40

Trwające testy pokażą, czy Samsung Galaxy S 2 dołączy niebawem do gadżetów czekających na Androida 4.1

Mamy dobrą wiadomość dla Czytelników zastanawiających się, czy warto jest przesiąść się dla Androida 4.1 z Samsunga Galaxy S II na najnowszy model z galaktycznej rodziny. Jelly Bean będący najświeższą i najbardziej dopracowaną wersją mobilnego systemu operacyjnego firmy Google może nie za pośrednictwem ROM-ów, lecz jak najbardziej oficjalnym kanałem dotrzeć do cały czas świetnie spisujących […]

Mamy dobrą wiadomość dla Czytelników zastanawiających się, czy warto jest przesiąść się dla Androida 4.1 z Samsunga Galaxy S II na najnowszy model z galaktycznej rodziny. Jelly Bean będący najświeższą i najbardziej dopracowaną wersją mobilnego systemu operacyjnego firmy Google może nie za pośrednictwem ROM-ów, lecz jak najbardziej oficjalnym kanałem dotrzeć do cały czas świetnie spisujących się SGS-ów z numerem drugim. Ciekawe, co na to posiadacze równie mocnych sprzętów, którzy Andka 4.1 zobaczą, jak świnia niebo.

Dwanaście długich miesięcy zajęło Samsungowi wypuszczenie na świat następcy ich zeszłorocznego hitu. Obecny na rynku od roku model Galaxy S 2 stał się niemal synonimem bezbłędnie działającego i tylko nieco gorzej wyglądającego smartfona z systemem Android. Ledwo dwa miesiące temu pojawił się w Polsce jego następca oznaczony trójką i wydawać by się mogło, że wszyscy zapomną o „dwójce”, która do spółki z „jedynką” rozeszła się na całym świecie w liczbie ponad trzydziestu milionów sztuk. Okazuje się jednak, że SGS2 może liczyć na specjalne względy, zaś posiadacze tej słuchawki – na najnowszą wersję Androida.

Ta niewątpliwie interesująca informacja pochodzi z SamMobile – bloga skupiającego się na publikowaniu najciekawszych wieści ze świata Samsunga. Wpis sprzed kilku dni głosi, iż Koreańczycy mają już „klepniętego” Androida dla modelu Galaxy S 3 i czekają na koniec testów Jelly Beana na modelu Galaxy S 2. Nie wiemy, kiedy dokładnie ten pierwszy zostanie zaktualizowany, wymienione zostały jednak dwa następne miesiące jako te, w których najprędzej część posiadaczy SGS3 zobaczy na własne oczy najnowszą wersję mobilnego systemu twórców Gmaila. W razie pozytywnego zaliczenia wszystkich testów (na co po cichu liczę), właściciele Galaxy S 2 otrzymaliby aktualizację systemu kilka miesięcy później.

Czasami zdarza mi się żartować, że gdybym miał zamiar sprawić sobie iPhone’a, to przede wszystkim dla będących zawsze na czas aktualizacji jego systemu. iOS to nie Android i ilość urządzeń go obsługujących można policzyć na palcach jednej ręki, dzięki czemu nie zdarzają się sytuacje taka jak ta, w której miliony posiadaczy smartfonów z zielonym robocikiem na pokładzie muszą czekać rok na aktualizację swojego systemu. Winić za ten stan rzeczy możemy wszystkich (Google, operatorów komórkowych i lokalne oddziały producentów sprzętu) oraz nikogo. W końcu ci użytkownicy, którym zależy na otrzymaniu bieżącej wersji Androida, wiedzą, że jest to niemożliwe (ROM-y to już inna para kaloszy), zaś wszystkim pozostałym (tzw. „n00bom”) jest wszystko jedno.

Android 4.1 alias Jelly Bean będzie kolejną wersją systemu, która pojawi się w naszych telefonach po premierze jej następcy z numerem 4.2, 4.5, lub dowolnym innym.