Asus

Takiego monitora na biurku jeszcze nikt z Was nie miał

Kacper Cembrowski
16

Asus stworzył najdziwniejszy monitor, jaki kiedykolwiek widzieliście. Takiego sprzętu z pewnością nikt z Was nie miał na swoim biurku.

Najdziwniejszy monitor, jaki kiedykolwiek widzieliście

Asus zapowiedział 14-calowy przenośny monitor ProArt PA147CDV, który został stworzony głównie z myślą o twórcach. Całość ma naprawdę niewielki rozmiar i specyficzny współczynnik proporcji 32:9, co robi z tego naprawdę szeroki wyświetlacz.

Monitor do złudzenia przypomina dodatkowy dotykowy panel z laptopów Duo i w sieci pojawiło się sporo prześmiewczych głosów, że Asus postanowił oderwać tę część i sprzedawać ją osobno - cóż, jakby nie patrzeć, dokładnie tak to wygląda.

Źródło: Asus

PA147CDV został niejako zapowiedziany we wrześniu ubiegłego roku, jednak dopiero teraz, podczas wystawy NAB 2022 w Las Vegas, Asus prezentuje swój sprzęt i mówi o planach wypuszczenia go do sprzedaży - to ma się stać bardzo szybko, bowiem już w drugim kwartale tego roku. Niestety, na ten moment cena nie jest znana.

Technikalia są zachęcające

Asus mówi wprost, że ProArt PA147CDV ma być idealną alternatywą dla użytkowników, którzy poszukują dodatkowego ekranu, lecz takie opcje jak drugi monitor dużych rozmiarów czy dodatkowy tablet ich nie przekonują. Szeroki wyświetlacz Asusa będzie oczywiście dotykowy i w pełni kompatybilny z Pen Protocol 2.0 od Microsoftu. Co więcej, na swojej podstawce będzie zawierał specjalne pokrętło, które zostało stworzone na wzór Surface Dial.

ProArt PA147CDV posiada ekran 1920 x 550 IPS i jest wyposażony w jeden port HDMI oraz dwa porty USB-C. Podstawa pozwala na ustawienie go w pionie (do 65 stopni) oraz w poziomie. Wyświetlacz może służyć również jako narzędzie do korzystania z aplikacji Control Pannel, umożliwiając łatwiejsze wykonywanie szeregu działań w wielu programach.

ProArt PA147CDV jest ciekawy, ale ile będzie kosztował? Cena odegra tutaj kluczową rolę

Kluczowa tutaj może okazać się jednak cena. Oczywiście, jest to całkiem wygodna funkcja i ciekawy dodatkowy ekran - pytanie tylko, czy zdecydowalibyście się na zakup takiego urządzenia w momencie, kiedy będzie ono droższe od na przykład iPada Mini? Podobnie w przypadku drugiego, zwykłego monitora - jeśli PA147CDV będzie sporo droższy, czy to na pewno będzie dobry pomysł?

Funkcja ta w laptopach Duo faktycznie jest przydatna i wygodna - nie tylko dla grafików, ale również montażystów, producentów muzycznych czy nawet web developerów. Opcja monitorowania dodatkowych elementów na małym ekranie poniżej i ich dotykowa kontrola jest naprawdę fantastyczną możliwością - jednak w tym wypadku jest to stały element naszego laptopa i nie musimy martwić się o okablowanie i dodatkowe miejsce. Plusem PA147CDV jest fakt, że możemy go połączyć nie tylko z komputerem, ale również z telefonem czy aparatem. Nadal pozostaje jednak jedno, istotne pytanie.

Czy ProArt PA147CDV to z pewnością przenośne urządzenie?

Asus podczas prezentacji chwalił się, że monitor waży zaledwie 740 gramów i jest niesamowicie mobilny oraz wygodny do przenoszenia. Na tej samej prezentacji jednak doskonale widać, że na stoliku kawowym, nie jest tak łatwo zmieścić monitor wraz z laptopem - PA147CDV wystawał poza stolik i ewidentnie było było tam za mało miejsca do swobodnej pracy.

W domu, na stanowisku przy biurku, podłączenie ProArt PA147CDV nie będzie większym problemem, jednak zabranie tego ze sobą poza miejsce zamieszkania… to już wydaje mi się średnio wygodne. Kwestia wielkości podstawki, samej wagi i ilości portów jest raczej wynikową samego projektu, a nie specjalną techniką, żeby monitor był “przenośny”. W moim odczuciu jest to delikatnie przesadzony marketing.

ProArt PA147CDV budzi skrajne emocje. W laptopach Duo jest to prawdziwe cudo, jednak co do użyteczności jako osobny ekran, mam pewne wątpliwości. Kluczowa jednak okaże się cena produktu - z którą na pewno się z Wami podzielimy, kiedy ją poznamy. Co Wy sądzicie o takim monitorze?

Źródło, obrazek wyróżniający: Asus

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu