12

Team Fortress 2 za darmo na Windows i Mac

Orange Box, to zestaw 5 gier komputerowych (Half Life 2, oraz dwa jego sequele Episode 1 oraz Episode 2, Team Fortress 2, Portal) wydany w październiku 2007. Orange Box zebrał najwyższą średnią z ocen, wśród wszystkich gier kiedykolwiek wydanych na PC, w serwisie Metacritic. W 2010 roku Valve wydał swojego klienta elektronicznej dystrybucji, Steam, również na Maca udostępniając wiele tytułów miłośnikom nadgryzionego jabłka, w tym […]

Orange Box, to zestaw 5 gier komputerowych (Half Life 2, oraz dwa jego sequele Episode 1 oraz Episode 2, Team Fortress 2, Portal) wydany w październiku 2007. Orange Box zebrał najwyższą średnią z ocen, wśród wszystkich gier kiedykolwiek wydanych na PC, w serwisie Metacritic. W 2010 roku Valve wydał swojego klienta elektronicznej dystrybucji, Steam, również na Maca udostępniając wiele tytułów miłośnikom nadgryzionego jabłka, w tym wspomniany Orange Box. Osoby które zakupiły gry w wersji dla Windows, nie muszą kupować ich ponownie, aby zagrać na Macu, nawet zapisane stany gry przenoszą się automatycznie do nowej instalacji.

Warto odnotować fakt, że jedna z gier składających się na Orange Box, Team Fortress 2 jest od dzisiaj dostępna za darmo, każdy kto posiada, lub założy konto w usłudze Steam, może ją pobrać i grać do woli. Team Fortress 2 to wieloosobowa gra sieciowa z gatunku first-person shooter (popularnie nazywana „strzelanką”), w której jedna drużyna próbuje pokonać drugą. To co odróżnia tę grę od konkurencji typu Quake III arena, czy Unreal Turnament III, to przede wszystkim charakterystyczny model współpracy graczy z jednej drużyny (team play) wspomagany przez różne klasy postaci, którymi można zagrać (medyk, snajper, żołnierz etc.), oraz specyficzna estetyka wizualna i poczucie humoru, nawiązujące do kreskówek.

Ale czemu o tym piszę? Valve właśnie na przykładzie Team Fortress 2 pokazało, że dobrze wspierana gra nie umiera nigdy, a przynajmniej nie tak prędko. Co więcej, można na niej dobrze zarobić. Nawet udostępniając ją za darmo :-) Gra która ma już blisko 4 lata wciąż cieszy się dużą popularnością i pokaźnym gronem fanów, co jest raczej rzadkością wśród gier komputerowych, po upływie takiego czasu. Popularność gry nie jest dziełem przypadku. Twórcy od początku aktywnie ją rozwijali, dodając nowe mapy, bronie i… czapki. Przedmioty takie jak bronie i czapki są przydzielane graczom losowo, określoną ilość razy w określonym czasie rozgrywki. Jeśli ktoś dostał kilka razy ten sam przedmiot może go próbować przerobić na inny poprzez „crafting”, albo wymienić się z innym graczem. Jeśli ktoś szczególnie pragnie zdobyć konkretny przedmiot, może też zakupić go w sklepie Mann Co. wewnątrz gry, oczywiście za prawdziwe pieniądze. Wspomniane wcześniej czapki nie dają graczom bonusów, nie modyfikują mechaniki gry, oferują tylko oryginalny wygląd. Niektóre czapki są rzadsze niż inne. Najwyraźniej Valve obudził żyłkę kolekcjonera w graczach, bo są w stanie za pojedyncze nakrycie głowy zapłacić od kilku euro, do naprawdę sporych kwot, wielokrotnie przekraczających cenę gry, zanim stała się darmowa. Plotki mówią o dziesiątkach, nawet setkach euro… Nie przeszkadza to graczom kupować czapek w dużych ilościach, nawet moi znajomi, z którymi czasem grywam w TF2 nie żałują sobie tej przyjemności.

Tym sposobem, dzieki mikropłatnościom, gra przynosi ciągłe zyski, na tyle duże, że Valve zdecydował się udostępnić ją za darmo. Warto podkreślić, że darmowa wersja gry nie ogranicza swobody graczom, którzy mają dostęp do wszystkich map i broni w grze, a same czapki, jak wspomniałem nie wpływają na mechanikę gry, co z  tym idzie, można przyjąć, że wszelkie opłaty są faktycznie dobrowolne i niekonieczne do czerpania frajdy z gry.

Tak oto Valve zademonstrowała o jak zrobić prawdziwy biznes, zamiast ciągle odgrzewać kotleta, wydając niemal co roku kolejne części gry, które wprowadzają niewiele nowego, zmienił całkowicie model biznesowy. Podejrzewam, że na samych czapkach Valve zarobił wielokrotność tego, co na sprzedaży gry jako takiej. Jak widać, na mikropłatnościach można zbić fortunę, nie tylko w grach MMO, RPG czy Second Life, ale również w standardowej strzelance, sprzedając graczom coś, co de facto nie jest do gry w ogóle potrzebne :-)

Aktualizacja:
Dodałem filmik przedstawiający postać z gry, medyka, wypuszczony wraz z ogłoszeniem o tym, że gra jest dostępna za darmo.