2

Tesla pomimo pandemii ciągle zarabia, duży ekonomiczny sukces modelu Y

Tesla podała wyniki finansowe za pierwszy kwartał fiskalny 2020 r. i trzeba przyznać, że jak na tak trudny czas są bardzo obiecujące. Przede wszystkim zaliczono po raz trzeci z rzędu zysk netto. Produkcja samochodów nieznacznie spadła w porównaniu do poprzedniego kwartału, ale modeli 3 i Y wyprodukowano odrobinę więcej. Jest to zapewne efekt uruchomienia produkcji modelu 3 w Chinach, akurat w momencie, kiedy zaczęły się koronawirusowe problemy we Fremont. Spadła natomiast liczba samochodów dostarczonych.

Samochody trzymają się nieźle

Jak to wygląda w konkretnych liczbach? Przychody Tesli wyniosły 5,985 mld dolarów, z czego na sprzedaż samochodów przypadło 5,132 mld. Zysk netto nie był oszałamiający i zamknął się w kwocie 16 milionów dolarów, ale jeśli wziąć pod uwagę tak epidemię, jak i inwestycje, które Tesla ciągle prowadzi, nie jest źle. Marża brutto osiągnęła poziom 25%.

W ciągu całego kwartału wyprodukowano 15390 modeli S i X, do klientów dostarczonych zostało 12230 szt. tych modeli.  W przypadku strategicznych dla przyszłości firmy modeli 3/Y produkcja wyniosła 87282 szt. a dostarczono 76266 szt. Tesli tego typu. W porównaniu do poprzedniego kwartału cała produkcja spadła o 2%, a do klientów dotarło ostatecznie o 21% samochodów mniej.

Model Y może rozbić bank

Najważniejszą informacją jest jednak to, że już w pierwszym kwartale model Y zaczął przynosić firmie zysk. Oczywiście wielką niewiadomą jest to, jak na rynek wpłynie aktualna pandemia, ale pozycja wyjściowa do wskoczenia firmy na wyższe finansowo poziomy, jest bardzo dobra. Jeśli popyt się utrzyma i dojdą dwie kolejne fabryki z liniami produkującymi mniejszego SUV-a, wyceny Tesli mogą przebić sufit nowojorskiej giełdy. 

Firma podała też aktualny stan mocy przerobowych w swoich fabrykach samochodów. Na dziś Fremont może produkować do 90000 samochodów serii S/X i 400000 modeli 3/Y rocznie, przy czym do końca roku ta ostatnia wartość powinna osiągnąć 500000. Fabryka w Szanghaju już teraz osiągnęła zdolność produkcji 200000 szt. modelu 3 rocznie, wdrażane są obecnie linie do produkcji serii Y.  W przyszłym roku produkcja modelu Y ma wystartować w Gigafactory Berlin.

Elektrowoltaika dla domu ma się trochę gorzej

Spadła ilość dostarczonych do klientów dachów solarnych i magazynów energii liczonych według MW i MWh. Te pierwsze dotknął 35% spadek, tych drugich sprzedano mniej aż o połowę. Nie podano liczby instalacji, ale można przypuszczać, że tak liczone spadki byłby jeszcze większe, z racji tego, że niedawno rozpoczęto sprzedaż mocniejszych urządzeń tego typu.

Jednocześnie firma potwierdziła, że efektywność produkcji bardzo się poprawiła, choć na ekonomiczne efekty przyjdzie poczekać do zakończenia pandemii. Ogłoszono też, że w omawianym kwartale miał miejsce montaż 100-tysięcznego Powerwalla. Na podobnym poziomie jak we wcześniejszych kwartałach utrzymał się przyrost liczby stacji ładowania i ładowarek.

Semi odjeżdża do 2021 r.

Oczywiście nie obyło się też bez gorszych wiadomości, w związku z całym pandemicznym zamieszaniem po raz kolejny przesunie się premiera rynkowa Tesli Semi, elektrycznej ciężarówki, której intensywne testy drogowe trwają już od dłuższego czasu. Pierwsze dostawy dla klientów, przewidywane były na obecny rok, ale już ogłoszono ich przesunięcie na 2021.

Jednocześnie firma nie podała żadnych przewidywań na kolejne okresy fiskalne, pandemia jest obecnie w takim miejscu, że próby konkretnej analizy co dalej, są zupełnie bez sensu. Niemniej wydaje się, że Tesla zaczyna coraz lepiej okopywać się na rynku, a cała sytuacja z koronawirusem może okazać się bardziej szansą niż zagrożeniem. Pozostali producenci też zostaną dotknięci problemami, natomiast firma Muska dzięki swojej nietypowej strukturze produkcji i sprzedaży jest w stanie szybciej wrócić do gry.