Recenzja

Technics EAH-AZ70W - recenzja słuchawek bezprzewodowych z ANC

KK
Krzysztof Kurdyła
7

Kiedy z redakcji otrzymałem informację, że jadą do mnie na testy bezprzewodowe słuchawki Technicsa, ucieszyłem się, że akurat na mnie trafiło z tą marką. Należę do pokolenia, które pamiętają doskonałe dla tej firmy w Polsce czasy przełomu lat 80/90, gdy Technics był marzeniem większości osób mających jakieś „audiofilskie” zapędy. Pamiętam też czas późniejszego upadku legendy tej marki i jej ostateczne zniknięcie z rynku. Bardzo ciekawiło mnie, Choćby z tych nostalgicznych przyczyn, w jakim stylu ta marka spróbuje wrócić „pod strzechy” ze sprzętem nie rujnującym portfela. 

Powrót Technicsa

Tu należą wam się wyjaśnienia co do tego „rujnowania”. Panasonic, będący właścicielem tej marki, ogłosił powrót Technicsa już jakiś czas temu, ale większość produktów które dotychczas się pojawiły, to urządzenia, których ceny oscylują w okolicach 10 tys. złotych i więcej za komplet. W tak zwanych przystępnych cenach, choć też nie najniższych, mamy dostępne właściwie tylko kilka rodzajów słuchawek.

Technics EAH-AZ70W - Wygląd i jakość wykonania

Słuchawki dotarły do mnie w estetycznym i minimalistycznym czarnym opakowaniu. Na wyposażeniu są oczywiście same słuchawki i etui, ale także pięć zestawów wkładek dousznych oraz kabel USB-C - USB-A potrzebny do ładowania wspomnianego etui. Słuchawki występują w dwu wersjach kolorystycznych, srebrnej i czarnej, do mnie trafiła ta druga wersja. Nie widziałem na żywo pierwszej opcji, ale mam wrażenie po obejrzeniu ich na zdjęciach, że te testowane przeze mnie wyglądają znacznie lepiej.

Same słuchawki są sporej wielkości, ich tylna część wykonana jest z wysokiej jakości plastiku, przednia część to przyjemne w dotyku aluminium. Panek dotykowy ma przyjemny matowy wygląd, który osiągnięto przez wyżłobienie rowków na jego powierzchni. Całość wieńczy duży napis „Technics” umieszczony centralnie na środku panelu. Urządzenia wyglądają bardzo ładnie a wykonanie sprawia wrażenie, które chętnie dziś określamy słowem premium.

Technics EAH-AZ70W - słuchawki

Równie dobrze wygląda etui. Jego górna cześć  to szczotkowane aluminium z wygrawerowanym logiem, reszta etui utrzymana jest w eleganckiej matowej czerni. Wszystko jest dokładnie spasowane, a jeśli miałbym mieć jakieś uwagi, to przyczepiłbym się tylko do braku zaślepki dla umieszczonego z tyłu portu USB-C. Z jednej strony wymusiłoby to dołożenie brzydszego, gumowego elementu do obudowy, ale etui często nosimy ze sobą, więc port będzie zbierał zanieczyszczenia.

Słuchawki przyjemnie wskakują do środka dzięki mocnym magnesom, mocnym na tyle, że przy wyjmowaniu trzeba się czasem trochę z nimi siłować. Zarówno „pchełki”, jak i etui, mają diody powiadomień, słuchaweczki pojedyncze, etui potrójne i pełniące jednocześnie rolę wskaźnika naładowania tego urządzenia.

Technics EAH-AZ70W - Obsługa

Podstawowym interfejsem do obsługi tych słuchawek są oczywiście wbudowane w nie panele dotykowe. W obu słuchawkach pojedyncze tapnięcie spowoduje włączenie lub zatrzymanie odtwarzania, natomiast potem zaczynają się pomiędzy nimi różnice.

W prawej słuchawce dwukrotne tapnięcie uruchomi kolejny utwór, potrójne cofnie nas do poprzedniego, a przytrzymanie panelu przez parę sekund pozwala przełączać się pomiędzy trybami pracy słuchawek. Możemy włączyć ANC, tryb Ambient lub wyłączyć wspomagacze w ogóle.

W przypadku lewej słuchawki podwójne i potrójne tapnięcia odpowiednio zmniejszą lub zwiększą głośność. Przytrzymanie panelu uruchomi wybranego w aplikacji Technicsa asystenta. Słuchawki potrafią komunikować się z asystentami Google i Apple, a także współpracują z Amazon Alexą. Rozmowy telefoniczne odbieramy pojedynczym tapnięciem, a kończymy, przytrzymując pole dotykowe.

Bardziej zaawansowane opcje znajdziemy w aplikacji Technics Audio Connect, która jest estetycznie zaprojektowana i prosta w obsłudze. Jeśli mam być szczery, to aż trochę za prosta, ponieważ nie znajdziemy tam zbyt wielu opcji konfiguracji dla naszego sprzętu.

Parowanie jest szybkie i bezproblemowe, główny ekran informuje nas o stanie baterii, pozwala na ustawienie poziomu tłumienia ANC oraz wybór kilku trybów dźwięku. Niestety korektor jest bardzo prosty, a „Wzmacniacz basów” niewiele zmienia. „Przejrzysty głos” w sumie też jest nie potrzebny, gdyż nawet na standardowych ustawieniach rozmowy brzmią bardzo dobrze.

To, czego mi bardzo zabrakło, to możliwość parowania i przełączania się pomiędzy kilkoma urządzeniami. Jeśli po sparowaniu ze smartfonem, połączę się potem z Makiem, a następnie znów będę chciał skorzystać z telefonu, całą procedurę (na szczęście krótką) muszę wykonać jeszcze raz. Panasonic zdecydowanie musi zmienić do tej kwestii swoje podejście, dziś raczej mało kto używa pojedynczego urządzania.

W ustawieniach aplikacji znajdziemy opcję odnajdywania słuchawek (przez namierzanie na mapie oraz włączenie sygnału dźwiękowego), wyłączania diod LED, czy zasad oszczędzania energii. Możemy też usunąć możliwość włączania wybranych trybów z poziomu panelu słuchawek, sprawdzić i uruchomić ewentualne aktualizacje oraz... określić kolor naszych słuchawek, tak aby aplikacja poprawnie je wizualizowała na ekranie głównym. Może to pierdoła, ale zdziwiło mnie, że aplikacje nie rozpoznaje tego z automatu, choćby po numerze seryjnym.

Technics EAH-AZ70W - Jak to brzmi?

Pierwsza rzecz, którą trzeba podkreślić to stabilność połączenia ze słuchawkami. Przez cały okres użytkowania nie miałem żadnych problemów z połączeniem czy to ze smartfonem, czy to z komputerem, co na przykład przy tańszych chińskich zestawach tego typu bywa częstą przypadłością.

Tłumienie szumów stoi na wysokim poziomie, choć nawet przy ustawieniu na maksa od czasu do czasu coś może się przebić. Osobiście ze względu na małe dziecko w domu i tak rzadko mogę z tej funkcji korzystać i używałem na stałe trybu Ambient. Co ważne, przełączając się pomiędzy trybami ciężko wyłapać jakieś zmiany w „barwie” odgrywanej muzyki. Jej charakterystyka jest dla mnie bardzo przyjemna, zawsze preferowałem słuchawki o neutralnym brzmieniu i dźwięk z Technicsów bardzo mi pasował.

Jedynie w kilku utworach miałem wrażenie, że coś nie tak było z basami, ale okazało się, że wynikało to ze słabszej jakości źródła, ponieważ po zmianie tego ostatniego, wszystko wracało do normy. W kwestii basu trzeba jednak powiedzieć, że słuchawki traktują go „delikatnie”, jeśli jesteście fanami niskich tonów, to Technicsy mogą was trochę rozczarować. Wbudowany korektor ani funkcja „Rozszerzenie basu” tu nie pomoże, zmiany w tym zakresie są tylko kosmetyczne. Rozmowy telefoniczne brzmią bez zarzutu, zarówno dźwięk w słuchawkach, jak i u rozmówcy jest bardzo dobrej jakości.

Tak czy inaczej pamiętajcie, że słuchawek, jeśli chodzi o sam dźwięk nie kupuje się na podstawie opinii w internecie, ale na bazie wrażeń z własnego odsłuchu. Każdy z nas ma inne ucho, inne preferencje odnośnie do charakterystyki dźwięku i nikt wam nie zagwarantuje, że nawet wysoko oceniane słuchawki spełnią wasze oczekiwania.

Technics EAH-AZ70W - Czas pracy na baterii

W trakcie testów słuchawki potwierdziły deklarację producenta w tej sprawie, na jednym ładowaniu wytrzymywały ok. 6 - 7 godzin. Etui pozwalało je w miarę szybko podładowywać, tak żeby przez dzień do półtorej nie trzeba było sięgać po kabel USB.

W tym miejscu dochodzimy do kolejnej wady Technicsa, czyli braku opcji ładowania etui przy pomocy bezprzewodowych ładowarek. Przy cenie ponad 800 zł, trudno mi znaleźć usprawiedliwienie dla tej decyzji decydentów w  Panasonicu.

Technics EAH-AZ70W - Podsumowanie

Generalnie, słuchawek używało mi się bardzo przyjemnie, co już jest ich sporym sukcesem, gdyż należę do osób preferujących urządzenia nauszne. Są świetnie wykonane, dobrze brzmią, a ANC nie jest może najlepsze na rynku, ale spełnia swoją rolę. Dobrze sprawdzają się też w rozmowach telefonicznych.

Nie da się jednak ukryć, że mają też kilka braków, takich jak brak bezprzewodowego ładowania etui i przede wszystkim możliwości parowania kilku urządzeń na raz. Nie mają też jakich wyróżniających je na rynku ciekawych funkcji typu smart.

Czy warto je kupić? Dla niektórych z was sama marka może mieć pewną nostalgiczną wartość. Czy to wszystko uzasadnia cenę w okolicach 800 zł? Na to pytanie każdy będzie musiał odpowiedzieć sobie indywidualnie, ale moim zdaniem, to właśnie z jej powodu sukces tych Technicsów jest wątpliwy. Patrząc na konkurencyjne rozwiązania od Sony czy Jabry wydaje się, że przesadzono z nią przynajmniej o 150 - 200 zł.

Technics EAH-AZ70W - Specyfikacja:

- Przetwornik: 10 mm, pokrycie grafenem
- Rodzaj magnesu: Neodymowy
- Częstotliwość: 20 Hz – 20 kHz
- Czujnik dotyku
- Mikrofon MEMS
- Bluetooth® 5
- Obsługiwane profile: A2DP, AVRCP, HSP, HFP
- Kodeki: SBC, AAC
- Zasięg: do 10 m
- Odporność: IPX4 (tylko słuchawki)

Czas odtwarzania z akumulatorem (AAC)
- Słuchawki: Około 6,5 h
- Słuchawki z podstawką ładującą: Około 19,5 h

Waga słuchawki: ok. 7 g
Podstawka ładująca: ok. 65 g

Zalety:

- wysoka jakość wykonania
- elegancki wygląd
- stabilne połączenie BT
- prostota obsługi
- dobrej jakości ANC
- nie wypadają z uszu
- wysoka jakość rozmów telefonicznych

Wady:

- brak możliwości „dopalenia” basów
- brak możliwości parowania z kilkoma urządzeniami
- brak bezprzewodowego ładowania etui
- nieosłonięty port USB-C
- za wysoka cena

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: