Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Media

TVP szuka w Internecie nowych dziennikarzy. Casting prowadzi m.in. na YouTube. Serwisie, który chce opuścić

MS
Maciej Sikorski
68

Myśleliście kiedyś o pracy w telewizji? Mnie to jakoś szczególnie nie pociąga(ło), ale gdyby już naprawdę nie było innego wyjścia...;) Pytam o to nie bez przyczyny, pojawia się szansa, by zasiąść przed kamerami i zostać dziennikarzem. Do pracy zaprasza TVP, konkretnie TVP Info, które najwyraźniej potrzebuje zastrzyku świeżej krwi. A pomóc mają np. osoby znalezione za pośrednictwem YouTube'a. Tego samego YouTube'a, od którego telewizja chce odejść...

Jeżeli posiadacie komórkę, komputer, tablet albo aparat, sprzęt, z pomocą którego można nagrać przyzwoitej jakości film, to macie szansę znaleźć pracę w TVP Info. Nie żartuję. Albo inaczej: to telewizja publiczna nie żartuje. Chyba. Z pomocą mediów społecznościowych informuje o castingu na dziennikarzy. Poniżej film, który najlepiej przestawi sprawę:

Pod filmem na YT umieszczony jest następujący opis:

Nagraj minutę materiału z relacją reporterską, rozmową albo czymkolwiek innym, co przekona nas, że jesteś dziennikarzem z krwi i kości. Wrzuć do sieci, podlinkuj na fejsie, wrzuć na twittera i YouTube. Otaguj #InfoCasting oraz #Publicystyka. Najlepsi usiądą w studio TVP Info.

Muszę przyznać, że TVP odważnie podchodzi do tematu - zachęcają do nagrywania materiału z "czymkolwiek innym" i chyba nie zdają sobie sprawy z tego, że w Internecie jest naprawdę wszystko i ktoś może im podesłać film, który dokona spustoszenia w umyśle. Nieodwracalnego. Do tego pan Michał Rachoń mówi "Jeśli uważasz, że jesteś lepszy niż dziennikarze pracujący w polskich mediach..." Pewnie wiele osób pokiwa głową udzielając w ten sposób odpowiedzi twierdzącej. I nie chodzi tylko o ostatnie zmiany w TVP czy samą stację. Problem z dziennikarstwem jest znacznie szerszy.

Jeżeli posiadacie komórkę, komputer, tablet albo aparat, sprzęt, z pomocą którego można nagrać przyzwoitej jakości film, to macie szansę znaleźć pracę w TVP Info. Nie żartuję. Albo inaczej: to telewizja publiczna nie żartuje. Chyba. Z pomocą mediów społecznościowych informuje o castingu na dziennikarzy. Poniżej film, który najlepiej przestawi sprawę:

Pod filmem na YT umieszczony jest następujący opis:

Nagraj minutę materiału z relacją reporterską, rozmową albo czymkolwiek innym, co przekona nas, że jesteś dziennikarzem z krwi i kości. Wrzuć do sieci, podlinkuj na fejsie, wrzuć na twittera i YouTube. Otaguj #InfoCasting oraz #Publicystyka. Najlepsi usiądą w studio TVP Info.

Muszę przyznać, że TVP odważnie podchodzi do tematu - zachęcają do nagrywania materiału z "czymkolwiek innym" i chyba nie zdają sobie sprawy z tego, że w Internecie jest naprawdę wszystko i ktoś może im podesłać film, który dokona spustoszenia w umyśle. Nieodwracalnego. Do tego pan Michał Rachoń mówi "Jeśli uważasz, że jesteś lepszy niż dziennikarze pracujący w polskich mediach..." Pewnie wiele osób pokiwa głową udzielając w ten sposób odpowiedzi twierdzącej. I nie chodzi tylko o ostatnie zmiany w TVP czy samą stację. Problem z dziennikarstwem jest znacznie szerszy.

Mamy zatem odważny film, w którym poszukuje się dziennikarzy. Złośliwi na Facebooku piszą, że po masowych zwolnieniach trzeba szybko uzupełnić braki kadrowe. Możliwe, że nie jest to myśl pozbawiona sensu. Ale samą akcję uznaję za słuszną - warto skorzystać z nowych narzędzi, nowych kanałów komunikacji, by wyłowić zdolnych ludzi. Po co robić casting w Warszawie, skoro można szybko przesiać kandydatów i na rozmowę zaprosić tych, którzy dobrze rokują. Są możliwości, trzeba z nich korzystać. A TVP Info pokazuje, że chce być nowoczesne i otwarte. Inną sprawą jest to czy dobrego dziennikarza, fachowca w tej dziedzinie znajdziemy na ulicy...

Mnie najbardziej zainteresowało to, że kontaktu szuka się m.in. z pomocą YouTube'a, którego wartość kilka dni wcześniej została zanegowana przez decydentów stacji. TVP chce się wycofywać z YT, a ludzi planuje pozyskać przy wykorzystaniu YT. Gdzie tu logika? Gdyby info o poszukiwaniu dziennikarzy pojawiło się wyłącznie na stronach TVP, to ile osób by do tego dotarło? Zwłaszcza tych młodych, aktywnie korzystających z mediów społecznościowych, także wideo. To ogłoszenie, zachęcanie do wrzucania filmów na amerykański serwis wideo najlepiej świadczą o roli i potędze owego narzędzia. A TVP powinno uznać wagę YouTube i zrobić z niego użytek w większej sakli. Chyba, że...

Chyba, że z całej tej akcji niewiele wyniknie, a przed kamerami nie zasiądzie silna grupa młodych i zdolnych, złowionych w Sieci adeptów dziennikarstwa. Film do serwisu można wrzucić, ale to nie oznacza jeszcze, że w akcji pokłada się większe nadzieje. Tym bardziej jestem ciekaw efektów castingu. Mam nadzieję, że TVP Info pochwali się wynikami, poinformuje, ile osób zgłosiło się w ramach akcji, ile zaproszono do dalszych etapów castingu, jaki odsetek dostał pracę. I w jakim charakterze. Chciałbym też poznać odpowiedź na pytanie, czy łatwiej byłoby przeprowadzić te poszukiwania w oparciu o własne serwisy...

Na koniec ciekawostka. Trafiłem w Sieci, konkretnie na stronie Wprost, na informację dotyczącą tego castingu. Pojawił się tam następujący akapit:

"Jeśli uważasz że polscy dziennikarze są do kitu. Jeśli uważasz, że to ty lepiej przepytasz polityków i lepiej skomentujesz to co się dzieje w rzeczywistości nie tylko politycznej, nagraj telefonem minutowy film wrzuć go do sieci, podlinkuj na Twitterze, YouTube lub Facebooku. Link wyślij do nas na twoje@tvp.info. Najlepszych zaprosimy do współpracy. Najlepsi rozpoczął pracę w Telewizji Publicznej" - mówi Michał Rachoń.[źródło]

Ten tekst różni się od wersji w powyższym filmie. Chciałem obejrzeć materiał zaczynający się od słów "Jeśli uważasz że polscy dziennikarze są do kitu.", ale okazało się, że jest poza moim zasięgiem: ten film jest prywatny. Intrygujące...

Mamy zatem odważny film, w którym poszukuje się dziennikarzy. Złośliwi na Facebooku piszą, że po masowych zwolnieniach trzeba szybko uzupełnić braki kadrowe. Możliwe, że nie jest to myśl pozbawiona sensu. Ale samą akcję uznaję za słuszną - warto skorzystać z nowych narzędzi, nowych kanałów komunikacji, by wyłowić zdolnych ludzi. Po co robić casting w Warszawie, skoro można szybko przesiać kandydatów i na rozmowę zaprosić tych, którzy dobrze rokują. Są możliwości, trzeba z nich korzystać. A TVP Info pokazuje, że chce być nowoczesne i otwarte. Inną sprawą jest to czy dobrego dziennikarza, fachowca w tej dziedzinie znajdziemy na ulicy...

Mnie najbardziej zainteresowało to, że kontaktu szuka się m.in. z pomocą YouTube'a, którego wartość kilka dni wcześniej została zanegowana przez decydentów stacji. TVP chce się wycofywać z YT, a ludzi planuje pozyskać przy wykorzystaniu YT. Gdzie tu logika? Gdyby info o poszukiwaniu dziennikarzy pojawiło się wyłącznie na stronach TVP, to ile osób by do tego dotarło? Zwłaszcza tych młodych, aktywnie korzystających z mediów społecznościowych, także wideo. To ogłoszenie, zachęcanie do wrzucania filmów na amerykański serwis wideo najlepiej świadczą o roli i potędze owego narzędzia. A TVP powinno uznać wagę YouTube i zrobić z niego użytek w większej sakli. Chyba, że...

Chyba, że z całej tej akcji niewiele wyniknie, a przed kamerami nie zasiądzie silna grupa młodych i zdolnych, złowionych w Sieci adeptów dziennikarstwa. Film do serwisu można wrzucić, ale to nie oznacza jeszcze, że w akcji pokłada się większe nadzieje. Tym bardziej jestem ciekaw efektów castingu. Mam nadzieję, że TVP Info pochwali się wynikami, poinformuje, ile osób zgłosiło się w ramach akcji, ile zaproszono do dalszych etapów castingu, jaki odsetek dostał pracę. I w jakim charakterze. Chciałbym też poznać odpowiedź na pytanie, czy łatwiej byłoby przeprowadzić te poszukiwania w oparciu o własne serwisy...

Na koniec ciekawostka. Trafiłem w Sieci, konkretnie na stronie Wprost, na informację dotyczącą tego castingu. Pojawił się tam następujący akapit:

"Jeśli uważasz że polscy dziennikarze są do kitu. Jeśli uważasz, że to ty lepiej przepytasz polityków i lepiej skomentujesz to co się dzieje w rzeczywistości nie tylko politycznej, nagraj telefonem minutowy film wrzuć go do sieci, podlinkuj na Twitterze, YouTube lub Facebooku. Link wyślij do nas na twoje@tvp.info. Najlepszych zaprosimy do współpracy. Najlepsi rozpoczął pracę w Telewizji Publicznej" - mówi Michał Rachoń.[źródło]

Ten tekst różni się od wersji w powyższym filmie. Chciałem obejrzeć materiał zaczynający się od słów "Jeśli uważasz że polscy dziennikarze są do kitu.", ale okazało się, że jest poza moim zasięgiem: ten film jest prywatny. Intrygujące...

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

mediaTVP