1

Przyszłość motoryzacji zawiera się w „małych” innowacjach. Oto co szykuje Tesla

Wyobraź sobie, że w trakcie podróży z Twoim autem zaczyna się dziać coś niepokojącego. Pojazd automatycznie zjeżdża w bezpieczne miejsce, odczytuje jego aktualną lokalizację i... zamawia pomoc drogową. Wszystko dzieje się bez Twojego udziału - serwis już wie czego dotyczy usterka i przygotowuje na tę okazję części. Po kilku dniach Twoja Tesla jest już w pełni sprawna.

Naprawdę, bardzo bym chciał, żeby coś takiego funkcjonowało w moim aucie – ale czego tu oczekiwać od wiekowego już Volskwagena? W najgorszym razie ten w ogóle nie odpali – tyle dobrego, że jego naprawa jest tak prosta, że większość rzeczy jestem w stanie naprawić samodzielnie. Nie obraziłbym się jednak, gdyby moje auto zdiagnozowało się samodzielnie, wezwało pomoc drogową, „ustawiło” serwis i zasugerowało diagnozę oraz ścieżkę naprawczą. Wszystko po to, abym już po kilku dniach mógł się cieszyć gotowym do jazdy samochodem.

Tesla zamierza wprowadzić do swoich samochodów taki właśnie mechanizm – który samodzielnie zdiagnozuje usterkę i jeżeli jest to potrzebne, zamówi pomoc drogową. Dodatkowo, przedsiębiorstwo ma się skupić na produkcji większej ilości części zamiennych. Co więcej, kierowca będzie mógł „odmówić” wezwaną pomoc, jeżeli uzna, że samochód spowodował fałszywy alarm. Zrobi to jednak na własną odpowiedzialność – zawsze bowiem może się okazać, że auto jest „mądrzejsze” i znalazło problem jeszcze przed tym, jak zaczął on dawać jakiekolwiek objawy.

Tesla

Producenci samochodów rozszerzają gamę „usług” sparowanych z samochodem

W tym konkretnym przypadku Tesla zdecydowanie wiedzie prym – trudno jest znaleźć pasujący odpowiednik dla automatycznego mechanizmu wzywania pomocy drogowej oraz diagnozy usterki pojazdu. Jednak zmiany na rynku motoryzacyjnym obejmują również dodatkowe usługi. Mało kto pomyślałby jeszcze kilkanaście lat temu, że w niektórych pojazdach pojawią się przyciski / interfejsy Concierge, dzięki którym otrzymamy dostęp do naszego „asystenta”, pozwalającego nam nie tylko na obsłużenie kwestii związanych z samym samochodem, ale także tych, które wykraczają poza ten zakres. Zamówienie hotelu, zorganizowanie biletów do kina… to tylko jedne z takich możliwości.

Podobną usługę ma Volvo, ograniczoną do osób, które zakupiły swoje auto przez internet (usługa niedostępna w Polsce). Od 2018 roku, podstawowym wyposażeniem samochodu jest system eCall, który po wykryciu wypadku będzie w stanie samodzielnie wezwać pomoc na miejsce zdarzenia. Jest to niezwykle przydatna funkcja w przypadkach, gdy tuż po incydencie nie ma nikogo, kto mógłby skutecznie wezwać odpowiednie służby. Dodatkowo – oszczędza to mnóstwo czasu – zanim uczestnicy wypadku lub świadkowie zdołają wezwać pomoc, może minąć kilka cennych minut, w trakcie których położenie rannych może się zmienić na ich niekorzyść.

To najpewniej nie ostatnie tego typu innowacje w pojazdach. Nie zdziwię się, jeżeli samochody za jakiś czas same będą „umawiać się” na przeglądy niektórych systemów oraz prezentować serwisy, w których możemy wykonać potrzebną naprawę. A może kiedyś również same pojadą do konkretnego ASO?