99

Telekomunikacyjne cinkciarstwo

Nic, naprawdę nic mnie tak nie irytuje jak próba naciągnięcia mnie na kilka PLN przez firmę w której zostawiam relatywnie dużo pieniędzy miesięcznie. Mówię w tym przypadku o T-mobile, choć jestem świadomy, że nie są oni jedyni. Numer telekomów z aktywowaniem bez naszej zgody dodatkowych usług o ile nie wyłączymy ich poprzez wysłanie SMS-a był […]

Nic, naprawdę nic mnie tak nie irytuje jak próba naciągnięcia mnie na kilka PLN przez firmę w której zostawiam relatywnie dużo pieniędzy miesięcznie.

Mówię w tym przypadku o T-mobile, choć jestem świadomy, że nie są oni jedyni.

Numer telekomów z aktywowaniem bez naszej zgody dodatkowych usług o ile nie wyłączymy ich poprzez wysłanie SMS-a był wałkowany już nie raz. Szczerze mówiąc myślałem, że już się go nie praktykuje. Tymczasem dziś na mój firmowy telefon dostałem SMS-a o tym, że aktywowali mi na za darmo na 30 dni „granie na czekanie” (czy jakoś tak) i jak chcę to mogę się wypisać, a regulamin usługi znajdę na stronie. Oczywiście po upływie 30 dni bez mojej zgody obciążą moje konto i złowią 2 czy 3 PLN.

Wchodzę więc na nową (niezłą) stroną T-mobile i może jestem głupi ale nie mogłem przez 20 minut znaleźć promocji związanej z tą super usługą.

To jednak nie ma znaczenia, ja po prostu nie pojmuję dlaczego duża telekomunikacyjna firma stosuje te swoje tanie sztuczki na zbieranie PLN-ów nawet na klientach firmowych, nawet na tych z dużymi rachunkami.

Czy naprawdę wyciśnięcie ze mnie tych 2 PLN miesięcznie jest celem firm, która w reklamach telewizyjnych mówi mi, że pomaga mojemu biznesowi? Po takiej akcji czuję się jak w biznesie z cinkciarzem, gdzie trzeba uważać na każde słowo i każdy gest aby nie zostać naciętym.

Ktoś powie, że mogłem nie zgodzić się na włączanie takich usług w umowie. Oczywiście i tak też zrobiłem, przyszedł jednak czas na przedłużenie umowy i wcisnęli mi swój regulamin na siłę. Obsługa klienta poinformowała mnie, że w regulaminie promocji (promocją jest, że przedłużam umowę i dostanę abonament i telefon) jest informacja o możliwości włączenia tej usługi. Niestety nie mam opcji nie zaakceptować części regulaminu promocji. Tak więc na siłę, po cichu (bo przy przedłużaniu umowy nikt o tym nie informuje) wciska mi się ponownie to samo g…

Naprawdę ręce opadają, bo jeśli firmy pokroju T-mobile nadal polują w ten sposób na PLN-y od nieświadomych użytkowników (zakładam, że duża część traktuje usługę w ten sposób że po zakończeniu promocji zostanie wyłączona a nie, że trzeba zgłosić wyłączenia aby nie płacić) to czy można się dziwić, że mniejsi robią jeszcze gorsze numery?

Pozdrawiam weekendowo strategów od łowienia tanich PLN-ów. Zaufanie buduje się długo, traci się po jednym SMS-sie i regulaminie. Nie lubię skarżyć się na telekomu ale w tym przypadku naprawdę coś się we mnie zagotowało ponieważ było to klika dni po tym jak przedłużyłem umowę biorąc duży abonament.