4

Z czym kojarzy Ci się tani i dobry smartfon? Powinien z TP Link Neffos N1 oraz C7

Wejście TP-Link w smartfony spotkało się z dużym zaskoczeniem. Owszem, wiele firm próbowało swoich sił, mimo że nie dysponowali odpowiednim doświadczeniem, i finalnie musieli pożegnać się z tym wymagającym segmentem. Tymczasem chińska firma, znana wcześniej przede wszystkim z produkcji routerów WiFi, zdołała na dobre zadomowić się. Poznajcie jej najnowsze telefony: TP Link Neffos N1 oraz C7. Xiaomi Redmi 5 doczekało się poważnych konkurentów.

Budżetowy materiał na bestseller

Zaczynamy od TP Link Neffos C7. Jest to urządzenie z niższej półki cenowej, które wyróżnia się naprawdę sensowną specyfikacją, szczególnie, że jego cena powinna oscylować na poziomie 499 – 599 złotych. Wspomnę jednak na początku o jednym, poważnym, bo widocznym mankamencie. Mam tu na myśli 5,5-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości jedynie HD – przy takiej przekątnej nie będzie oznaczało to zbyt ostrego obrazu. Cóż, w 2018 roku moglibyśmy liczyć na coś więcej. Niestety, w pewnej kategorii nie da się liczyć na zbyt wiele.

Przyzwoicie prezentuje się procesor Mediatek MT6750. Osiem rdzeni ARM Cortex A53, cztery 1,5 GHz i cztery 1 GHz, grafika ARM Mali T860MP2 przy akompaniamencie 2 GB RAM powinny przełożyć się na satysfakcjonującą szybkość i płynność działania, chociaż sporadycznie mogą być odczuwalne braki pamięci operacyjnej. Pamięci wbudowanej jest równe 16 GB.

Nie zabrakło tu również aparatu głównego 13 Mpix, przedniej kamerki 8 Mpix, czytnika linii papilarnych, dual SIM standby, dwuzakresowe WiFi, LTE kategorii 4, GPS i Glonass, złącza słuchawkowe 3,5 mm oraz microUSB. Telefon jest zasilany baterią 3060 mAh. Działa pod kontrolą Androida 7.0 z NFUI 7.0 i będzie dostępny od początku marca w kolorze: szarym lub czarnym.

Zgodnie z modą

Teraz czas na coś mocniejszego. TP Link Neffos N1 to już smartfon ze średniej półki, który jest wyposażony w jeszcze lepsze podzespoły i już powinien zaspokoić wymagania naprawdę dużej grupy odbiorców. Ekran IPS ma wielkość 5,5 cala oraz rozsądną rozdzielczość Full HD. Zabezpieczono go zaokrąglonym po bokach szkłem 2.5D Gorilla Glass 3. Napędza go Mediatek Helio P25 (4 x ARM Cortex A53 2,5 GHz i 4 x ARM Cortex A53 1,6 GHz) z ARM Mali T880MP2, co oznacza sensowną wydajność w każdych warunkach.

Producent zadbał również o 4 GB RAM i 64 GB pamięci wbudowanej. Warto wspomnieć o podwójnym aparacie główny 12 Mpix (matryca Sony IMX386) z przysłoną f/2.0 – jeden sensor to klasyczny RGB, a drugi monochromatyczny. Nawiązanie do Huawei można również zauważyć w wyglądzie plecków smartfona.

Kamerka ma 8 Mpix, z tyłu zlokalizowano skaner linii papilarnych. Wielu osobom przypadnie także do gustu akumulator 3260 mAh ze wsparciem dla szybkiego ładowania, którego brakuje w wielu modelach z niższej półki. Co ciekawsze, zapowiedź tego modelu odbyła się we wrześniu zeszłego roku w trakcie IFA 2017, ale dopiero teraz go oficjalnie zaprezentowano. Cena? Obstawiam kwotę 999 – 1099 złotych.

To jest wynik!

Nie bez znaczenia pozostaje wzrost wyników sprzedaży. Liczby TP Link robią wrażenie, szczególnie że ich marka smartfonów powstała dopiero w 2015 roku. W 2017 roku udało się im zanotować rezultaty lepsze o 400% w porównaniu do 2016, co robi wrażenie, a największą zasługę w tym miał TP Link Neffos X1 Lite, czyli moim zdaniem najlepsza propozycja do 500 złotych. Model ten docenili również klienci na całym świecie.

Warto wspomnieć o autorskiej nakładce producenta. NFUI 7.0 to nowa wersja interfejsu, w której zmieniono wygląd na bardziej dojrzały, chociaż nadal jesteśmy w stanie rozpoznać kraj pochodzenia. Poprawiono szybkość działania oraz zaimplementowano funkcje oszczędzające baterię. Szczerze mówiąc, nie jest to najlepsze dostępne oprogramowanie, ale potrafi spodobać się swoim dopracowaniem. Niektórzy nawet więksi producenci mają z tym problem.

Jak oceniasz Neffosy? Czy Twoim zdaniem firma ma szansę kontynuować swoje pasmo sukcesów?

źródło: TP-Link (1), (2)