85

To było moje ostatnie Diablo. Podziękowania dla Blizzard za tę męczarnie

Zastanawiam się jak Blizzard mógł tak dać ciała przy takim tytule jak Diablo 3? Ostatnio aby uruchomić grę muszę na przykład wycinać jedno z zadań systemowych. Informację tę dostałem od wsparcia Blizzardu. Zgaduję, że przy następnych problemach będę musiał na przykład zamrugać światłem w pokoju albo zadzwonić do przyjaciela po koło ratunkowe. Wszystko jest możliwe, […]

Zastanawiam się jak Blizzard mógł tak dać ciała przy takim tytule jak Diablo 3? Ostatnio aby uruchomić grę muszę na przykład wycinać jedno z zadań systemowych. Informację tę dostałem od wsparcia Blizzardu. Zgaduję, że przy następnych problemach będę musiał na przykład zamrugać światłem w pokoju albo zadzwonić do przyjaciela po koło ratunkowe. Wszystko jest możliwe, na forach Blizzarda jest pełno tego typu abstrakcyjnych problemów z którymi borykają się użytkownicy.

Nie wiem czy firma całkowicie outsorsowali do Chin kod tej gry, czy też uznali że „ciemny lud to kupi” ale patrząc na ich przygody z tym tytułem można tylko załamać ręce (nie działająca autoryzacja, problem z podłączaniem do gry, problem z uruchomienie gry, nadal brak trybu PvP, zmienianie zasad itp). W grze to co wzrusza to jedynie muzyka z „tamtych lat”, reszta jest wtórna i odtwórcza. Nie postarano się aby dodać cokolwiek więcej niż było kiedyś. Chałtura, która w tych czasach na rynku gier nie powinna się zdarzyć na dodatek kosztuje 60 EUR.

Ostatnio mając problem z uruchomieniem gry (tak nagle przestało coś działać) dowiedziałem się, że jak zainstalowałem dodatek z językiem Polskim na maka to oni tego nie wspierają (a są podobno jakieś problemy). Dodatek, który dostępny jest w grze, pobierany z serwerów Blizzard i zrobiony na ich zamówienie. Piękne prawda? W stylu „nie mam pana płaszcza i co mi pan zrobi”. Na szczęście okazało się, że nie będę musiał ściągać tych gigabajtów od nowo (taki był pomysł) i wystarczy, że teraz wycinam przy starcie proces systemowy.

To się dzieje naprawdę i to za moje ciężko zarobione pieniądze, które wydałem jak idiota na grę i firmę w którą wierzyłem, że nie spartolą tak bardzo jak to tylko możliwe.

Z pewnością więc choćby i wyszło 7 kolejnych części Diablo to nie tknę ich nawet jak będą za 5 EUR. Nie mam zamiaru kolejny raz męczyć się i dzwonić po wsparciach technicznych. Gra ma być dla mnie rozrywką i zapewnić chwilę relaksu a nie powodować frustracji i irytacji.

Przy kolejnej wpadce z Diablo 3 będę pisał reklamacje i z pewnością walczył o zwrot pieniędzy.

Ps. O dobraniu się do bazy użytkowników battlenetu już nie wspominam bo na szczęście ten wypadek nie dotyczył Europy.