15

To nie Mozilla będzie konkurować z Android i iOS tylko cała sieć

Podczas MWC jednym z ciekawszych spotkań jakie odbyłem była wizyta u Mozilla i rozmowa z Jayem Sullivanem (VP Product) oraz jednym ze speców od technologii. Panowie byli dość oblegani jak zresztą całe stoisko Mozilla gdzie prezentowane były telefony z Boot to Gecko. Dla mnie jednak najbardziej interesujące kwestią było dlaczego zabrali się za tak trudną […]

Podczas MWC jednym z ciekawszych spotkań jakie odbyłem była wizyta u Mozilla i rozmowa z Jayem Sullivanem (VP Product) oraz jednym ze speców od technologii. Panowie byli dość oblegani jak zresztą całe stoisko Mozilla gdzie prezentowane były telefony z Boot to Gecko. Dla mnie jednak najbardziej interesujące kwestią było dlaczego zabrali się za tak trudną rzecz jak mobilny system operacyjny. Wiemy przecież kto na tym rynku dominuje i kto najlepiej zarabia.

Wydaje się więc, że Boot go Gecko to szalony i skazany na niepowodzenie projekt. Tak jednak nie jest kiedy popatrzymy na cel jaki stawia sobie Mozilla. Wbrew pozorom nie jest nim dominowanie na rynku mobilny czy też stworzenie realnej konkurencji dla Apple i Google. Mozilla ma zupełnie inną koncepcje – chcą pokazać, że to mobile web jest konkurencją dla zamkniętych środowisk takich jak iOS czy Android i że tak naprawdę jest to przyszłość jeśli chodzi o aplikacje mobilne.

Kiedy w październiku 2011 opisywałem zamiary Mozilla stawiałem wtedy pytanie o partnerów, dziś już wiemy że inicjatywa Boot to Gecko ma mocne wsparcie. Fundacja nawiązała ścisłą współpracę z hiszpańskim telekomem Telefonica, niemieckim Deutsche Telecom, Quallcomma czy Adobe. Z takimi partnerami rozmowa na temat otartego i nie ograniczonego przez nikogo systemu mobilne wydaje się być dyskusją o wiele bardziej realistyczną.

Mozilla stawia też bardzo mocno przy swoim projekcie na HTML5 wierząc, że niedługo cały ekosystem mobilnych produktów będzie budowany właśnie w oparciu o tę technologie. Daje ona developerom na tyle duże możliwości iż swobodnie można nią zastąpić klasyczne mobilne produkty. Zresztą cały system Boot go Gecko jest przykładem, że tak się właśnie dzieje.

Drugim elementem o który chcą walczyć jest brak ograniczeń i otwartość – produkty budowane w oparciu o HTML5 czyli tak naprawdę web nie mogą być kontrolowane, nikt nie będzie narzucał im ograniczeń bo tak naprawdę nie da się tego zrobić tak długo jak nie będziemy chcieli kontrolować przeglądarki użytkownika.

Rozmawialiśmy też podczas wywiadu o tym, czy ta tak zwana otwartość i brak kontroli ma wpływ na jakość aplikacji. Apple pokazuje, że mając całkowicie zamknięte środowisko utrzymują bardzo wysoki poziom mobilnych produktów. Czego już niestety nie można powiedzieć o Androidzie gdzie (moim zdaniem) w markecie panuje bałagan a produkty tam dostępne są często bardzo niskiej jakości.

Jay dość ciekawie wybrnął z tego pytania twierdząc, że nawet przy otwartym środowisku Mozilla wypracowała swoje standardy jakości, mają dość dobrze opracowany proces związany z programowanie i przede wszystkim wieloletnie doświadczenie. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze według nich zaufanie związane z danym sklepem czy developerem – wierzą, że z mobilnymi aplikacjami będzie podobnie jak z całą siecią. Używam i kupujemy produkty firm, którym ufamy.


Mozilla jest również przekonana o tym, że budując całkowicie otwarty marketplace przy okazji powstanie wiele wertykalnych sklepów z aplikacjami, specjalizujących się w jednej konkretnej dziedzinie i dbających o dobry dobór produktów.

Czy Mozilla jest w stanie zrealizować wszystkie swoje cele związane z otwartymi mobilnymi aplikacjami tego nie wiem. Natomiast widać w ich działaniach dużą analogię do tego co dzieje się z internetem, który wygrywa właśnie dzięki temu że jest olbrzymi polem eksperymentów i innowacji. Jeśli internet w trosce o jakość byłby ograniczany przez różnego rodzaju nakazy i zakazy wiele ciekawych produktów z pewnością by nie powstało. Według Mozilla podobnie jest i będzie w przypadku mobilnych produktów i aplikacji.

Nie będę ukrywał, że spotkanie z ludźmi z Mozilla było dla mnie naprawdę inspirujące. Nie byłbym jednak tak entuzjastycznie nastawiony do Boot to Gecko gdybym nie zobaczy telefonu z tym systemem w akcji. Po zakończonym wywiadzie odbył się więc pokaz możliwości systemu gdzie przy każdym kroki czy było to połączenie telefoniczne czy też zrobienie zdjęcia lub oglądanie filmu zaglądaliśmy do kodu odpowiedzialnego za daną funkcję. Pokaz odbywał się na którymś z telefonów Samsunga natomiast całe Boot go Gecko ma być na tyle „lekkie”, że powinno bez problemu działać na smartphonach nawet z bardzo niskiej półki (nie dziwi więc ochocze wsparcie telekomów dla tego projektu).