10

Telekomy nie czekają na pojawienie się iPhone’a 5 i już teraz zbroją się w karty nano-SIM

iPhone nadchodzi wielkimi krokami – wiemy to z cały czas rosnącej liczby przecieków ze zdjęciami obudowy i informacjami dotyczącymi możliwości słuchawki. Jest jeszcze jeden powód, dla którego powinniśmy wierzyć, że już niebawem nastąpi jego premiera. Są nim gigantyczne zamówienia składane przez operatorów telefonicznych sieci komórkowych na miniaturowych kuzynów leciwej karty SIM. Czy pojawienie się następcy […]

iPhone nadchodzi wielkimi krokami – wiemy to z cały czas rosnącej liczby przecieków ze zdjęciami obudowy i informacjami dotyczącymi możliwości słuchawki. Jest jeszcze jeden powód, dla którego powinniśmy wierzyć, że już niebawem nastąpi jego premiera. Są nim gigantyczne zamówienia składane przez operatorów telefonicznych sieci komórkowych na miniaturowych kuzynów leciwej karty SIM. Czy pojawienie się następcy iPhone’a 4S spopularyzuje format nano-SIM?

Kojarzycie jedną z największych i najdroższych kart pamięci, z jakimi od wielu lat mamy do czynienia? Jest nią oczywiście karta SIM, dzięki której możliwe jest zidentyfikowanie abonenta i przechowanie niewielkiej ilości danych, między innymi książki telefonicznej i wiadomości tekstowych. Nie widać nigdzie na horyzoncie zamiennika dla pełniącego funkcję klucza dostępowego do sieci komórkowej elektronicznego kawałka plastiku – zamiast niego producenci smartfonów postanowili nieco go skurczyć. Pierwszym producentem sprzętu, któremu nie podobały się jej wymiary był Apple, który wraz z wprowadzeniem na rynek iPhone’a 4 i iPada, niejako wymusił na operatorach telefonicznych sieci komórkowych zamówienie gigantycznej liczby mniejszych kart SIM (Subscriber Identity Module) z przedrostkiem „micro”.

Apple nie byłby sobą, gdyby na tym poprzestał. Na początku czerwca bieżącego roku firma założona przez Steve’ów: Wozniaka i Joba, uzyskała patent na będącą o 40% mniejszą od micro- kartę nano-SIM. Tym razem jednak Apple postanowił zachęcić innych producentów sprzętu do używania „ich” technologii poprzez bezpłatne jej udostępnienie. Jakoś do tej pory nikt się na nią nie rzucił.

Serwis MacRumors cytuje Financial Times, który z kolei donosi o nietypowych przygotowaniach czynionych przez europejskich operatorów komórkowych sieci telefonicznych. Dwóch będących w temacie anonimowych informatorów gazety twierdzi, że są chcą być oni przygotowani na pojawienie się iPhone’a kolejnej już generacji, który według nich zostanie wyposażony w czytnik nano-SIM. Zamówili w tym celu miliony miniaturowych kart i tylko czekają na pojawienie się nowego smartfona od Apple. Sam gigant z Cupertino postanowił nie komentować tych rewelacji. Przy okazji z tego samego źródła dowiadujemy się, że iPhone 5 będzie podobnych rozmiarów co jego poprzednicy, lecz zamiast szklanej, będzie posiadał stalową i do tego odrobinę smuklejszą obudowę.

Mam nadzieję, że przy okazji projektowania kolejnego smartfona z logo nadgryzionego jabłka, Apple znajdzie sposób by raz na zawsze pozbyć się tego kawałka plastiku i zastąpić go czymś bardziej pasującym do czasów, w których powstają takie gadżety, jak chociażby Google Glass.

Zdjęcie wszystkich trzech kart pochodzi z DailyMobile