Mobile

Kolejna generacja telefonów zastąpi nam konsole?

KR
Krzysztof Rojek
5

Telefony rządzą w wielu dziedzinach naszego życia. Czy po podboju mobilnego gamingu przyszedł czas na stacjonarny?

Jak to zwykle na przełomie roku, spływają do nas obietnice tego, jak ciekawe i interesujące sprzęty trafią do sklepowych półek za rok. Jedną z rzeczy, które mnie szczególnie interesuje są nowe procesory od Qualcommu. Z tego co bowiem jestem w stanie zaobserwować, wojna na tym polu pomiędzy dwoma głównymi graczami wchodzi właśnie w decydującą fazę. Z jednej strony, moc SoC już dawno przekroczyła zapotrzebowania "przeciętnych" użytkowników i tak naprawdę niewiele osób ma dziś pojęcie co zrobić z taką wydajnością mobilnych procesorów. Z drugiej strony - głównie przez Apple - architektura ARM zaczyna rozpychać się na rynku komputerów osobistych. Jesteśmy więc w momencie, w którym te procesory przestają już tylko zasilać telefony, ale szuka się dla nich także alternatywnego zastosowania. I chyba właśnie udało się znaleźć.

Telefon wpinamy do telewizora, podłączamy pada i mamy konsolę

Już niedługo zadebiutuje Snapdragon 888, a flagowe smartfony po raz kolejny zanotują gigantyczny wzrost mocy obliczeniowej. O tym, jak ją wykorzystać opowiada między innymi Sergio Buniac, prezes Motorola Mobility. Motorola już zapowiedziała, że będzie jedną z pierwszych firm, która wykorzysta nowe SoC w swoim urządzeniu. Dlatego też prezes zaznaczył, do czego taką moc możemy wykorzystać. Jednym z zastosowań, które przyciągnęło moją uwagę było użycie telefonu jako konsoli do gier.

Przyznam, że na pierwszy rzut oka i ucha potraktowałem ten pomysł jako takie trochę marketingowe przewidywanie świetlanej przyszłości. Jednak chwilę później zacząłem się zastanawiać, czy dziś cokolwiek stoi na przeszkodzie, by takie zastosowanie faktycznie mogło mieć miejsce.

Telefon nową konsolą - dlaczego tak?

Wystarczająca moc

Pierwszą moją obawą przed tego typu rozwiązaniem było to, czy współczesne mobilne urządzenia mają tyle mocy, by faktycznie stremować obraz na większy wyświetlacz (z potencjalnie wyższą rozdzielczoscią) i uciągnąć grę w zadowalających detalach. Te wątpliwości rozwiał Kamil, który niedawno pokazał dokładnie takie użycie iPada Pro. I jeżeli sprzęt od Apple podołał, to jestem zdania, że i topowe smartfony ze SD 888 nie powinny mieć z tym problemu. Oczywiście, nie mówimy tu o graniu z najnowsze produkcje AAA, ale też już dawno gry mobilne to nie są tylko dwuwymiarowe platformówki. Zgadzam się tu ze stwierdzeniem Kamila, że dla znacznej większości konsumentów, którzy są gotowi zadowolić się mniej wymagającymi tytułami takie rozwiązanie byłoby wystarczające.

Wygoda i mobilność

Z konceptem mobilnego urządzenia, które zasila większy ekran i służy zarówno jako konsola przenośna, jak i stacjonarna mamy do czynienia już od dłuższego czasu. Przecież to właśnie ta idea napędza niezwykle popularne Nintendo Switch. Dlaczego więc nie pójść po prostu o krok dalej? Dzięki takiemu systemowi nie byłoby problemu z tym, by wieczorem pograć w swoją ulubioną produkcję, a następnie wyjąć telefon w komunikacji miejskiej czy w czasie przerwy na lunch i kontynuować rozgrywkę. Nie trzeba by do tego kupować specjalnej konsoli, ponieważ wszystko co byłoby potrzebne mielibyśmy na co dzień w kieszeni.

Popularna, znana platforma

Już teraz Android jest drugą pod kątem popularności platformą do gier. Oczywiście, w tym zawierają się świetne mobilne tytuły oraz porty sławnych produkcji (jak np. Minecraft), jak i Candy Crush Saga. Jednak jeżeli telefony byłyby też częściej wykorzystywane do grania stacjonarnego, to jestem zdania, że nie byłoby problemu dla deweloperów by przeprojektować interfejs chociażby pod pada.

Zainteresowanie dużych marek mobilnym gamingiem

Wypuszczanie gamingowych smartfonów to jedno, ale to tytuły stanowią o sile danej platformy. Nie tak dawno opowiadaliśmy wam o tym, że Xbox ze swoim Game Pass Ultimate pozwala każdemu właścicielowi Android grać za pośrednictwem wirtualnej chmury xCloud w produkcje, które nigdy by na danym urządzeniu "nie poszły". Drugą sprawą jest to, że firmy takie jak RAZER od jakiegoś czasu produkują akcesoria, które w końcu sprawiają, że granie na telefonie jest wygodne i dużo precyzyjniejsze.

Telefon nową konsolą - dlaczego nie?

Oczywiście - nie jest tak, że teraz wszyscy powinni wyrzucać swoje PlayStation i kupować flagowce z Androidem i iOS. Głównie dlatego, że pomysł na zamianę telefonu w stacjonarną konsolę ma kilka wad.

Jeżeli chcemy coś bardziej wymagającego, i tak będzie trzeba kupić konsolę/PC

Tak jak wspomniałem na początku, nie ma się co łudzić, że w tej czy kolejnej generacji urządzenia mobilne prześcigną konsole czy mocne PC, więc jeżeli tylko będziemy chcieli zagrać w jakiś bardziej wymagający tytuł, musimy kupić "tradycyjny" sprzęt. I jeżeli uważam, że xCloud jest przyszłością grania na mobile, o tyle wciąż wymaga to chociażby bardzo szybkiego i stabilnego internetu. W tym wypadku jesteśmy też mocno związani z tym, jakie gry oferowane są w poszczególnych usługach.

Długie działanie w wysokich temperaturach nie jest zdrowe dla urządzenia

Niestety, ale wciąż duża część producentów ma spore problemy z kontrolowaniem temperatur w swoich telefonach. Flagowe procesory w jak najbardziej smukłych obudowach powodują, że throttling pojawia się praktycznie od razu, a telefon cały czas pracuje w wysokich temperaturach. Jeżeli ten problem nie zostanie rozwiązany, stosowaniu smartfonu jako urządzenia do grania może znacznie obniżyć żywotność nie tylko jego baterii, ale i całej konstrukcji.

Zadania telefonu są trochę inne

Nie wiem na ile jest to trafiony argument, ale myślę, że w moim przypadku mogłoby to być nieco irytujace. Wszystko dlatego, że nawet jeżeli gram w jakaś produkcję, używam telefonu do wielu różnych rzeczach. A to podejrzę recepturę na jakiś przedmiot, a to coś sprawdzę w internecie, a to ktoś zadzwoni czy napisze na Messnegerze, a to będę chciał wykonać jakąś akcję w aplikacji - chociażby zamówić pizze. W przypadku telefonu używanego jako konsola do wszystkich tych rzeczy musiałbym pauzować grę, rozłączać urządzenie z telewizorem, wykonywać akcje, a następnie parować z powrotem. Tak, wiem, detale, ale pod kątem wygody mogłoby to być dosyć uciążliwe.

Werdykt?

Finalnie jednak jestem zdania, że jako konsumenci dążymy do tego, by jak najmniejsza liczba urządzeń wykonywała jak najwięcej zadań. Tak jest po prostu wygodnie. Smartfony wykosiły z rynku aparaty, netbooki, odtwarzacze mp3, palmtopy i inne tego typu urządzenia. I o ile konsola przenośna Nintento ma się znakomicie, myślę, że kolektywnie można uznać, zę smartfony zdominowały także mobilne granie. Czy zdominują także stacjonarne? Myślę, że wraz z rozwojem prac chociażby nad architekturą ARM finalnie będą one do tego zdolne, chociaż wątpię, by stało się to w najbliższym roku. Jednakże Snapdragon 888 może być ważnym krokiem w tym kierunku.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: