12

Taką edukację dzieci to ja rozumiem i popieram!

Kto oprócz rysowania wzorów chemicznych w zeszycie widział w szkole dziesiątki ciekawych doświadczeń chemicznych zaprezentowanych na prawdziwych odczynnikach, ręka w górę! Nie mogę niestety policzyć Waszych odpowiedzi, ale nie spodziewam się lasu rąk. Z edukacją jest trochę jak z późniejszą pracą – nie jest to do końca zabawa, ale jeśli robimy coś, bo nas to […]

Kto oprócz rysowania wzorów chemicznych w zeszycie widział w szkole dziesiątki ciekawych doświadczeń chemicznych zaprezentowanych na prawdziwych odczynnikach, ręka w górę! Nie mogę niestety policzyć Waszych odpowiedzi, ale nie spodziewam się lasu rąk. Z edukacją jest trochę jak z późniejszą pracą – nie jest to do końca zabawa, ale jeśli robimy coś, bo nas to kręci, efekty zawsze będą znacznie lepsze. Dlatego pomoce naukowe, poza tablicą, zeszytem i podręcznikiem są bardzo wskazane. Tutaj wkracza polska aplikacja Professor Why – Chemia, wspomagająca, zgadliście, naukę chemii.

Chociaż nie uważam, że każde dziecko w szkole powinno posiadać tablet i skłaniałbym się raczej ku czytnikom, chociaż wiem, że szkoła to nie tylko zabawa, ale i dyscyplina, to jestem głęboko przekonany o tym, że zainteresowanie uczniów jest kluczem do sukcesu. Dalece bardziej skutecznym, niż sprawdziany i klasówki. Jeśli zajmujemy się czymś, bo nas to interesuje, to efekty są zawsze lepsze, niż gdy zajmujemy się czymś, bo musimy. Nie każdy nauczyciel czy rodzic ma osobowość sceniczną, która samą charyzmą przyciąga uwagę. Moje doświadczenie pokazuje, że tej cechy brakuje w większości przypadków, żeby nie powiedzieć, że występuje sporadycznie. Nie znaczy to jednak, że osoba pragnąca zainteresować dziecko stoi wówczas na przegranej pozycji. Może sięgać po dodatkowe pomoce. Na przykład po polską aplikację Professor Why – Chemia, która wygrała tegoroczny konkurs infoShare Startup Contest jak również otrzymała nagrodę publiczności.

Przechwytywanie1

Przechwytywanie2

Professor Why – Chemia to gra edukacyjna na komputer z systemem Windows lub OSX, która korzysta z dobrodziejstw rozszerzonej rzeczywistości. W zestawie z grą znajdują się specjalne kartonowe znaczniki, symbolizujące związki chemiczne i aparaturę chemiczną. Kamera podłączona do komputera rozpoznaje te znaczniki i na ekranie podmienia je na trójwymiarowe elementy wtopione w prawdziwe otoczenie. Tym sposobem dzieci w wieku 10 – 15 lat mogą eksperymentować do woli. Zabawa jest jednocześnie bezpieczna, jak i pozwala uniknąć kosztów składników, które nigdy się nie wyczerpią. Oczywiście, takie rozwiązanie nie jest lepsze od faktycznego eksperymentu z prawdziwego zdarzenia, ale z pewnością jest ciekawsze od surowego podręcznika czy samego rysowania wzorów w zeszycie. Samodzielne wykonywanie eksperymentów ułatwia zapamiętywanie relacji pomiędzy składnikami. Słowem, jeśli eksperymenty nie są możliwe na porządku dziennym, jak było w szkołach, do których uczęśzczałem, Professor Why – Chemia jest bardzo ciekawą alternatywą.

Jeśli dodać do tego elementy grywalizacji, które pozwalają śledzić postępy w nauce i rywalizować miedzy sobą, mamy do czynienia ze znacznie zdrowszą stymulacją marchewki zamiast kija, w postaci sprawdzaniu. Chemia z pewnością nie jest dla każdego, ale nie mam wątpliwości, że wśród osób dotąd niezainteresowanych chemią znajdzie się spory zbiór, który da się zainteresować, pod warunkiem wykorzystania odpowiednio ciekawych materiałów.

Docenienie Professor Why – Chemia zmobilizowało twórców do dalszych prac. W planach jest zrobienie wersji mobilnej, wersji anglojęzycznej oraz dodania kolejnych przedmiotów, takich jak fizyka.

Pudełkowa wersja gry, wraz z niezbędnymi akcesoriami, kosztuje 129 zł. Wersję demo, bez kart znaczników oczywiście, można pobrać ze strony projektu. Z gry można korzystać również przy pomocy samej myszki, chociaż wówczas będzie pozbawiona elementów rzeczywistości rozszerzonej.