VOD

Kulisy pracy Borisa Johnsona w nowym serialu. Nie poznacie tego aktora!

Konrad Kozłowski
3

Ostatnie lata to burzliwy okres w polityce (wewnętrznej) wielu krajów, w tym Wielkiej Brytanii. Serial "This England" pokazuje, jak wyglądała działalność premiera Borisa Johnsona w czasie Brexitu, pandemii i licznych skandali. Widząc zdjęcia zgadniecie, kto gra główną rolę?

Wielokrotnie obserwowaliśmy metamorfozy aktorów, którzy przemieniali się w zupełnie inne osoby. Na podobny krok zdecydowano się w "This England", nowym serialu, który można zobaczyć na Viaplay, gdzie w Borisa Johnsona wciela się Kenneth Branagh. Stwierdzenie jednak tego faktu, jedynie po zapoznaniu się ze zdjęciami promocyjnymi czy nawet urywkami w zwiastunie, nie jest wcale takie łatwe.

Kenneth Branagh to Boris Johnson

Episode 2. Photographer: Phil Fisk

Dopiero, gdy usłyszymy go w większej liczbie scen lub bardziej czujne oko spostrzeże niektóre z charakterystycznych manier dla aktora, możemy zorientować się, kto znajduje się pod spodem. Przygotowywanie make-upu i charakteryzacji trwało przed zdjęciami aż 3 godziny, ale efekt robi niemałe wrażenie. Każdego dnia zabierało to około trzech godzin, by najpierw założyć strój, który zwiększał tężyznę fizyczną, a następnie założyć różne protezy. Jedna z nich wyglądał jak kominiarka na szyję, a dużo czasu pochłaniało wtedy tylko upewnienie się, że protetyczne kawałki skóry zostały płynnie połączone z moją własną skórą, by nie dało się tego dostrzec. Następnie musieliśmy odciągnąć powieki, aby uzyskać lekkie nachylenie w sposobie ich zwisu, co jest cechą rodziny Johnsonów. - opowiadał Kenneth Branagh.

Ta przemiana wpłynęła także na to, jak grał, ponieważ zmiana postury i sylwetki przychodziła wtedy w niecodzienny sposób: rozbudowa ramion sprawiała, że aktor naturalnie pochylał się do przodu. Co więcej, to powodowało, że często był nawet mylony z premierem: Gry byłem na planie jako Boris, w sumie już mnie tak traktowali. Oczywiście ludzie pracujący nad serialem wiedzieli, kim jesteś, ale na przykład tam, gdzie pracowaliśmy byli ludzie, którzy byli zupełnie nowi, a ja wyszedłem z toalety i przeszedłem obok nich, nagle patrzyłem na ich twarze z otwartymi szczękami myśląc, że premier właśnie wyszedł z toalety. Wtedy zorientowałem się, jak to działa. Gdy stałem się Borisem Johnsonem, to cały dzień spędzałem jako Boris Johnson. Pracowałem z zespołem, by to wszystko działało zanim ktokolwiek pojawi się na planie, a później opuszczałem plan, gdy wszyscy inni już go opuścili.

To nie dokument, lecz serial fabularny, więc...

Fotografia: Phil Fisk
Fotografia: Phil Fisk

Serial nie jest dokumentem z elementami fabularnymi, dlatego można było spodziewać się wartkiej akcji. Szczególnie, że okres, o jakim opowiada serial sam dostarczał nie lada emocji, wynikających także chociażby z niewiedzy na temat wirusa i pandemii. Patrząc na to z pewnej perspektywy chyba nie dziwi nikogo nieporadność lub opóźnienia w podejmowaniu decyzji, a "This England" próbuje jak najlepiej pokazać dramaturgię podejmowanych kroków i wyborów przez premiera oraz jego doradców. Produkcja wykracza też poza gabinety polityków, dzięki czemu można zobaczyć heroiczne starania lekarzy i całej służby zdrowia przytłoczonej skalą wyzwania. Nie pominięto trudnego wątku związanego ze skandalem, który wybuchł po ujawnieniu informacji, że Boris Johnson organizował potajemne imprezy ze znajomymi, podczas gry reszta kraju spędzała tygodnie, jeśli nie miesiące w odosobnieniu w trakcie lockdownu.

Fotografia: Phil Fisk

Jak wypada This England? Czy warto oglądać?

Jak wyglądało to zza kulis? Na to pytanie starał się odpowiedzieć współtwórca serialu Michael Winterbottom, który wyreżyserował całość. Na planie wraz z Kennethem Branagh pojawili się Ophelia Lovibond, Andrew Buchan oraz Simon Kunz. Obsada czyni tę produkcję udaną, choć nie ustrzeżono się błędów. Pompatyczność lub dramaturgia są miejscami odrobinę męczące, podobnie jak przywiązanie do tematu COVID-a, który nie jest tak ściśle związany z biografią Johnsona, także na ekranie. Na przestrzeni lat urzędowania byłego premiera nie brakowało innych wydarzeń, które mogłyby zostać uwzględnione w serialu, a jednak je pominięto. Całość jest niezwykle dynamiczna i przyciąga do ekranu, ale nie jestem pewien, czy "This England" zdoła utrzymać uwagę widzów przez cały sezon z wcześniej wymienionych powodów. Wątki powinny były lepiej zazębiać się, łączyć i wynikać jeden z drugiego, a miejscami otrzymujemy trochę chaotycznie podane sceny, które nie pasują do pozostałych. "This England" liczy sześć odcinków i dwa pierwsze epizody są już dostępne na Viaplay. Kolejne będą pojawiać się w cotygodniowych odstępach w piątki.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu