowiem siadania na przykład przed komputerem dokładnie w chwili rozpoczęcia transmisji. Na Twitchu to jedyny sposób na zapoznanie się z pełnym materiałem  - no chyba, że wolicie robić to po jego zakończeniu. Ja nie. To trochę jak porównanie zwykłej telewizji (Twitch) i telewizji z urządzeniem do rejestracji (YouTube).

Teraz pozostaje już tylko kwestia dogonienia Twitcha pod względem ilości użytkowników oglądających transmisje. I z tym niestety YT może mieć problem. Twitch to przyzwyczajenie, zarówno widzów jak i organizatorów e-sportowych wydarzeń. Ci drudzy zapewne jeszcze przez jakiś czas będą bardziej promować transmisje na Twitchu, ci pierwsi obejrzą wydarzenie tam, gdzie zaprowadzi ich organizator. Ostatecznie wszyscy wylądują w miejscu, gdzie jest więcej ludzi. Mam jednak wrażenie, że w tym wyścigu wygra usługa, która zaoferuje lepszą monetyzację, bo umówmy się - prawie nikt "duży" nie nadaje w sieci za darmo. Tylko czy nierentowny YouTube będzie miał pieniądze na podkupienie nadawców i inwestycje w największe wydarzenia skupiające widzów?

Jeśli chcecie zapytać kogo interesują gry, przypomnę Wam tylko, że to właśnie na grach zbudował swoją potęgę Twitch i w dużej mierze YouTube od Google.

grafika: 1, 2

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

YouTubeTwitchdota 2