2

Tesla bije rekordy produkcji i dostaw samochodów, akcje skoczyły o 7%

Tesla wreszcie ma się czym pochwalić i natychmiast na te doniesienia zareagowała też amerykańska giełda. W notowaniach posesyjnych cena akcji skoczyła o nieco ponad 7%, po tym jak okazało się, że w 2. kwartale 2019 roku firma pobiła swoje rekordy produkcji i dostaw samochodów.

Tesla notuje rekordową produkcję i dostawy

Jak wynika z opublikowanej informacji prasowej, w 2. kwartale 2019 roku Tesla wyprodukowała łącznie 87 048 samochodów, a do klientów dostarczyła aż 95 200 pojazdów. Co więcej, kolejne 7400 aut jest w tranzycie i nie zostało ujętych w poniższych statystykach. Oba wyniki, zarówno produkcji jak i dostaw to najwyższy wartości w historii firmy. Pokazuje to, że Tesla osiągnęła pewną stabilność i powinno się pozytywnie przełożyć na wyniki finansowe, choć te poznamy dopiero za kilka tygodni.

Do tej pory rekordowe osiągnięcia zanotowano w ostatnim kwartale 2018 roku kiedy to wyprodukowano 86 555 samochodów, a dostarczono 90 700. 1. kwartał 2019 roku był wyraźnie gorszy, produkcja spadła do 77 100 pojazdów, a dostawy do zaledwie 63 000. Dlatego odbicie w ostatnich trzech miesiącach zostało bardzo pozytywnie przyjęte przez akcjonariuszy. W transakcjach posesyjnych cena akcji wzrosła o 7,1%. To spory skok chociaż trzeba pamiętać, że tylko w ciągu ostatniego miesiąca cena akcji wzrosła o 25%.

W rozłożeniu na poszczególne modele również wygląda to nieźle. Z taśm montażowych zjechało 14 517 sztuk modelu S i X oraz aż 72 531 sztuk modelu 3. Do klientów dostarczono natomiast odpowiednio 17 650 oraz 77 550 sztuk. Nadal jednak jest jeszcze daleko od planów Elona Muska, który przewidywał produkcję na poziomie nawet 500 000 samochodów w całym 2019 roku. To będzie możliwe dopiero wtedy jak uruchomiona zostanie fabryka w Szanghaju i może mieć miejsce jeszcze w tym roku, bo budowa idzie zgodnie z planem, ale trudno liczyć na to, aby pierwsze samochody zjechały z taśm montażowych wcześniej jak w 4. kwartale 2019 roku.

W przyszłym roku nie powinno to już natomiast stanowić problemu, szczególnie gdy do oferty dołączy Model Y widoczny na zdjęciach powyżej. W tej chwili nie widać aby popyt na auta Tesli się osłabiał, a plotki głoszą, że w przygotowaniu jest też między innymi facelifting Modelu S.