15

Oby Tenet był lepszy od Dunkierki. Oto pierwsza zapowiedź nowego filmu Nolana!

Twórca Incepcji, Dunkierki, Interstellar i trylogii o Mrocznym Rycerzu powraca z nowym filmem. Tenet zadebiutuje dopiero w 2020 roku, ale już teraz otrzymaliśmy pierwszą wideo zapowiedź.

Jest ona oczywiście bardzo tajemnicza i skromna – Nolan przyzwyczaił nas już do niezwykłej wstrzemięźliwości, jeśli chodzi o informacje o swoich produkcjach. Pomaga mu w tym studio Warner Bros., które dopiero teraz udostępniło pierwszy materiał, zaledwie 1-minutowy, który pokazuje wybrane sceny z Tenet z udziałem Johna Davida Washingtona, syna Denzela Washingtona.

The Batman – oto nowy film o Batmanie. Aktor, fabuła, data premiery

Oprócz niego w obsadzie filmu znaleźli się Robert Pattinson (który zagra Batmana), Elizabeth Debicki, Kenneth Branagh oraz Aaron Taylor-Johnson. Za scenariusz i reżyserię odpowiada Christoper Nolan, a w produkcji filmu pomaga mu stały duet, czyli Emma Thomas i Thomas Hayslip. Oczywiście, że część scen będzie nakręcona kamerami IMAX – do tego zabiegu przyzwyczajono nas już przy Dunkierce, Interstellar czy Mrocznym Rycerzu.

Na temat fabuły Tenet nie wiemy zbyt wiele. Jedyne o czym wspomniano, to rozmach, innowacja i mnogość akcji. Wszelkie detale trzymane są pod kluczem, choć ujawniono, że całość rozgrywa się w światku międzynarodowego szpiegostwa. Niektórzy oceniają go jako Bonda od Nolana, co jest ciekawym porównaniem, ale na ile trafionym?

O tym przyjdzie nam się przekonać dopiero 17 lipca 2020, bo właśnie na ten dzień zaplanowano premierę filmu Tenet. Po kinie wojennym, Nolan sięga znów po coś całkowicie nowego i choć Dunkierka zrobiła na mnie niemałe wrażenie, o tyle nie umieściłbym jej wśród najlepszych dokonań reżysera. Pod względem technicznym nie można mu niczego zarzucić, ale uważam, że zabrakło w nim odrobinę tego błysku Nolana, który sprawiał, że Incepcja czy Interstellar wzbudzały takie emocje.

Niektóre komentarze dopuszczają teorię, w której Tenet rozgrywa się w tym samym świecie, co Incepcja, zaś inni idą o krok dalej i twierdzą, że najnowszy film będzie pewnego rodzaju sequelem do produkcji z 2010 roku.