8

Tak wyglądałby iPhone, gdyby Apple wprowadził fizyczną klawiaturę

Dla niektórych piekło zamarznie w momencie gdy Apple wprowadzi na rynek iPhone’a z fizyczną klawiaturą. Jeszcze parę lat temu była to kwestia równie poruszająca użytkowników co dzisiaj – powiedzmy – możliwość wydania iPada w mniejszych niż standardowe rozmiary. Okazuje się jednak, że nic nie stoi na przeszkodzie. Bez problemu możemy sami sobie sprawić iPhone’a z […]

Dla niektórych piekło zamarznie w momencie gdy Apple wprowadzi na rynek iPhone’a z fizyczną klawiaturą. Jeszcze parę lat temu była to kwestia równie poruszająca użytkowników co dzisiaj – powiedzmy – możliwość wydania iPada w mniejszych niż standardowe rozmiary. Okazuje się jednak, że nic nie stoi na przeszkodzie. Bez problemu możemy sami sobie sprawić iPhone’a z wbudowaną fizyczną klawiaturą. No, może nie do końca wbudowaną…

Kickstarter to magiczne miejsce. Znaleźć tam można niemal wszystko – począwszy od zupełnie idiotycznych, przez ciekawe, aż po genialne pomysły. Najlepsze zaś jest to, że owe pomysły w erze internetu mogą być bardzo szybko zrealizowane. Trudno mi co prawda stwierdzić, czy idea z fizyczną klawiaturą dla iPhone’a jest a) idiotyczna, b) dobra czy c) genialna, warto chyba jednak się jej bliżej przyjrzeć.

Na czym polega projekt Spike? To nie – jak w większości dotychczasowych przypadków – kolejna doczepiana do iPhone’a klawiatura. Spike przypomina bardziej obudowę dla smartfona, która oprócz standardowych funkcji umożliwia również korzystanie z fizycznej klawiatury. Realizacja pomysłu wygląda całkiem ciekawie, klawiatura QWERTY bowiem nie jest umieszczona na stałe. Możemy bez problemu odłączyć ją od obudowy i korzystać z pełnego ekranu iPhone’a. Proste? To ciekawe, dlaczego nikt wcześniej nie wpadł na takie rozwiązanie.

Co więcej, Spike oferuje kilka rodzajów klawiatur – w zależności od tego, jaka nas interesuje. W wersji Spike² zamiast odpinania klawiatury, jest ona przesuwana na tylną obudowę iPhone’a. Twórcy urządzenia chwalą się, że nie tylko jest bardzo wygodne (można pisać w rękawiczkach), ale również nie przeszkadza w normalnym użytkowaniu smartfona firmy Apple – np. nie przeszkadza w działaniu anteny. Oczywiście Spike jest bardzo wyczulonym narzędziem i pisanie za pomocą klawiatury zdaniem twórców to prawdziwa przyjemność.

O tym jednak przekonają się najwcześniej ci, którzy postanowili wesprzeć projekt. Czyli ponad 300 osób, które wpłaciły dotychczas niemal 38 tys. Dolarów. Potrzeba 75 tys., ale do końca akcji zbierania pieniędzy pozostało jeszcze 33 dni. Myślę więc, że twórcom Spike uda się bez większego problemu uzyskać wymaganą kwotę do realizacji pomysłu.

A teraz mini głosowanie: kto z Was chciałby korzystać z tego typu rozwiązania w swoim telefonie?