6

Średnia półka zdecydowanie nie ma się czego wstydzić. Test telewizora LG 55SM8500PLA

Wybór telewizora nigdy nie był i nadal nie jest łatwą sprawą. Na rynku mamy do wyboru całe mnóstwo modeli od wielu producentów, którzy starają się przekonać konsumentów do swoich propozycji. Te lokowane są już na kilku półkach cenowych, a część funkcji z najdroższych modeli trafia do tańszych alternatyw. LG 55SM8500 to jeden z najświeższych modeli koreańskiego producenta, który w dość rozsądnych pieniądzach oferuje silną specyfikację i sporo ciekawych funkcji. Czy nastał już moment, w którym średnia półka zadowoli bardziej wymagających widzów?

Jeśli zapytacie kogoś zainteresowanego rynkiem telewizorów o markę LG, to bez chwili zastanowienia w odpowiedzi powinno paść słowo “OLED”. Firma już od dłuższego czasu inwestuje i rozwija właśnie panele właśnie w tej technologii, a linia modeli na 2019 rok potwierdza aspiracje opanowania rynku chyba w każdym przedziale cenowym. U mnie gościł model 55SM8500PLA, który OLED-em nie jest, a jego cena nie przekracza 4,5 tysiąca złotych. Podejrzewam, że możliwe jest znalezienie jeszcze lepszej oferty, w okolicach 4 tysięcy złotych. Co otrzymujemy w zamian? Tutaj przyjrzymy się specyfikacji.

Ekran o przekątnej 55 cali posiada oczywiście rozdzielczość 4K (3840 na 2160 pikseli). Jest to panel NanoCell Edge, a więc zdaniem LG najlepszy LED jakim dysponują. Pod hasłem “Nano” ukrywa się kilka innych cech, a mianowicie Nano Bezel, co oczywiście odnosi się do możliwie smukłych ramek i eleganckiego wykończenia. Nano Color i Nano Accuracy to technologie mające, odpowiednio, podnieść czystość kolorów i zwiększyć kąt widzenia. Z ogólnych haseł, które na pewno działają na wyobraźnię klientów, wymienię HDR i Dolby Vision, a także Dolby Atmos – technologie odgrywające coraz większą rolę przy wyborze telewizora przez klientów. Całością zarządza oczywiście platforma webOS, a do dyspozycji mamy cztery złącza HDMI 2.1, wyjście słuchawkowe i głośniki stereo 2.0. Ciekawił mnie dopisek o wcześniej wymienionym Dolby Atmos, ale do tego jeszcze dojdziemy.

Rozpocznijmy od najważniejszego, czyli jakości obrazu. Panel IPS w telewizorze LG oferuje wystarczającą jasność i ostrość, byśmy mogli docenić obecność wsparcia dla Dolby Vision i HDR. Z większą przyjemnością ogląda się oczywiście te jaśniejsze sceny, gdzie lokalne przyciemnianie nie jest tak widoczne, ale byłem naprawdę pozytywnie zaskoczony możliwościami telewizora przy ciemnych ujęciach – tutaj przewaga OLED-a jest znacząca, ale biorąc pod uwagę takie, a nie inne okoliczności trudno mi narzekać. Nie da się nie zauważyć aktywnego podświetlenia tam, gdzie jest ono potrzebne, ale na pewno nie razi ono w oczy. Wrażenia z seansu są jak najbardziej przyjemne, a podczas rozgrywki na pewno gracze zauważą obecność odświeżania obrazu na poziomie 120 Hz.  

Muszę Wam się przyznać, że nie wierzyłem w zapewnienia LG o tak szerokich kątach widzenia. Takie zapewnienia traktuję z równie dużym przymrużeniem oka, jak te które przedstawiają nam producenci tabletów i smartfonów w przypadku zmniejszonej refleksyjności wyświetlaczy. Zapowiedź o 60-stopniowym kącie widzenia bez jakichkolwiek przekształceń zazwyczaj można wsadzić między bajki, ale LG odwaliło kawał dobrej roboty – posiadając ten model możecie bez obaw zorganizować wspólne oglądanie meczu czy rozgrywki na konsoli dla kilkunastu osób, bo każda z nich będzie mogła komfortowo śledzić wszystko na ekranie telewizora.

Jako fan jakości i kinowych doświadczeń byłem zaintrygowany trybem „4K Cinema HDR Wizja reżysera bez zniekształceń”. Myślę, że pod względem marketingowym można by to ugryźć nieco lepiej, ale w przypadku bardziej zaawansowanych użytkowników istotniejszymi informacjami będą te dotyczące technologii Advanced HDR Technicolor i HDR 10 Pro. Jeśli słyszycie o nich po raz pierwszy, to możliwe, że nie mieliście do czynienia z nowszymi modelami telewizorów LG – są to bowiem autorskie technologie LG mające na celu podkręcenie tego, co otrzymujemy w streamingu czy na nośniku fizycznym. Całości dopełnia Dolby Vision i jest to bardzo ciekawy dodatek, którzy niezbyt często gości w telewizorach LCD. Ze względu na charakterystyczne możliwości tej technologii, to właśnie często w tańszych telewizorach implementowanie Dolby Vision daje nierzadko lepsze rezultaty – obraz sprawia wrażenie jeszcze jaśniejszego, z większą ilością szczegółów zarówno w najjaśniejszych jak i ciemnych partiach obrazu.

Drugą z technologii Dolby, którą promuje w tym modelu telewizora LG jest Dolby Atmos. To nowoczesne podejście do dźwięku przestrzennego gwarantuje zupełnie nowe wrażenia, ale przy odpowiednim sprzęcie. Wbudowane w telewizor głośniki nam tego nie zapewnią (2x10W) i choć jest to bardzo miły dodatek, to należy mieć na uwadze fakt, że poprawa jakości dźwięku będzie nieznaczna, bo technicznie niemożliwe jest, by para głośników wbudowanych w telewizor była w stanie wygenerować dźwięk przestrzenny, bym nie napisał sferyczny, w czym de facto drzemie potencjał Dolby Atmos.

Są za to dwie cechy tego telewizora, których nie sposób nie docenić. Po pierwsze to wymieniony wcześniej system webOS. LG przystosowało tę platformę do telewizorów już kilka lat temu i od tamtej pory skrupulatnie rozwija ją i ulepsza. Interfejs jest na tyle intuicyjny, że nikt nie ma prawa mieć problemów z obsługą telewizora, a pilot z funkcją wskaźnika rzeczywiście umożliwia na szybszą i nieco dokładniejszą nawigację, niż przy użyciu klasycznych pilotów. Na uwagę zasługuje też obsługa polskiego języka przez wbudowanego asystenta, ale nie należy go mylić z Asystentem Google – ten pojawi się dopiero wtedy, gdy Google oficjalnie wprowadzi polską wersję na telewizory. Do tej pory polegać można na komendach oferowanych przez LG.

Drugą z cech, o której czuję się zobligowany wspomnieć, jest wsparcie dla AirPlay2. Dla posiadaczy i użytkowników produktów oraz usług Apple, choć nie tylko, jest to świetna wiadomość przede wszystkim z powodu perspektywy możliwości obejrzenia filmów z Apple TV (wcześniej iTunes) na ekranie telewizora bez dodatkowych czynności, jak podłączanie laptopa komputera stacjonarnego przy użyciu kabla HDMI. Od teraz zasoby Apple TV w 4K, w HDR i Dolby Vision, są w zasięgu ręki, bo wystarczy nawet iPhone lub iPod i iPad, by zdalnie włączyć odtwarzanie filmu. O tym, jak Apple TV znakomicie wypada na tle pozostałych sklepów i wypożyczalni cyfrowych filmów pisałem kilkukrotnie, dlatego odeślę Was do tamtych materiałów. Ja osobiście bardzo cieszę się z faktu, że te treści nareszcie mogą się pokazać na większych ekranach telewizorów bez dodatkowego sprzętu w postaci przystawki Apple TV.

Dla kogo jest LG 55SM8500PLA? Cena wskazuje, że będzie to model dedykowany bardziej świadomym i bardziej wymagającym klientom, którzy przywiązują uwagę do pewnych szczegółów i oczekują, że streamowane seriale oraz filmy, a także gry będą nie tylko wyglądać, ale momentami zachwycać. Nie możemy tutaj mówić o najwyższym poziomie jakości obrazu i dźwięku, nawet pomimo całego zestawu certyfikowanych technologii – to dodatki, które sprawiają, że wrażenia audiowizualne będą nieco lepsze, ale by je w pełnić docenić musieliśmy sięgnąć do kieszeni. Z drugiej zaś strony trudno mi przyczepić się do jakiejkolwiek konkretnej cechy tego modelu, bo począwszy od wyglądu, przez wydajność i stabilność działania, wsparcie dla aplikacji na smart TV, a na aspektch technicznych, czyli specyfikacji, kończąc trzeba powiedzieć, że to solidny sprzęt.